Obrońcy zwierząt nie dają za wygraną

Inicjatorzy złożenia petycji cytują w niej słowa patrona stowarzyszenia św. Franciszka, który powiedział: „Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest nie krzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą misję, musimy im pomóc, kiedykolwiek będą nas potrzebować”. Fot. Bogdan Myśliwiec
Inicjatorzy złożenia petycji cytują w niej słowa patrona stowarzyszenia św. Franciszka, który powiedział: „Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest nie krzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą misję, musimy im pomóc, kiedykolwiek będą nas potrzebować”. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. 3348 osób podpisało się pod obywatelską petycją w sprawie pozostawienia przytuliska dla zwierząt w byłym biurowcu.

Informacja o tym, że Tarnobrzeskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt ma opuścić budynek przy ul. św. Barbary w Tarnobrzegu dotknęła nie tylko obrońców zwierząt, wolontariuszy, ale także ponad 3 tysiące mieszkańców, którzy podpisali się pod petycją broniącą przytuliska.

Petycję z 3348 podpisami, w tym 2011 złożonych przez osoby dorosłe, przynieśli w miniony piątek do przewodniczącego Rady Miasta wolontariusze zbulwersowani decyzją prezydenta o odcięciu prądu w budynku, który na potrzeby przytuliska zaadaptowało ponad rok temu TSPZ.

– Zwracamy się z prośbą do Rady Miasta w sprawie dalszego użytkowania budynku przy ul. św. Barbary przez TSPZ do czasu zapewnienia przez Urząd Miasta docelowego obiektu, w którym będzie prowadzone schronisko dla zwierząt – czytamy w petycji, pod którą podpisało się 3348 mieszkańców Tarnobrzega.

– Nie chodzi nam o to, aby miasto już teraz zbudowało obiekt za 2-3 mln zł, ale żeby pozwoliło korzystać z budynku, który obecnie pełni funkcję przytuliska, a obecny stan nie zagraża niczyjemu bezpieczeństwu – mówi Bogusława Bołd, wolontariuszka, która przyniosła petycję do magistratu.

Wolontariusze, którzy stanęli w obronie schroniska zebrali tak wielką liczbę podpisów w ciągu zaledwie kilku dni.

Jak przyznaje wolontariuszka, społeczeństwo pierwszy raz skorzystało z inicjatywy obywatelskiej, jaką jest złożenie petycji i zrobiono to dlatego, że sprawa jest dla mieszkańców bardzo ważna.

– Tu nie chodzi tylko o opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, ale także o stworzenie azylu dla zwierząt, które przeżyły swoich właścicieli. W Tarnobrzegu jest wiele osób starszych, które mają psy i koty. Gdy odchodzą, pozostają po nich zwierzęta, a my mamy obowiązek się nimi wtedy zaopiekować – mówi Bogusława Bołd.

Petycję w piątek przyjął przewodniczący Rady Miasta Dariusz Kołek i zapewnił, że jemu także zależy na szybkim rozwiązaniu sprawy schroniska. Obiecał, że temat ten zostanie poruszony podczas najbliższej sesji Rady Miasta, 24 października. Przewodniczący ma się także spotkać z przewodniczącymi osiedli oraz zwoła w tej sprawie komisję.

Małgorzata Rokoszewska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments