Nocny Turnau i nie tylko

Fot. Jerzy Mielniczuk (3)

STALOWA WOLA. Można się sprzeczać, czy „Cichosza” Grzegorza Turnaua lepiej brzmi w krakowskich zaułkach, czy pod rozłożystą lipą i gwiazdami na dziedzińcu Zamku Lubomirskich w Stalowej Woli. Krakowski bard był gwiazdą stalowowolskiej Nocy Muzeów.

Ściągnął tłumy, ale ludno sobotniej nocy było nie tylko na koncercie. Muzeum Regionalne przygotowało m.in. wycieczkowe atrakcje. Z okien „dizajnbusu” można było poznawać ciekawostki architektury, których na co dzień nikt nie zauważa.

Zauważyć też można było nieustające duże zainteresowanie stałą wystawą o Centralnym Okręgu Przemysłowym. Odtworzonymi pod dachami byłych warsztatów uliczkami przedwojennej Stalowej Woli spacerowali w sobotę mali dziś i mali wtedy, gdy miasto powstawało. Autentyczne przedwojenne plakaty na słupach ogłoszeniowych, prawdziwy przedwojenny samochód, dziecięcy wózek pozostawiony przed sklepem porcelaną. Kto tego nie widział, nie powinien czekać na kolejną Noc Muzeów.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.