O krok od 300 mln zł z Unii

Dzięki podpisaniu umowy miasto będzie mogło ubiegać się o zwrot pieniędzy, które wydało choćby na przebudowę ulic Podkarpackiej. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Miasto czeka na upragnione pieniądze.

Dzień 30 lipca 2012 r. będzie pamiętną datą w dziejach naszego miasta. W ten dzień bowiem dojdzie do podpisania umowy na dofinansowanie tzw. programu transportowego, na którego realizację z Unii Europejskiej możemy dostać ponad 311 mln. zł. Do tej kwoty miasto dołoży 103 mln. zł, co da nam pokaźną sumę ponad 414 mln. zł na realizację ważnych dla Rzeszowa inwestycji.

Jednak samo podpisanie umowy nie wystarczy, by cieszyć się unijnymi pieniędzmi. Umowa za pośrednictwem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego zostanie przekazana Komisji Europejskiej, która będzie musiała ją zaakceptować. Ma na to trzy miesiące od daty otrzymania dokumentów. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie to zwykła formalność, a pieniądze rzeczywiście zasilą konto miasta. Dzięki podpisaniu umowy miasto będzie mogło ubiegać się o zwrot pieniędzy, które wydało na realizację inwestycji objętych programem transportowym, a które wydawało od 2007 r.

Na pierwszy ogień pójdzie zwrot ok. 17 mln. zł z wydanych już przez miasto 20 na przebudowy ulic Podkarpackiej i Lubelskiej. Kolejnym z zadań programu jest przebudowa al. Rejtana, która ma pochłonąć ok. 40 mln. zł i planowana przebudowa węzła al. Wyzwolenia-Warszawska (Al. Wyzwolenia ma zostać poszerzona, a wiadukt w ciągu ul. Warszawskiej przebudowany), która będzie kosztować nawet 80 mln. zł. Na tym jednak nie koniec. Do programu transportowego zalicza się również zakup 80 nowych autobusów MPK oraz wprowadzenie systemu sterowania ruchem (włączonych do niego zostanie 50 skrzyżowań).

ksz

do “O krok od 300 mln zł z Unii”

  1. ROMAN

    a co będzie jak szanowna komisja nie zaakceptuje tego – to co – władza wprowadzi – rowery/ riksze/ i osiołki/ a dla wybranych lektyki – a reszta piechotką ?

  2. ad

    @olgierd: Nie Podkulski tylko Pawłowski i była to tylko ustna obietnica a nie umowa.

  3. olgierd

    A czy przypadkiem ul.Rejtana nie miał modernizować pan Podkulski ? Tak przecież zapewniało nasze „słoneczko Rzeszowa” czyli p. Ferenc. To skąd teraz miasto ma finansować tę modernizację. A może ktoś w Ratuszu podpisał „lipną” umowę i teraz my podatnicy musimy tę niedorubkę urzędniczą finansować. Ciekawi mnie jak sobie poradzi p.Podkulski z rozwiązaniami komunikacyjnymi przy swojej nowej inwestycji. Może tradycyjnie za nim ją ukończy , juz ja sprzeda a nowy nabywca nie przejmuje zobowiązań wobec miasta bo takiej klauzuli pewnie w umowie nie ma.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.