Obwodnica Mielca to konieczność!

Prezydent Janusz Chodakowski

MIELEC. Zakorkowane ulice, przeraźliwy huk TIR-ów i kłęby śmierdzących spalin.

To, że Mielec jest jednym z najbardziej uprzemysłowionych i zatłoczonych podkarpackich miast nikt pewnie nie ma wątpliwości. A, kiedy zakończą się budowy autostrady A4 i drogi do Kielc, kierowcy zostaną skazani na totalnie zakorkowane ulice, a mielczanie na codzienne życie w przeraźliwym huku TIR-ów i kłębach spalin. Aby ten czarny scenariusz się nie spełnił, trzeba wybudować obwodnicę. I to jak najszybciej.

W magistracie uspakajają, że budowa drogi, która omijałaby Mielec, jest jednym z głównych priorytetów miasta. Podkreślają, że inwestycja ta jest przygotowana pod względem dokumentacyjnym. Obwodnica posiada również pozwolenie na budowę. A tereny, przez które ma przebiegać, są już wykupione i przekazane przyszłemu zarządcy – województwu.

Obwodnica za dwieście milionów złotych

Trasa najbardziej pożądanego traktu w Mielcu rozpoczyna się na ul. Rzochowskiej (w kierunku Dębicy), krzyżuje się z ul. Wolności, potem z drogą w kierunku Szydłowca, by połączyć się z traktem w kierunku Nagnajowa na terenie gminy Tuszów Narodowy. Tu łączyć się będzie z nową drogą w kierunku Kielc. Koszt przedsięwzięcia to ok. 200 mln zł.

Jaki ma być standard obwodnicy Mielca? – To nie jest droga ekspresowa, ale ma i tak ma mieć nowe rozwiązania – wyjaśnia prezydent Janusz Chodorowski. – Będą np. drogi serwisowe i wiadukty nad drogami do Nagnajowa i Dębicy. A więc tory zostaną ominięte, a skrzyżowania będą bezkolizyjne. Najważniejsze, że droga ta nie prowadzi przez Mielec. A mimo tego będzie można np. bezpośrednio wjechać do Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Kto da pieniądze?

- Do końca bm. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości prowadzi nabór wniosków dotyczących m.in.. inwestycji drogowych – informuje Chodorowski. – Bardzo liczymy, że samorząd województwa zgłosi tam naszą obwodnicę, która dzięki temu znalazłaby się na tzw. liście rezerwowej projektów Programu Rozwoju Polski Wschodniej. A od tego tylko krok do rozpoczęcia robót – zapewnia.

Dlaczego? – Stopień przygotowania inwestycji drogowych, które znalazły się w PRPW, jest bardzo różny – odpowiada prezydent. – Stąd niewykluczone, że któreś z zadań stamtąd wypadnie i na jej miejsce „wskoczy” obwodnica Mielca. Bardzo liczę, że 2011 r. będzie tu przełomowy. Jestem po rozmowie z panią Elżbietą Bieńkowską, minister rozwoju regionalnego. Liczę również na przychylność i zdrowy rozsądek władz Podkarpacia.

Komentarz

Zdzisław Nowakowski:

Przewodniczący sejmikowej Komisji Rozwoju Regionalnego: – W godzinach szczytu – rano, czy popołudniu – dojazd do innych miast jest bardzo utrudniony. Uprzemysłowiony Mielec jest bardzo ważnym ogniwem Podkarpacia. Problem w tym, że jego rozwój ograniczają problemy komunikacyjne, w tym brak obwodnicy.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.