Nowy sposób na pasażerów

RZESZÓW. Kontrolerzy i gapowicz będą mogli czekać na policję na przystanku

- Może teraz oszustwo jednego człowieka nie będzie wpływać na wszystkich pasażerów – mówi pani Jolanta z Rzeszowa. – Mieszkam przy pętli i już kilka razy start autobusu był opóźniony oczekiwaniem kierowcy na policjantów – dodaje. Z początkiem marca wchodzą w życie przepisy, dzięki którym będzie możliwa kontrola na przystanku. To tam, a nie do autobusu, będzie teraz można wezwać stróżów prawa w celu identyfikacji gapowicza.
Do tej pory legitymowanie pasażerów odbywało się w pojeździe. Gdy osoba nie miała ważnego biletu i nie chciała podać nazwiska, była zawożona na posterunek. Dzięki grudniowej ustawie o transporcie zbiorowym kontrolerzy otrzymali nowe uprawnienia. Pasażerowie najbardziej odczują możliwość legitymowania także na przystankach autobusowych.

- Dotychczas kontrola przeciągała się w czasie. Często stojąc już na przystanku, nie otwierałem drzwi, tak aby można było spisać personalia nieuczciwej osoby – mówi jeden z kierowców MPK Rzeszów. – Inni pasażerowie musieli czekać, a nawet kończyć swą podróż, gdy konieczna była interwencja policjantów. Teraz będzie można wysiąść z gapowiczem na dowolnym przystanku i tam wypisać mu karę – dodaje.

Możliwy problem

Nowa ustawa mówi, że w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu, kontroler może ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce policji. – W tym miejscu pojawia się nieścisłość – wyjaśnia Artur Kondrat, Miejski Rzecznik Konsumentów w Rzeszowie. – Jeżeli przepisy karzą za zachowanie się pasażera polegające na „nie pozostaniu” w miejscu wskazanym przez przewoźnika, to znaczy, że przewoźnikowi nie wolno używać siły. Pozbawienie wolności ma polegać jedynie na wskazaniu miejsca, w którym ma pozostać pasażer. Musimy zatem doczekać się wypracowania przez orzecznictwo sądowe interpretacji „ujęcia przewozowego”, gdyż gramatyczna wykładnia budzi wątpliwości – dodaje. Wynika z tego, że jeśli gapowicz będzie sprawdzany na przystanku i zechce uciec, nie będzie go można zatrzymać.

Paweł Malinowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.