NIK: – Szkoły nie są wystarczająco przygotowane do objęcia nauką sześciolatków

Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej robią co mogą, aby uatrakcyjnić dzieciom zajęcia i nie kazać im siedzieć cały dzień w ławkach. Fot. Wit Hadło
Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej robią co mogą, aby uatrakcyjnić dzieciom zajęcia i nie kazać im siedzieć cały dzień w ławkach. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Ministerstwo Edukacji Narodowej: „Żadna ze skontrolowanych przez NIK szkół i gmin nie otrzymała negatywnej oceny w kierowanych do nich wystąpieniach pokontrolnych”.

W 84 proc. szkół nie zapewniono uczniom klas pierwszych możliwości pracy przy osobnym komputerze w pracowni komputerowej, w 43 proc. szkół nie wyposażono sal lekcyjnych klas pierwszych w kilka zestawów komputerowych z dostępem do Internetu i oprogramowaniem odpowiednim do wieku. To tylko niektóre wyniki opublikowane ostatnio przez Najwyższą Izbę Kontroli.

NIK sprawdziła stan przygotowań polskich szkół do przyjęcia sześciolatków. Poza wyżej wymienionymi nieprawidłowościami okazuje się, że prawie 19 proc. szkół nie ma wyposażonych sal lekcyjnych w sprzęt audiowizualny, w takiej samej liczbie szkół nie zapewniono pierwszoklasistom możliwości realizacji zajęć z wychowania fizycznego w sali gimnastycznej i na boisku, a w 12,5 proc. szkół w salach lekcyjnych klas pierwszych nie została urządzona część rekreacyjna.

W raporcie NIK czytamy: „Mimo upływu ponad trzech lat szkolnych okresu przejściowego na wprowadzenie obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich, szkoły podstawowe nie są wystarczająco przygotowane do objęcia nauką dzieci sześcioletnich. Minister Edukacji Narodowej nie podjął w pełni skutecznych działań w celu wsparcia gmin w przygotowaniu szkół do objęcia dzieci sześcioletnich obowiązkiem szkolnym”.

Szkoły na pokaz
W podróż po jednej z rzeszowskich szkół podstawowych zabrała nas pani dyrektor, która nie chce ujawniać publicznie swojego nazwiska. Pokazała nam szkołę, w której wiele się zmieniło, od kiedy dzisiejsi rodzice się w niej uczyli, ale wykazała też szereg nieprawidłowości. Takich szkół jest dużo więcej.

– Brakuje nam pieniędzy na pomoce naukowe, na meble do klas – mówi. – To nie jest szkoła, w której naukę powinien zaczynać sześciolatek. Ministerstwo zrobiło sobie kilka pokazowych szkół w kraju, które się nadają na obniżenie wieku szkolnego, ale większość szkół nie ma takich warunków – dodaje.

Pani dyrektor pokazała nam świetlicę składającą się z dwóch pomieszczeń o łącznej powierzchni 100 mkw., ale zastrzegła, że często jest w niej nawet 150 dzieci. Gdyby nie doświadczone nauczycielki, które opiekują się dziećmi w świetlicy i ich umiejętność zaplanowania dzieciom czasu oraz szereg zajęć dodatkowych i kół zainteresowań, te dzieci by się „pozabijały”. Nauka w klasach I – III również jest inna niż wydaje się to minister Szumilas.

– Program każe nam robić ciekawe zajęcia, korzystając z pomocy naukowych, ale takich pomocy mamy bardzo mało – mówi wychowawczyni pierwszoklasistów. – Do tego brakuje mebli, w których mogłabym wszystko trzymać. Mam 27 uczniów i nie możemy też korzystać z pracowni komputerowej bez przerwy, bo wszystkie klasy chcą mieć dostęp do komputerów, a takie zalecenia są w programie – wyjaśnia.

– Ministerstwo edukacji nie wie, jak wyglądają normalne szkoły – mówi dyrektor.

Co na to wszystko minister Krystyna Szumilas? Na stronie internetowej MEN twierdzi, że „Żadna ze skontrolowanych przez NIK szkół i gmin nie otrzymała negatywnej oceny w kierowanych do nich wystąpieniach pokontrolnych”. Czy pani minister czyta jakieś inne wyniki?

Blanka Szlachcińska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wiesiek
wiesiek
7 lat temu

Nie jestem nauczycielem ale jako uczeń rodzony 18 grudnia zawsze byłem słabym uczniem w stosunku do dzieci rodzonych wcześniej, Dziadek mnie przezywali jak zęby mleczaki zmieniałem w I klasie. Teraz dziecko rodzone w grudniu zacznie naukę w wieku 5 lat. To jest skandal forsować coś takiego przedszkolaków uczyć tabliczki mnożenia biegłego czytania. Dostawałem lanie za złe oceny mimo corocznych promocji.Wydaje mi się dziecko zminia zęby może iść do szkoły nie zabierać dzieciom dzieciństwo przez jakieś debilną ustawę wymyśloną przez działacza PO nie mającego pojęcia o nauce szkole awansowanego na ministra z klucza partyjnego. POczytajcie ludzie co dobrego dla społeczeństwa wymyśliła… Czytaj więcej »