NIK krytycznie o nadzorze budowlanym

- Naszym zdaniem, warunkiem uzdrowienia sytuacji jest uniezależnienie organów nadzoru budowlanego od starostów – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK. Fot. NIK

– Naszym zdaniem, warunkiem uzdrowienia sytuacji jest uniezależnienie organów nadzoru budowlanego od starostów – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK. Fot. NIK

PODKARPACIE. Nadzór nie nadzoruje.

Nadzór budowlany nie działa skutecznie. Umyka mu zbyt wiele przypadków łamania prawa. Jego najsłabszym ogniwem są powiatowi inspektorzy, którzy pozostają w konflikcie interesów – są uzależnieni od samorządów, których inwestycje jednocześnie kontrolują. Zdaniem NIK, nadzór budowlany powinien zostać zreorganizowany.

Wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli są druzgocące dla instytucji nadzoru budowlanego. Skuteczność i jakość prowadzonych przez nadzór budowlany kontroli często pozostawia wiele do życzenia. NIK ujawnił przypadki, w których kontrole wykonywały osoby niemające odpowiednich uprawnień budowlanych, a nawet niebędące pracownikami inspektoratu. W Człuchowie powiatowy inspektor kontrolował projekt instalacji swojego autorstwa. NIK wykryła też przypadki odstąpienia od ukarania mandatem karnym. Ponieważ powody odstąpienia były niejasne, może to rodzić podejrzenia wystąpienia sytuacji korupcyjnych.

Powiatowi inspektorzy, na których spoczywa główny obowiązek dbania o poprawność inwestycji, nie są skuteczni. Nie monitorują prawidłowości rozpoczynanych inwestycji. Nie kontrolują, czy inwestorzy wykonują nałożone na nich postanowienia.

NIK zwraca uwagę na problem uzależnienia powiatowych inspektorów od starostów. Zależność ta ma charakter strukturalny, ponieważ powiatowego inspektora powołuje właśnie starosta. W dodatku spośród 23 inspektorów, których działalności NIK się przyjrzała, aż 15 korzystało ze wsparcia rzeczowego i finansowego samorządów.

Przykładowo w Wodzisławiu Śląskim pięć gmin robiło wręcz składki na utrzymanie inspektora. Ponieważ samorządy w kontrolowanym czasie (2009 – 2012) prowadziły 36 inwestycji, NIK zwraca uwagę, że doszło w tej sytuacji do korupcjogennego konfliktu interesów. Samorządy utrzymywały instytucję, która ich kontrolowała.

Artur Getler

do “NIK krytycznie o nadzorze budowlanym”

  1. WeeD

    Ale Biedziak schudł.

  2. Jarosław

    Wreszcie ktos moze zajmie sie tym problemem , najwyzsza pora wprowadzic okregowe inspektoraty i wtedy nie bedzie zaleznosc od starostow i kontrole beda obiektywne , bez kumoterstwa i wplywu starosty i radnych !!!!!!! Czekamy na kodeks budowlany , ktory wprowadza te zmiany !!!!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.