Nowa udarówka zapełnia się pacjentami

Józef Michalik, pierwszy pacjent nowo otworzonej udarówki jest bardzo zadowolony z tego, że trafił właśnie tutaj. - Wszystko jest na wysoki połysk, opieka też na wysokim poziomie - mówi chory , leżący na jednym z 16 łóżek udarowych, pod stałym monitoringiem pielęgniarki. Fot. Autor

RUNDA MAŁA. Oddział neurologii i leczenia udarów już pełni ostre dyżury.

Ponad 30-łóżkowy oddział neurologii i udarów w Szpitalu Specjalistycznym w Rudnej Małej powoli zapełnia się chorymi. W sobotę po raz pierwszy pełnił całodobowy ostry dyżur neurologiczny i tak już będzie co dwa dni, na zmianę ze Szpitalem Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Oddział ma zapewnione pełne zaplecze diagnostyczne i personalne. – Dla pacjentów zmiany są tylko na lepsze – mówi dr n. med. Mirosław Dziki, ordynator oddziału neurologicznego i udarowego w placówce.

- Pacjent z karetki trafia bezpośrednio na izbę przyjęć, gdzie poddany zostaje pełnej diagnozie od RTG przez pracownię rezonansu i tomografii komputerowej wyposażonej w sprzęt z najwyższej półki – mówi dr n. med. Arkadiusz Bielecki, dyrektor placówki.
Na oddziale nie brakuje też specjalistów, pracują tu bowiem wszyscy, którzy od 1 czerwca odeszli ze Szpitala MSW w Rzeszowie. Na otwarcie tego oddziału czekali nie tylko chorzy, od dwóch tygodni ciężar pacjentów udarowych przejął na siebie szpital “na górce”, wstrzymując planowe przyjęcia pacjentów, który coraz bardziej odczuwał ich ciężar.

Poszerzyli ofertę, chcą jeszcze więcej

Szpital w Rudnej Małej z typowo ortopedyczno – chirurgicznego mocno poszerzył ofertę, nie tylko o neurologię i udarowy. Od stycznia strukturach placówki działa oddział wewnętrzny z kardiologią, a od marca oddział rehabilitacji ogólnoustrojowej. Chcemy uzyskać też kontrakt na izbę przyjęć, oddział rehabilitacji neurologicznej, poradnię neurologiczną, pracownię tomografii i rezonansu, co zapewniłoby pacjentom kompleksowość leczenia – mówi Kazimierz Czudec, prezes Nowe Techniki Medyczne Szpital Specjalistyczny w Rudnej Małej. – Chcemy też by na koszt NFZ można tu było leczyć chorych z padaczkami i stwardnieniem rozsianym w ramach tzw. programów lekowych.

***

Dziwi trochę fakt, że placówka dostała tak mały, tylko 2 mln zł, kontrakt na neurologię, podczas gdy MSW miało na leczenie chorych neurologicznie blisko 9 mln zł (działając do końca maja mogło wykorzystać najwyżej ok. 4 mln zł). Dlaczego lecznica, która przejęła dane świadczenie nie dostała całych przeznaczonych na to pieniędzy? Dlaczego dopiero teraz może startować do konkursu na izbę przyjęć, która działa pełną parą, bo musi działać mając całodobowe dyżury? Dlaczego pracownie wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt nie mogą dostać kontraktu, podczas gdy w niektórych lecznicach diagnozę za publiczne pieniądze stawia się na sprzęcie pamiętającym cesarza Franciszka? Wciąż trudno dociec, bo to monopolista NFZ płaci i decyduje, komu płaci.

Anna Moraniec

do “Nowa udarówka zapełnia się pacjentami”

  1. podatnik

    Afera grubymi nicmi szyta.
    Jakis prywaciarz podbil stawke i zgarnal caly personel z oddzialu szpitalnego MSW. Co bedzie dalej ?
    Zapewnie na razie po podpisaniu kontraktu z NFZ niby wszystko tak samo ja bylo dotychczas. Podejrzewam ze wkrotce szydlo wyjdzie z worka bo te same fundusze ktore szly do szpitala MUSZA zostac okrojone przez prywatnego jako ze MUSI ZAROBIC a wiec UCIAC SWOJE ZAROBKI z tego co dotychczas w calosci bylo przeznaczane TYLKO dla pacjentow.
    OBYM SIE MYLIL Panie Boze.

