Ochronić dzieci przed śmiertelnym niebezpieczeństwem

Plac zabaw przy pływalni krytej na osiedlu Smoczka niemal każdego dnia jest pełen małych dzieci. A tuż obok jest ruchliwa ul. Wolności. Fot. Autor

MIELEC. W bliskim sąsiedztwie placu zabaw przy pływalni krytej jest ruchliwa droga

Plac zabaw przy pływalni krytej na os. Smoczka jest bardzo często odwiedzany przez najmłodszych mielczan. Problem w tym, że w bliskim sąsiedztwie jest droga, na której raz za razem śmigają rozpędzone samochody. O tragedię naprawdę nie trudno.

Wie o tym również radna Elżbieta Moskal, która na ostatniej sesji Rady Miasta zaapelowała do władz Mielca o odgrodzenie placu zabaw od ul. Wolności.

- Nie chodzi mi o to, żeby budować tam jakiś mur, płot, czy coś takiego – zaznaczyła Elżbieta Moskal. – Mam na myśli oddzielenie tego miejsca od tej bardzo ruchliwej drogi najlepiej jakimś pasem zieleni. Może należałoby zasadzić tam jakiś krzewy, tuje, czy coś takiego. Na tym placu zabaw jest naprawdę bardzo dużo dzieci, które wdychają spaliny z ul. Wolności, a do tego są narażone na śmiertelne niebezpieczeństwo – argumentowała.

Prezydent Janusz Chodorowski nie odniósł się do tego ani słowem. Z nieoficjalnych źródeł jednak wiemy, że temat “zielonego ogrodzenia” placu zabaw przy pływalni krytej na os. Smoczka jest w mieleckim magistracie jest poważnie rozpatrywany.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.