Nowy volkswagen touran

W salonach Volkswagena pojawił się ostatnio minivan touran nowej generacji

Gdy odbierałem ten model do testów od rzeszowskiego dealera, niewiele sobie po nim obiecywałem, bo vany to nie jest mój ulubiony segment rynku motoryzacyjnego. Dla mnie vany to nudne samochody dla podstarzałych tatusiów z gromadką dzieci. Teraz jednak zastanawiam się, czy nie czas na zweryfikowanie tego sądu.

Wersja, którą otrzymałem, to 2-litrowy diesel o mocy 170 KM z nowoczesną, dwusprzęgłową skrzynią biegów DSG. Już te dane zapowiadały niezłe wrażenia. Obietnicę podtrzymał wygląd samochodu. Dziś vany to nie są siermiężne pudła, które pomieścić mają jak największą liczbę siedzeń dla pasażerów. Touran wygląda zgrabnie, nie przytłacza swoją masą, a przód auta z kloszami lamp i osłoną chłodnicy ma zdecydowany, wręcz agresywny, wygląd. Wnętrze też robi dobre wrażenie. Materiały oraz jakość wykonania kokpitu w volkswagenach stały się już legendarne, a nowy touran jest dowodem na to, że ta legenda nie jest dziełem przypadku. Czytelne zegary, estetyczna konsola środkowa i szaro-beżowe plastiki tworzą bardzo przyjemny nastrój. Na uwagę zasługują też ele niezwykle wygodne, z doskonałym trzymaniem bocznym. (Jak się później okaże, wyśmienicie sprawdzą się w czasie jazdy.) Zamocowane są nieco wyżej dzięki czemu widoczność drogi w touranie jest bardzo dobra. Ale to za mało, by przekonać mnie do tego samochodu. Ruszam na trasę.

Silnik i współpracująca z nim skrzynia biegów zdają się w czasie jazdy odczytywać zamiary kierowcy. Gdy spokojnie przyspieszam, automatyczna skrzynia biegów sama dokonuje zmian przełożeń, a samochód równomiernie rozwija prędkość. Jedzie się, powiedziałbym, dostojnie. To dla wielu kierowców dobra wiadomość, bo przecież na tylnej kanapie wieziemy dzieci, a na elu obok żona przypomina o ograniczeniu prędkości na drodze. Jednak wystarczy mocniej przycisnąć pedał gazu, a touran wręcz atakuje asfalt. Tutaj również skrzynia biegów nie pozostaje w tyle, dokonuje zmiany biegów w najodpowiedniejszym momencie i bez najmniejszej straty w mocy przekazywanej na koła. To daje nie tylko radość z jazdy, ale również dużą łatwość w wyprzedzaniu innych samochodów na drodze. Dzięki elastyczności silnika (olbrzymi moment obrotowy od 1750 do 2500 obrotów) sporą moc mamy dostępną już od około 1500 obrotów na minutę, więc w każdym momencie jazdy możemy zdecydowanie przyspieszyć. Do tego samochód nieźle trzyma się drogi, dlatego nie ma najmniejszych obaw przy szybszej jeździe.

W mieście touran radzi sobie nie gorzej. Choć tu wydaje mi się, że automatyczna skrzynia DSG jest nieco za szybka. Zbyt wcześnie, jak dla mnie, wrzuca wyższe przełożenie, a silnik na niskich obrotach, szczególnie na dwóch pierwszych biegach nieco się męczy. Volkswagen nie zostawia jednak miejsca na tego typu wątpliwości, dla takich malkontentów jak ja istnieje możliwość jednym przesunięciem dźwigni skrzyni biegów ustawienia trybu manualnego. Wtedy sami decydujemy na jakich biegach rozpędzamy auto. Na koniec jednak kwestia najważniejsza: parkowanie. Tu producent też postanowił rozwiązać kwestię za nas. Komputer rozpozna, czy dane miejsce nadaje się do parkowania, a następnie sam poprowadzi samochód w wybrane miejsce! Kierowca nawet nie dotyka kierownicy (żeby przypadkiem nie popsuć manewru).

Nowy touran na nowo zdefiniował moją opinię o vanach. To auto świetnie jeździ, dobrze wygląda i samo parkuje. Dodatkowo dzięki 7 elom w trzech rzędach można zabrać liczną rodzinę lub sporą grupę znajomych na wyjazd za miasto. Po prostu cool.

Przemysław Worwa

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.