Nowy budynek dla sądu w zamian za zamek Lubomirskich

W zamku Lubomirskich znajdzie się Muzeum Okręgowe, a obecne sąd i prokuratura okręgowa zostaną przeniesione w inne miejsce. Wszystko jest tylko kwestią czasu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wciąż nie ma decyzji ministerstwa sprawiedliwości ws. zamiany budynkami z władzami miasta Rzeszowa.

Władze miasta od kilku lat planują przekształcenie zamku Lubomirskich w muzeum. Żeby to jednak uczynić, muszą znaleźć nowe siedziby dla obecnie stacjonujących tam Sądu Okręgowego i Prokuratury Okręgowej. – Rozmowy z ministerstwem sprawiedliwości trwają od 2007 roku. Od początku jest zainteresowanie zamianą za inny obiekt – przekonuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

W mediach pojawiły się informację o tym, jakoby resort sprawiedliwości podjął już decyzję, o tym że nie chce zamiany z władzami miasta Rzeszowa. Dementuje to rzecznik prezydenta, Maciej Chłodnicki. – Ostatnie rozmowy z ministerstwem odbyły się w końcu roku, więc cały czas czekamy na decyzję – zapewnia i szybko dodaje: – Zdziwiłbym się, gdyby była taka negatywna odpowiedź.

A plany są takie
W tej chwili w zamku Lubomirskich przy pl. Śreniawitów siedzibę mają Sąd i Prokuratura Okręgowa. Prokuratura niebawem przeniesie się do nowego budynku przy ul. Lenartowicza. Sąd zmieni swoją siedzibę. – Są dwie możliwości: albo kupimy budynek Centrum 2000 przy al. Armii Krajowej, albo wybudujemy nowy na działce przy ul. Dołowej. Do któregoś z nich przeniesiony zostałby sąd  – mówi Chłodnicki.

Miasto chciałoby, aby pieniądze na nową siedzibę dla sądu dorzucił także Marszałek, ponieważ do “wolnego” zamku przeprowadziłoby się Muzeum Okręgowe z ul. 3 Maja, które jest w rękach województwa. Jego z kolei miejsce zajęłoby Muzeum Diecezjalne, które obecnie stacjonuje przy ul. Zamkowej.

Dopóki Ministerstwo Sprawiedliwości nie wyrazi zgody na zamianę, dopóty instytucjonalne roszady się nie rozpoczną.

Ewelina Nawrot