Obalamy mity o oszczędnej jeździe

Kierowcy popełniają wiele błędów, np. gaszą silniki w korkach i na światłach wierząc, że oszczędzają. W rzeczywistości przy ponownym uruchomieniu spalają tyle, że nie oszczędzają a tracą.

PODKARPACIE. Jak jeździć, żeby mniej płacić za tankowanie?

Jazda na luzie ogranicza spalanie paliwa, gaszenie silnika na światłach pozwala zaoszczędzić. Instalacja gazowa niszczy silnik. Te i inne mity powtarzają kierowcy. Jak się okazuje należy je włożyć miedzy bajki bo nie mają one pokrycia z rzeczywistością. Do tego wiele zachowań kierowców jak np. jazda z górki na luzie nie tylko nie daje oszczędności a jest niebezpieczna.

Mit 1. Jedziemy przez miasto widzimy z daleka czerwone światło. Wielu kierowców wyciska wtedy sprzęgło albo wyrzuca bieg na luz i dojeżdża w taki sposób nie zwalniając nawet kilkaset metrów po czym gwałtownie hamuje. – W takiej sytuacji silnik wciąż pracuje na około 900 obrotach na minutę i pobiera paliwo – mówi Ryszard Paulo, z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. – Lepiej jest wrzucić niższy bieg silnik i hamować silnikiem. Zwłaszcza nowoczesne silniki ograniczają wtedy wtrysk paliwa i naprawdę oszczędzamy.  Ponadto wyrzucanie na luz podczas dojazdu do świateł lub jazdy z górki stwarza niebezpieczeństwo bo wydłuża drogę hamowania. W wypadku hamowania zużywamy wtedy tarcze i kostki hamulcowe.

Mit 2. Zatrzymujemy się na światłach przed nami długi sznurek samochodów a na liczniku minuta do zielonego. Zdarza się, że kierowcy gaszą wtedy silniki wierząc że oszczędzają. – Nic bardziej błędnego – mówi Ryszard Paulo. – Przy ponownym uruchomieniu silnika spalimy więcej niż czekając spokojnie z ciągle pracującym. Zużywamy też wtedy alternator.

Mit 3. Instalacja gazowa niszczy silnik. Wiadomo jest powszechnie, że jazda na gazie daje w tej chwili 50 procentową oszczędność w kosztach paliwa. Wielu kierowców krytykuje jednak instalacje, za to, że niszczą silniki i spalają dużo gazu. – Dobrze wyregulowana instalacja spala porównywalną ilość gazu, maksymalnie ilościowo jest to 5 procent więcej, a auto gaz jest dwa razy tańszy od benzyny – wyjaśnia Ryszard Paulo. – Silnikom szkodzą natomiast kierowcy bo nie sprawdzają stanu instalacji i filtrów, a tylko niesprawna instalacja będzie palić więcej gazu i niszczyć silnik.

Mit 4. Diesel jest oszczędniejszy od benzyny. Jest to prawdą ale z pewnymi zastrzeżeniami. Silniki dieslowskie palą mniej na długich trasach wtedy spalanie sięga 6 –7 litrów na100 km. W mieście z kolei spalanie dochodzi nawet do10 litrów na100 km. Diesla trzeba rozgrzać zwłaszcza w zimie, powoduje to więcej pustych przepałów. Ponadto taki silnik często gaszony i zapalany, czyli używany na krótkich odcinkach ma większe spalanie oleju napędowego. Dlatego kierowcy jeżdżący głównie po mieście powinni zainwestować w tańsze auta z silnikiem benzynowym.

Artur Getler

do “Obalamy mity o oszczędnej jeździe”

  1. SPEC

    TAK JAK JUZ PIASNO WCZESNIEJ ,
    1. jazda na luzie tylko dla tych ktorzy umia jezdzic , i wtedy spalanie jest mniejsze niz na biegu
    2. na luzie zajade dalej i to dwukrotnie
    3. kto na dlugim dystansie bedzie machal drzakiem 1000 razy zeby zmieniac biegi i jescze kontrolowal obroty na dystansie 300km , chyba chory psychicznie , a jeszcze sa fotoradary
    4. pozdrawiam wszystkich frajerow jerzdzacych na biegu
    5. nie wspomne o zurzyciu sprzegła od szarpania od tych zmian biegu co oczywiscie odzuwa caly silnik to tak w duzym skrocie , doswiadczeni zrozumieja
    6. test przeprowadzony na luzie i na biegu;
    5,27l/100km, n biegu 5,69l/100km, róznica 0,42l czyli 4 setki wódki z małym plusikiem na korzysc jazdy na luzie
    7. eco driving to wymysł koncernów samochodowych , żeby ludzie szybciej dożynali samochody , a co za tym idzie kupowali i remontowali te samochody , zysk jest ale dla koncenu nie dla was
    8. frajezry

    • Marcin

      Masz kolego @Spec komputer spalania w samochodzie? Bo mi przy jeździe na luzie pokazuje 0,3 litra a podczas jazdy na biegu z górki 0,0 litra… Dodatkowo w razie czego od razu wciskam gaz a nie macham wajchą zanim znajdę odpowiedni bieg, utrzymuję stałą prędkość podczas jazdy z górki a nie zarzynam tarcze i klocki ciągle dohamowując. Przy dojazdach do skrzyżowań bardzo często hamuję biegami przez co przez 90% dohamowania mam spalanie 0,0 i nie dotykam pedału hamulca, ale to trzeba znać swój samochód. Co do częstych zmian biegu to pozdrawiam, jeśli rozpędzasz od 40km/h na piątce, bo nie chce ci się zmieniać biegu bo nie chcesz być chory psychicznie.

  2. Marek

    Jest mały wyjątek od powszechnie zakazywanej zady na luzie i tylko dla doświadczonych kierowców .
    Generalnie zawsze zjeżdżając z górki lub dojeżdżając do świateł hamujemy silnikiem .
    Wyjątkiem jest sytuacja gdy zjeżdżamy z górki o małym nachyleniu . Wrzucając wtedy na luz nie powodujemy niebezpiecznego niekontrolowanego rozpędzania się samochodu . Auto co prawda pobiera ciut paliwa potrzebnego na utrzymanie jałowych obrotów . ale nie zwalnia od hamowania silnikiem i siłą rozpędu przejeżdża znacznie większy dystans niż na biegu bez dodawania gazu. Bezpieczeństwo ponad wszystko dlatego to metoda tylko dla mądrych ludzi którzy trafnie potrafią ocenić górkę i warunki na drodze . A skoro większość jest głupia to lepiej radykalnie zakazać jazdy na luzie . Dlatego nie zdziwię się jeśli ten komentarz w ogóle się tu nie pojawi.

  3. serwisant

    Dlaczego dyletanci zamiszczają swoje wypociny?

  4. harry

    Wrzucają na luz kierowcy samochodów ,którzy nie mają komputera samochodowego.
    Nie wiedzą bo skąd mają wiedzieć,że na luzie i na biegu jałowym samochód również pali.Na biegu i na zwolnionym gazie auto nie pali wcale.
    Ps.
    Czy to prawda,że każda BMW kupiona jako używana to po wypadku lub zalana?
    Kto nie ma takiej?Kto kupił w salonie?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.