Obiecanki-cacanki Ferenca

RZESZÓW. Zapowiedzi budowy parkingów było sporo, ale żadne nie są realizowane

- Będzie więcej parkingów jeszcze w tym roku – znowu obiecuje rzeszowianom prezydent Tadeusz Ferenc. Takie zapowiedzi słyszymy od kilku lat, ale z ich realizacją jest gorzej.

Obietnica budowy kolejnych bezpłatnych parkingów to reakcja na jedno z życzeń jakie rzeszowianie wystosowali do prezydenta przy okazji miejskiej wigilii. Tyle, że podobne zapewnienia ze strony ratusza płyną co roku, a bezpłatnych miejsc postojowych budowanych przez miasto nie przybywa.

Bo trudno chyba nazwać taką inwestycją ubiegłoroczne uporządkowanie parkingu przy ul. Fredry. Kierowcy parkowali tam wcześniej na trawniku, który teraz zamieniono na plac wyłożony betonowymi płytami. Miejsc postojowych od tego zabiegu nie przybyło.

Miejsc ubywa zamiast przybywać

Co więcej bezpłatnych parkingów ubywa. Wystarczy przypomnieć chociażby sprzedaż 30-arowej działki przy ul. Szopena – zajmowanej właśnie przez bezpłatny parking – pod budowę hotelu. Nowy właściciel na razie niczego nie buduje, za to szybko wprowadził opłaty za parkowanie.

Jeszcze kilka lat temu władze miasta co roku budowały w centrum parkingi najazdowe. Z obietnic wykonania kolejnych, np. przy ul. Moniuszki (na trawniku obok tzw. placu Balcerowicza) niestety już nic nie wyszło. W ostatnich latach nowe parkingi nie powstały. Nie powstały też inne parkingi zapowiadane przez miasto – te budowane przez prywatnych inwestorów. Dlatego bardzo trudno uwierzyć nam w nowe obietnice prezydenta. Wyglądają one raczej na przysłowiowe obiecanki-cacanki.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.