Nożem w serce włamywacza. Prokuratura: – To zabójstwo

- Był czas, że syn się odzywał, przychodził do mnie, mówiłem mu: Mateusz, jak się to nie zmieni to marnie skończysz, ale mnie nie słuchał, mogłem gadać – mówi pan Stanisław, ojciec tragicznie zmarłego 24-letniego Mateusza. Fot. Paweł Bialic

24-letni Mateusz z Haczowa próbował włamać się do domu 63-latka. Właściciel domu ugodził go nożem, będzie odpowiadał za zabójstwo.

- On zszedł na złą drogę. Wdawał się w bójki, kradł. Mówiłem mu wiele razy: Mateusz tą drogą daleko nie zajdziesz, ale mnie nie słuchał – mówi o swoim zmarłym synu pan Stanisław. – Bałem się, że to wszystko skończy się dla niego tragicznie…

Dramat rozegrał się w ubiegłą niedzielę (28 października) w niewielkiej miejscowości Haczowa w powiecie brzozowskim. Kilka minut po godz. 17 do samotnie mieszkającego Mariana M. zaczął dobijać się 25-letni Mateusz S. Jak ustali śledczy chciał się napić wina z gospodarzem. Mężczyzna próbując wejść do środka rozbił szybę w oknie. W momencie, gdy wyjmował odłamki szkła z ramy okiennej, M. ugodził go kuchennym nożem. 24-latek odszedł jeszcze kilka kroków po czym upadł na ziemię. Cios okazał się śmiertelny. Nóż trafił go prosto w serce. Mężczyzna skonał zanim na miejscu pojawiła się karetka.

Był spokojny, opanowany, inny pewnie by uciekł
O całym zajściu powiadomiła policjantów najbliższa sąsiadka Mariana M. – Sąsiad przyszedł do mnie, poprosił żebym wezwała policję, bo jak twierdził ktoś próbował się do niego włamać. Nic więcej mi nie powiedział – wspomina kobieta. – Był spokojny, opanowany, ktoś inny, gdyby się znalazł na jego miejscu pewnie by uciekł. Pan Marian owszem lubił się napić, ale nikomu nie wadził. Jak czasem się mu w czymś pomogło, umiał podziękować, ukłonić się, żadnych awantur nie wszczynał.

– Czy mężczyźni się znali? – dopytujemy – Ponoć Mateusz przychodził do niego, czasem pewnie nawet coś wypili razem, ale ja tam nic nie widziałam. Jeżeli chodzi o Mateusza, to znany był z tego, że lepiej nie wchodzić było mu w drogę. Owszem, mówił mi dzień dobry, ale ja tam bałam się nawet na niego spojrzeć. Rządził we wsi.

Jak potwierdzają nam mieszkańcy, Mateusz rzeczywiście znany był we wsi ze swego wybuchowego charakteru i chuligańskich wybryków. – Bić się lubił, ludzie się go bali, nie wiadomo było co mu do głowy strzeli – mówi nam mieszkanka Haczowa. – A Marian, raczej taki spokojny człowiek, grzeczny, kłaniał się sąsiadom, nie słyszałam, żeby w jakieś bójki się wdawał.

Mówiłem mu żeby się opamiętał
Zaledwie kilka gospodarstw przed domem Mariana M. mieszka ojciec Mateusza – Nie mieszkaliśmy razem, nie mogliśmy się dogadać. Taki był, żeby grosz lekko zarobić, a się nie narobić i wypić. Był czas, że się odzywał, przychodził do mnie, mówiłem mu: Mateusz, jak się to nie zmieni to marnie skończysz, ale mogłem gadać. Wiedziałem doskonale, że ludzie tutaj, to się go bali, nie wiedzieli, czy przywali, czy coś podpali. To nie pierwszy raz jak mieszkańców atakował, parę lat się to ciągnęło. Do mnie też startował pod sklepem z rozbitą butelką. Miał pójść na 6 miesięcy siedzieć, ale sprawę odraczano, w końcu się nie zakończyła. Zresztą już był notowany za kradzieże i włamania – mówi pan Stanisław. – O tym co się wydarzyło, dowiedziałem się najpierw od kolegi, potem przyjechała do mnie policja. Jeszcze godzinę wcześniej widziałem syna pijanego na stadionie, ale nie rozmawialiśmy, zresztą Marian też tam był. Ale po co on do niego polazł? No ukraść chyba, bo po co innego miałby włazić przez okno? Podobno Marian spał, albo leżał na łóżku w tym czasie i w trakcie szamotaniny złapał co miał pod ręką. No wie pani, mnie jakby ktoś tak wlazł też bym się bronił. Może nie chciał, ale stało się jak się stało. – dodaje mężczyzna.

