Nocna i świąteczna opieka medyczna funkcjonuje bez zarzutu?

- Dementuję sygnały, że ktokolwiek z NFZ dzwoni do pacjentów do których zostały wysłane ankiety. Ktoś podszywa się pod naszych pracowników. Fundusz nie wycofał się z kontroli prawidłowości wykonywania świadczeń przez lekarza z Korczyny - mówi Marek Jakubowicz. Fot. Wit Hadło

– Na naszej stronie www.nfz-rzeszow.pl są wyszczególnione placówki, deklarujące dyżur pediatry. To Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie – mówi Marek Jakubowicz. – Szpital z ul. Szopena, takiej deklaracji nie składał. Nie ma także oddziału pediatrycznego. Skoro lekarz na dyżurze nie czuł się na siłach zbadać dziecka, to może lepiej, że odesłał je tam, gdzie jest pediatra? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kontrole zlecono po skargach pacjentów. NFZ zapowiada kolejne.

- Kontrolerzy POW NFZ sprawdzili w ostatni weekend jak funkcjonuje nocna i świąteczna opieka medyczna w obu rzeszowskich szpitalach wojewódzkich – nr 1 i 2. Obie placówki przeszły kontrolę pozytywnie. Uznano, że szpitale zapewniły pełną obsadę zespołów dyżurujących i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy podkarpackiego NFZ. – Niestety skargi napływają nadal. Nie obejdzie się więc bez kolejnych.

Kontrole zlecono po skargach pacjentów, którzy w pierwszy weekend 2018 roku w szpitalu na ul. Szopena zastali zamknięte drzwi gabinetu nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, a ze szpitala na Lwowskiej pacjenci byli odsyłani do innych rzeszowskich placówek, także na Szopena.

„W ostatnią niedzielę, w Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie odmówiono przyjęcia w godzinach wieczornych, mojego 5- letniego syna argumentując, że dyżur pełni jedynie lekarz ogólny i skierowano mnie do innego szpitala. Personel poinformował mnie, że szpital na Szopena nie będzie przyjmował dzieci w przyszłości i żeby z dziećmi do tego szpitala nie przychodzić. Na stronie ministerstwa zdrowia pisze, że każdy szpital w sieci ma przyjmować i dorosłych i dzieci w ramach dyżuru świątecznego. Działanie szpitala są więc nieprawidłowe” – czytamy w mailu od Czytelniczki Super Nowości.

Okazuje się, że przepisy ministerstwa nie precyzują, że szpital musi zatrudniać na dyżurze nocnej i świątecznej opieki lekarza pediatrę. Określa tylko, że ma to być lekarz mający prawo wykonywania zawodu. Może być rezydentem na pierwszym roku dowolnej specjalizacji.

Anna Moraniec

do “Nocna i świąteczna opieka medyczna funkcjonuje bez zarzutu?”

  1. evvvvaaa

    Ja rozumiem, że nie wszędzie jest pediatra, ale np. czemu lekarka dyżurująca w szpitalu na Lwowskiej wychodzi z gabinetu i odsyła czekających z małymi dziećmi do innych placówek, skoro wie, że tam nie ma pediatrów???? Sama miałam taki przypadek, lekarka powiedziała, że duża kolejka jest, aby iść do innych placówek. Zabraliśmy się stamtąd, pojechaliśmy z dzieckiem na Szopena, a lekarz jak zobaczył dziecko, to stwierdził, że nie jest pediatrą i się nie zna. I znowu wycieczka na Lwowską w nocy z chorym dzieckiem.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.