Nowy marszałek potrząśnie stołkami?

Trzeba przyznać, że eks-marszałek Karapyta narobił bigosu. I to nie tylko sobie, bo następstwa całej afery, głównie w postaci zmiany władzy w województwie, mogą dosięgnąć dziesiątek, a może nawet setek pracowników Urzędu Marszałkowskiego i podległych mu jednostek.

Bo nie ma co ukrywać – Urząd Marszałkowski to smakowity kąsek. W samym tylko gmachu przy Cieplińskiego jest około 900 „stołków” (z czego ponoć 200 powstało w czasie urzędowania Karapyty), zaś w zależnych od marszałka instytucjach jeszcze więcej (m.in. 4 Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego, Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego, szpitale wojewódzkie itp.). To właśnie ich obsada jest jedną z najważniejszych kompetencji marszałka i trudno przypuszczać, by Ortyl nie skorzystał z prawa doboru współpracowników, zwłaszcza na najwyższych szczeblach. Już zapowiedział „pewne ruchy kadrowe”, ale pytanie brzmi: czy ruszy miotłą tak mocno, jak ponad 2 lata temu Karapyta? We wtorek w UM trudno było spotkać choćby jednego uśmiechniętego urzędnika.

Rewolucyjne zmiany nowy marszałek planuje natomiast w sposobie sprawowania urzędu i działania Zarządu Województwa, co brzmi dość atrakcyjnie, tyle, że Ortyl nie zdradza na razie, na czym ta rewolucja ma polegać. Na pewno przydałaby się zmiana dotychczasowego modelu „współpracy” rządzącej koalicji z opozycją, która aż do poniedziałkowej sesji wyglądała tak, że radni z PiS i Prawicy RP mogli poszczególne uchwały jedynie kontestować na mównicy, a w głosowaniach seryjnie przegrywali. Po wyborach w 2010 roku, mimo zwycięstwa przy prawie 40 proc. zdobytych przez PiS głosach, koalicja PO-PSL-SLD nie oddała im przewodnictwa w żadnej z dziesięciu komisji merytorycznych ani nawet miejsca w prezydium Sejmiku! Dzisiaj to nowa, prawicowa koalicja może powiedzieć: „Teraz to my mamy większość i co nam zrobicie?”

Arkadiusz Rogowski

do “Nowy marszałek potrząśnie stołkami?”

  1. ROMAN

    no P.emigrant – masz całkowitą racje – ośmiornica ma spore ramiona / mackami oplata wszystko i wszystkich/ czy można zamiataniem ją przestraszyć – zapewne nie / potrzebne jest porządne cięcie ; ostrą kataną i jeszcze poprawka krótką wakizashi- aby odciąć łeb od macek – czy to się uda zobaczymyn – nie ?

  2. Tomm

    W Polske urzędnik Państwowy też nie może należeć do żadnej partii..

  3. emigrant

    Urzednik amerykanskiej administracji nie moze nalezec do ZADNEJ PARTI bo straci prace. Zlapany na skorumpowaniu czy innym nagannym czynie traci nie tylko prace, premie i medale ale takze prawo do emerytury.
    W Polsce zacierana jest ostrosc prawa , wszystko staje sie wzgledne, dialektyczne.Tworzone jest prawo prawnikow nie majace nic wspolnego z prawem zwyczajowym czy odczuciami spolecznymi. To degeneracja prawa. Zlodziej przestaje byc zlodziejem, na skorumpowanego urzędnika nie ma bata bo otoczony jest przez mu podobnych. Kodeks karny przestaje byc prawem nadrzednym.
    Etyka i moralnosc ……… a co to jest???

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.