Podobnego zdania są inni mieszkańcy Haczowa. – A pani co by zrobiła jakby się ktoś włamał, nie próbowała by się pani bronić – odpowiada pytaniem jedna z mieszkanek. – Człowiek przecież w takich sytuacjach nie myśli racjonalnie, robi co mu do głowy przyjdzie, a że z reguły w takich sytuacjach reaguje zbyt mocno… – Takiej tragedii tu u nas jeszcze nie było – załamuje ręce druga. – Ale co tak naprawdę tam się wydarzyło, to już niech policja wyjaśnia. Nam o winie nie sposób orzekać.

Odpowie za zabójstwo
Sprawę prowadzi brzozowska prokuratura Rejonowa. W środę na miejscu tragedii odbyła się wizja lokalna podczas której M. relacjonował prokuratorowi przebieg zdarzenia.  – W trakcie eksperymentu procesowego podejrzany potwierdził wyjaśnienia, które złożył w prokuraturze. Usłyszał już zarzut zabójstwa. – mówi Ryszard Sawicki, zastępca Prokuratora Rejonowego w Brzozowie. – Złożyliśmy wniosek o 3 miesięczny areszt dla niego, sąd zadecydował jednak, że podejrzany trafi do aresztu na 2 miesiące. Tyle czasu ma bowiem wystarczyć do przeprowadzenia wszystkich czynności procesowych. Znane już są wstępne wyniki sekcji zwłok Mateusza S. Przyczyną śmierci mężczyzny było przebicie płuca i przedsionka serca. – dodaje.

Zdaniem śledczych M. nie działał w obronie koniecznej, nie było ataku ze strony ofiary,  który mógłby mu zagrozić, mężczyźni znali się wcześniej. Za ten czyn Marianowi M. grozi nawet dożywocie.

Katarzyna Szczyrek

do “Nożem w serce włamywacza. Prokuratura: – To zabójstwo”

  1. mieszkaniec

    Ile dostal marian ??

  2. asdf

    Niedawno zamordowali na dyskotece chłopaka na drugi dzień POlicja ich wypuściła ,a tu gościu broni się w swoim domu i ma dostać dożywocie.
    PO…y naród.PO…y kraj

  3. lol

    Jestem ciekawa ilu z Was piszących zna tą sytuacje od wewnątrz a ilu po przeczytaniu z internetu lub z lokalnego brukowca? Szybciutko rączka do góry…
    Oj nie ładnie. Wiecie tylko tyle co inne snoby napiszą.

  4. lol

    taa bo jak się słyszy że włamywacz to większa afera i adrenalina i wogóle jest o czym pisać. Ale czy ktoś potwierdził ze to było włamanie? Równie dobrze dziadek jak się zorientował ze kogoś zaj..ał to sobie szybe wybił. A sąsiadka to faktycznie wiarygodny świadek bo razem z nim piła a teraz cyka bo kompaniera zamknęli. Z dziadka dobry jest orzeszek to może już bez tego wybielania ok? I pytanko dlaczego nikt nie przeprowadził wywiadu z matką bądż siostrą tylko z pseudoojcem skoro Mateusz z nim nie mieszkał?

  5. asdf

    PO……ny kraj.

  6. leon

    w PL najlepiej wychodzi zlikwidować intruza a zwłoki utylizować. Jesteśmy czyści chyba że intruz miał pomocników potem zwanymi świadkami.

  7. czytelnik

    Qu……ewska POlska .W USA gość by jeszcze medal dostał .

  8. marian

    Skandal. Złodziej, włamywacz ma wieksze prawa niz napadniety człowiek. No cóż bandziorów chroni prawo przed uczciwymi ludźmi. Przecież żyjemy w cywilizacji śmierci. Państwo dopłaca do zabójstw ( in vitro) czxy aborcja. Ale jak sie człowiek broni przed bandyta i nieumyślenie zabije go to jest zabójcą. Jaka logika w tym wszystkim. Dzicibójczyni maja odszkodowania. Chore zwyczaje.
    Pozdrawiam.

  9. leon

    @sledik

    PRL to nie USA gdzie można powoływać się na wyroki sądów w podobnych przypadkach.

  10. sledik

    Od dzisiaj chodze rabowac domy prokuratorow i sedziow.
    Jak mi kto co bedzie mowil to powolam sie na to prokuratura zdecydowala w Haczowej.
    A co se bede zalowal niech mnie ktory sprobuje nawet dotknac to go podam do sadu !

    • rzeszowiak

      do sledik – dokładnie może jak by tych tępych prokuratorków taka sytuacja spotkała to zastanawiam jak by się zachowali. Trzeba mieć na uwadze że są bogać i niewykluczone że by oddali a ten starszy Pan miał dać obrabować swój dorobek życia ??