    • Monika

      A co mnie obchodzi czyj ten szpital jest ?? mA PODPISANY KONTRAKT Z NFZ. A szpital jest taki, że przecierałam oczy,czy ja czasem na zachodzie się nie znalazłam ;]
      Klimat tworzy Ordynator oddziału, fachowość lekarzy, wyposażenie w aparaturę ratującą życie.
      Ty się nie przejmuj co ciebie nie dotyczy – jak oni się rozliczają to ich sprawa – tylko napisz PRAWDĘ O ILE BYŁEŚ PACJENTEM. A jeżeli byłeś pacjentem to byś walczył, żeby ten oddział dostawał tyle NA ILE ZASŁUGUJE.
      Poniżej napisałam jak tam traktuje się pacjentów (pomijam fachowość i wyposażenie) – o ile chcecie zobaczyć kompetentnych lekarzy nieolewających ani pacjentów, ani ich rodzin – UŚMIECHNIĘTY PERSONEL – wyposażenie szpitala nowoczesnego – to walcie do Rudnej jak w dym.
      Przy okazji pozdrawiam Panią Doktor Michno, która na 100% jest Lekarzem przez duże „L”, jak i bardzo życzliwego Ordynatora Dzikiego – dobrał Pan świetnych Fachowców ,a teraz ma Pan jeszcze nowoczesny oddział.
      Nie słuchać przypupasów rodem z MSW ;]

  2. Józef

    Czy ordynator oddziału neurologi i udaru mózgu w Rudnej Małej to ten lekarz który był ordynatorem
    oddziału neurologi i udaru mózgu w Szpitalu MSW w Rzeszowie Kto ponosi odpowiedzialność za
    doprowadzenie do takiego stanu rzeczy? Czy było to działanie wcześniej zaplanowane i uzgodnione?
    Kto tak szybko załatwił kontrakty z NFZ w Rzeszowie?
    Trudno zgodzić się z dr n. med. że dla pacjentów zmiany są tylko na lepsze, bo pacjent z karetki trafia
    bezpośrednio na izbę przyjęć, gdzie poddany jest pełnej diagnozie. Tak jest w każdym szpitalu z leczeniem udaru mózgu.
    Rudna Mała oddalona jest od Rzeszowa ponad 7km. Ten odcinek drogi pokonuje się
    40 minut i dłużej co jest niezwykle istotne przy udarze mózgu , o czym powinien wiedzieć dr n. med. i NFZ
    w Rzeszowie.Czy taka działalność nie powinna być w kręgu zainteresowania powołanych służb.

    • Monika

      Co ty gościu pierniczysz? 7 km w 40 min ?? To k,…. chyba PIECHOTĄ – a nie w dobie, gdzie masz łącznik autostrady – to góra 15 min.
      MSW zarabiał na oddziale neurologii – ale sam oddział tego w ogóle nie odczuwał.
      Ty wypisując te brednie – to albo jesteś dyrektorem MSW, albo jego przypupasem.
      Co do chorych – o ile Wam zależy na zdrowiu – walcie do Rudnej jak w dym.
      PRZEDE WSZYSTKIM FACHOWA OBSŁUGA – MIŁA, UŚMIECHNIĘTA I NIE OLEWAJĄCA ANI PACJENTÓW, ANI ICH RODZIN.
      Do tego teraz mają Szpital wykończony na tip-top, który ma podpisany kontrakt z NFZ – sale 2 – 3 – 4 osobowe, A PRZY KAŻDYM ŁAZIENKA, plus inne dodatkowe – jak łóżka regulowane, rolety automatyczne, darmowe olbrzymie plazmy na ścianach.

      Ja tam leżałam !!! Nie opowiadam bajek!!
      Klimat oddziału tworzy ORDYNATOR I KOMPETENTNA KADRA LEKARSKA – A NIE LOKALIZACJA.

  3. K. Bimbała

    Wszystkim chorym , a pragnącym pożyć ponad normę 67 lat polecam nie zbliżać się do dębickiego Szpitala – umieralni ,czyli oddziałem ortopedii – tutaj można swobodnie doczekać się śmierci spowodowanej pękniętym żebrem (stwierdzonym po ponad tygodniowej hospitalizacji) i „zapaleniem oskrzeli”.
    Gratuluje więc tym szczęśliwcom co schronili się w Rudnej , zanim dotrą tam dębiccy specjaliści w poszukiwaniu kasy!.
    Mój znajomy nie doczekał się takiej szansy – pożegnamy go w piątek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.