Strzelanina w Tyczynie – nowe fakty

Augustyn K. został obezwładniony i zatrzymany przez policjantów.

TYCZYN. Dotarliśmy do kolejnej osoby, która znalazła się na celowniku Augustyna K. 71-latek mierzył do 4 osób. 2 są w stanie ciężkim.

- Augustyn K. strzelił najpierw w moją stronę – mówi pani Anna, sąsiadka dwójki poszkodowanych osób, która razem z nimi przebywała w tym czasie na podwórzu – Na szczęście kulka przeleciała mi koło łydki. Później strzał poleciał w kolana Grażyny S., aż spadła z huśtawki. Wyła, krzyczała okropnie. Gdy K. zobaczył że leży na ziemi, przeskoczył przez siatkę i rąbał ją pociskami.

Udało się nam ustalić, co było przyczyną ataku furii u Augustyna K. Poszło o rozprawę w sądzie, która nie doszła do skutku. – Żona Augustyna K. oskarżyła Tadeusza W, że ten groził jej zabiciem. W dniu w którym doszło do strzelaniny miała się odbyć pierwsza rozprawa – relacjonuje pani Anna. – Adwokat pani K. przysłała jednak aplikantkę z informacją, że rezygnuje ze sprawy nie widząc szans na jej wygranie.

Więcej w Super Nowościach

Katarzyna Szczyrek

do “Strzelanina w Tyczynie – nowe fakty”

  1. ULA

    zkoda PANA AUGUSTYNA K.Zeby sie smazyli w piekle.
    To byl pozadny czlowiek,bardzo sprawiedliwy.Utrudniali Wardzalowie w sumie glownym prowokatorem byla pani Ewa Rybkowa,corce Agustynowi K nie pozwalali spokojnie wybudowac domu!
    Ciagle mowili ,ze im kaktus wyrosnie,ze nigdy nie dopuszca do tego zeby ten dom stanol.Nawet raz podpalili dzialke i drzewo na DZIALCE!TO SA PSYCHICZNI LUDZIE UDAJA TERAZ WIELCE POSZKODOWANYCH ,A SAMI NAROBILI BIGOSU!
    Jak pracownicy byli na budownie to nie dali im spokojnie pracowac rzucali w nich kamieniami!!!!!!!!!!!
    Corka musiala sie wloczyc takze z nimi po sadach ,bo nie dawali zyc jej ojcu (Agustynowi K ).
    Nigdy pan Agustyn nie chcial nic od Eugeni to ona przychodzila i chciala rozbic malzenstwo zazdroscila pani Jadwidze urody i inteligencji!!!!!!!!!!!!!!!
    Ostatnio nawet grozili ,ze corke zabija wkoncu Agustyn juz nie wytrzymal ilez mozna sluchac obelg!
    Nikt z rodziny K nie odgrazal sie ich dzieciom nie mieszali w to dzieci…
    Jak corka Agustyna miala salonw Tyczynie to wszystkie klamki i okna miala obsmarowane gownami ,a ten caly spisek ukartowala pani EWA RYBKOWA,sasiadka ,ktora teraz podaje sie za Anne K.
    Jak wnuczka pana Augustyna przyjechala to tez jej dokuczali stala na balkonie Eugenia Wardzala i wyzywala! nie wiadomo po co ,to baba bez inteligencji nie majaca rowno w glowie…
    Corka pani Eugeni ciagle tylko przeklinala i prowokowala wszystkich sasiadow.
    Agustyn wloczyl sie kilka lat z nimi po sadach chcial zeby ktos wkoncu to sprawiedliwie rozstrzygno!
    ale jednak musial sam wymierzyc sprawiedliwosc poniewaz Wardzalowie mieli wtyki w sadzie i policji i tylko ciagle chcieli go udupic i mowili ,ze go wykoncza!i go zniszcza.

  2. gość

    Akurat znam tego człowieka i wiem, że był prowokowany przez długi okres czasu, nigdy nikogo sam nie zaczepiał, mówił co myślał i nie lubił jedynie fałszywych ludzi. Brak reakcji niestety doprowadza do tragedii, jednak wiem że był dobrym i sprawiedliwym człowiekiem, tyle że żył w kraju gdzie mamy taką sprawiedliwość, która doprowadza go do ostateczności. Mimo iż nie zgadzałem się z wieloma jego poglądami wynikającymi z różnicy wieku to był to człowiek prawdziwy ze swoim charakterem i tragedią jest to że nie mógł odnaleść w tym wieku swojego miejsca przez zazdrość ludzi. Nie chce oceniać znajomości sąsiadów bo nie mam wystarczających informacji, lecz stwierdzam jedynie, że trzeba wyciągnąć wnioski z takich rzeczy i ktoś się powinien zastanowić, a nie tak jak to jest w niektórych gazetach jednostronnie obwiniać człowieka, który nie wytrzymywał nerwowo sytuacji i nie miał wiele do stracenia… mimo iż tak jest najprościej winy nie powinna ponieść jedna strona, szkoda tylko że to moja utopia i jak znam życie wszystko skończy się inaczej.

    • Magda

      @ gość: czyli bycie sprawiedliwym oznacza przestrzelenie kolan młodej kobiecie, bo ta go oczerniała?? idąc za tą myślą może wybijajmy oczy ludziom, którzy dziwnie się na nas popatrzą, albo przestrzelmy ręce ludziom którzy pchają się w autobusie.. gratuluje panu światopoglądu!! Gdyby ktoś z pana rodziny został zastrzelony za to, że powiedział o jedno słowo za dużo, to ciekawa jestem czy też by pan tak bronił tego który strzelał…

      • gość

        Droga Magdo nie rozumiesz mojej wypowiedzi, gdyż nie uważam, że to jest sprawiedliwość, lecz jedynie jej brak. Faktem jest, że człowiek jest zmuszony do ostateczności ponieważ nie wytrzymuje psychicznie, dlatego że tu nie chodzi o jedno słowo tylko konflik trwający 25 lat… A co do argumentu z oczami to nie chce mi sie nawet do niego odnosić, ponieważ nie ma w ogóle związku, gratuluje jak dla Ciebie patrzenie czy przepychanie w autobusie jest tym samym co ta sprawa. Jeżeli ktoś dreczy psychicznie starszego człowieka to chyba nie jest w porządku, co nie zmienia faktu, że postąpił źle, i nie mam zamiaru tego ukrywać, jednak chciałbym zwrócić uwage ,że był jakiś tego powód… Wiem tyle, że ten człowiek nie zrobiłby nic takiego dlatego że ktoś mu coś powiedział, czy nawet sprowokował go jednorazowo, to narastało przez wszystkie lata, wiec nie mów mi o sprawiedliwości w sytuacji gdy człowiek 70 letni nie może żyć w spokoju…

  3. roman

    prawie jak na Sycylii- niebo błękitne- słoneczko świeci – ciepło – a tu walą do ciebie z broni – krwawa wendetta- to już teraz to chyba jest prawdziwa Unia – gdyby Ci Państwo mieli „obrzyny” to by chyba też odpowiedzieli by ogniem – do czego to już doszło – 30 letni zatarg – czy ktoś ich teraz pogodzi ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.