  11. Jan

    obaj byli święci, jeden alkoholik i damski bokser a drugi kryminalista siejący postrach we wsi, któremu każdy życzył tego, co go spotkało. Czyżby sprawiedliwości stało się zadość?

  12. an

    należy dodać że 63latekj to pijak a raczej żul żona w kryminale która opowiadała ile razy noc spędziła w stodole bo ten spokojny pijak tak się wsciekał zresztą sam osobiście miałem z nim zajście jak omal nie wpadł mi pod auto a jak mu zwróciłem uwagę to zaczął skakać do mnie taki to był spokojny człowiek a plotki mówią że kilkadziesiąt lat temu podobno utopił swoją dziewczyne w wannie ale że był synem milicjanta a czasy były jakie były to nic mu nie zrobili ,dodam że jest to ateista nawet nie ochrzczony zabił z zimną krwią i spokojnie poszedł zadzwonić po policje zgłaszając włamanie nic nie mówiąc o ugodzeniu dopiero policja po przyjeżdzie wezwała policje według mnie to wyrachowany morderca mateusz w piątek dostał wypłatę więc nie miał powodu się włamać dodam jeszcze że jego ojciec niedawno wyszedł z psyhiatryka a redaktorka z nim przeprowadza wywiad.

  13. leon

    Jak to mówią „Mój dom to moja twierdza” i jeżeli jakikolwiek włamywacz czy intruz włamie się do mojego domu to czeka g jeszcze gorsza kara.

  14. leon

    Prokuratorzy to banda miernych nieudaczników, nic więcej.
    Współczuję ojcu Mateusza ale jednak Mateusz sam sobie to załatwił.

    • an

      mateusz nie mieszkał z ojcem tylko z matką i siostrą a ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich to kłamca jak współczuć to rodzinie a nie temu dawcy plemników bo ojcem go nazwać nie można.

  15. P.K

    Art 26 KK. Nie popełnia przestepstwa ten , kto poświeca dobro niższe dla ratowania dobra wyższego.

    Poświecił życie włamywacza dla ratowania swojego.

    Czy obrona konieczna była współmierna do zaisniałego niebezpieczeństwa ?

    Co może zrobić 25 latek w pełni sił fizycznych z 63 latkiem ?
    Czy wybita szyba służyła do otwarcia domu, czy raczej , aby odłamkiem szyby podciąć gardło ?
    Jaki zamiar miał włamywacz ?

    Na te pytania odpowiedzi ma prokuratura. Czy słuszne i zgodne z faktami ?

  16. andrzej

    proszę redaktora o kontakt aby poznać drugą stronę medalu dodam tylko że ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich a zamordowany miał krwiaka na głowie który zafundował mu ojciec czyli tak na prawde tylko dawca plemników myślę że panią redaktor zainteresują te słowa i skontaktuje się zemną mam dużo więcej wiadomości
    policja jeszcze niewie czy chciał się włamać a gazety już wiedzą jestem pewny że to nie było włamanie!!!

  17. oko za oko ząb za ząb

    bo gdyby to prokurator sedzia posel itd zabil wlamywacza to by medal dostal i premie. Zwykly zas obywatel ma w sytuacji wlamu i zlapania bandyty albo zabic go albo dac sie mu zabic. Wybieram pierwsza opcje i doradzam zaj,bać szmaciarza i zakopac gdzies w lesie. Nic nikomu nie mowic i nic nie zglaszac. Wrocic do porzadku dziennego jakby niby nic. A jak chcecie za takiego smiecia bekac w pudle to juz wasza sprawa. To wszystko.

  18. roman

    z prokuratorami trzeba zrobić wreszcie porządek !
    Seremet nad tym bagnem nie panuje, chodzą jak święte krowy
    Uwalniają gangsterów czy łapówkarzy, a ścigają babę która posiała grządkę maku czy chłopa, który bronił swojej własności
    Trzeba to „państwo w państwie” wziąść pod lupę i odsiac ziarno od plew :evil:

  19. abc

    no cóż, pewnie w ZUSie stwierdzili ze Ci płuco odrosło…… przecież tam sami „naukowcy” pracują

  20. wiesiek

    Złodziej włamać się ma prawo bronić się przed włamywaczem nie wolno. Mi bez płuca po 12 latach obniżono rentę z powodu częściowego powrotu do zdrowia. Mam sąsiada alkoholika w życiu nigdy nie pracował dostał całkowitą nie zdolność do pracy z ZUS. Żona jego chwali się że otrzymał rentę. W każdej dziedzinie życia złodzieje oprawcy zboki mają większe prawa jak zwykły stateczny obywatel

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.