O czym marzą radni?

Potrzeb inwestycyjnych jest w mieście dużo więcej niż pieniędzy w budżecie.

TARNOBRZEG. Na kilka tygodni przed uchwaleniem budżetu radni objechali swoje osiedla i przygotowali listę życzeń inwestycyjnych.

Prezydent Norbert Mastalerz zaprosił radnych na przedbudżetowy przegląd inwestycji miejskich. Z zaproszenia skorzystało osiemnastu z dwudziestu jeden rajców. Każdy z nich przedłożył później swoje propozycje inwestycji na osiedlach, które reprezentują.

Jedni przygotowali jedno, dwa, a inni nawet kilkanaście marzeń inwestycyjnych dotyczących swoich osiedli. Wszystkie zostaną wzięte pod uwagę, ale szanse na realizację będą miały jedynie te, z których korzystać będzie większość mieszkańców nie tyle samego osiedla, co całego miasta.

- Temat remiz na osiedlach wiejskich mamy już praktycznie zamknięty. Czeka nas jedynie nowej remizy w doświadczonej przez powódź Wielowsi, inne osiedla mogą cieszyć się solidnymi obiektami dla strażaków – mówi prezydent Norbert Mastalerz. – Jeśli chodzi o drogi, to wiem, że każdy chciałby, aby na jego osiedlu były wyremontowane wszystkie drogi, ale budżet mamy taki jaki mamy, musimy dokończyć przede wszystkim najważniejsze drogi w mieście, z których korzysta najwięcej osób. Przykład drogi 871. Po jezdni, ścieżce rowerowej, a także z chodników będą jeździć i chodzić mieszkańcy wielu osiedli i to jest priorytet. Nie zapominamy o mniejszych, lokalnych drogach i one także będą sukcesywnie remontowane.

Taką strategia dotyczy wszystkich osiedli. Mieszkańcy Starego Miasta, którzy mają wobec władz różne oczekiwania muszą się liczyć z tym, że priorytetem w ich dzielnicy jest odbudowa zamku dzikowskiego.

- Odwiedziłem z radnymi zamek i nikt nie miał chyba wątpliwości, że musimy go dokończyć – tłumaczy prezydent. – Będziemy pamiętać o innych potrzebach mieszkańców tej części miasta, ale najważniejszy w tej chwili jest zamek.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.