O tym jak mała Werynia ograła miejską kulturę

Za przesunięciem pieniędzy z MDK na inwestycje drogowe w Werynii głosowali radni “Wspólnej Sprawy”. Burmistrz Jan Zuba nie krył, że jest temu przeciwny. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Nie pomogły apele burmistrza i lamenty pracowników Miejskiego Domu Kultury. Radni Emil Wilk i Julian Dragan byli nieugięci i dopięli swego.

Niedawna publikacja Super Nowości o zablokowaniu remontu cieknącego dachu Miejskiego Domu Kultury, wywołała wielkie poruszenie wśród naszych Czytelników. W związku z licznymi pytaniami, co się stało z “wydartymi z gardła MDK” funduszami, informujemy, że trafiły one do Werynii, a dokładnie na budowę: drogi w przysiółku Kolonia i chodnika przy ulicy w kierunku Kłapówki. Jak do tego doszło? O tym poniżej.

Jak na ostatniej sesji Rady Miejskiej wyjaśniał Stanisław Zuber, skarbnik gminy, cała sytuacja wzięła się z tego, że inwestycje w Werynii okazały się droższe, niż zakładano. – Nie mając możliwości wskazania dodatkowych dochodów, zaproponowaliśmy dwa rozwiązania. Pierwsze z nich polegało na zmniejszeniu wydatków na drogę Werynia-Kolonia o 60 tys. zł. Drugie dotyczyło pokrycia niedoboru pieniędzy z puli na modernizację MDK – mówił Zuber.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.