Nowe fakty w sprawie brutalnego morderstwa

Grzegorz został pochowany na jednym z sandomierskich cmentarzy. Zginął z rąk kolegów, którzy na 4 tys. złotych wycenili jego życie. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. 21-latek zasztyletowany przez kolegów chciał oczyścić się przed sądem z oszustw, których nie popełnił i wskazać osobę, która za nimi stoi.

Od tragicznej śmierci 21-latka z Sandomierza, który zginął z rąk swoich kolegów, minęło już ponad 2 tygodnie, a na jaw wychodzą kolejne wstrząsające okoliczności dotyczące morderstwa dokonanego na zlecenie.

Grzegorz K. został zasztyletowany 27 listopada w ustronnym miejscu w centrum Sandomierza. Kilkanaście godzin po odnalezieniu dającego jeszcze oznaki życia mężczyzny zatrzymano czterech młodych mężczyzn: dwóch 18-latków i dwóch 20-latków. Wszyscy znali się, a nawet przyjaźnili z Grzegorzem. Prokuratura ustaliła, że zabójstwo zlecił 18-letni Kamil. Dwóch pozostałych zatrzymanych było bezpośrednimi wykonawcami mordu, ostatni z mężczyzn przyjął kolegów w mieszkaniu po morderstwie, pomagał w zacieraniu śladów i nie powiadomił organów ścigania o przestępstwie.

Morderstwo na zlecenie wstrząsnęło lokalną społecznością, a pytanie dlaczego doszło do takiej tragedii nie schodzi z ust sandomierzan.

Jak udało nam się ustalić, początkiem dramatu było handlowanie przez Grzegorza i Kamila na portalu aukcyjnym. Grzegorz miał prawdopodobnie udostępnić koledze swoje konto po to, by ten mógł z niego coś sprzedać. Jednorazową przysługę Kamil miał potem wykorzystać do założenia innych kont na dane Grzegorza. Z nich doszło do kilku transakcji, których klienci zostali oszukani. Sprawą zajęła się policja. Grzegorz został obarczony kosztami w wysokości 24 tys. zł.

Sprawa trafiła do sądu. Dzień po tym, jak Grzegorz został zamordowany, miał właśnie stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Chciał oczyścić się z zarzutów i udowodnić, że to nie on stał za oszustwami, a jego kolega Kamil. W tej sprawie spotkał się kilka dni wcześniej z byłym kolegą w interesach i nagrał rozmowę, którą przeprowadzili. Podczas rozmowy miała podobno paść propozycja, by Grzegorz wziął całą winę na siebie. Kamil zaproponował mu za to 5 tys. zł. Rozmowa była podobno nagrywana, ale 18-latek zorientował się w planie Grzegorza, zabrał mu telefon i skasował dowód. Widząc, że Grzegorz nie pójdzie na ten układ, zlecił kolegom zabójstwo lub pobicie. Za pobicie oferował prawdopodobnie 2 tys. zł, za morderstwo 4 tys. 18 i 20-latek wybrali większe zlecenie.

Czy właśnie strach przed tym, że Grzegorz wyzna prawdę przed sądem była motywem zbrodni? Wiele wskazuje na to, że takie właśnie mogą być motywy tego morderstwa.

Cały czas trwa prokuratorskie śledztwo w tej sprawie. Zatrzymani przebywają w areszcie tymczasowym.

Małgorzata Rokoszewska

do “Nowe fakty w sprawie brutalnego morderstwa”

  1. garda

    A niech mu dołożą maksimum a w więzieniu nauczą go „handlowania’

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.