Oczekując nieoczekiwanego

Tomasz CzarnotaCi goście powinni być teraz w innym miejscu – pomyślałem, zapewne podobnie, jak większość kibiców szczypiorniaka w naszym kraju, kiedy w sobotni wieczór Karol Bielecki i Michał Jurecki odbierali statuetki w plebiscycie Przeglądu Sportowego i TVP na najlepszego polskiego sportowca i drużynę. Zamiast w idealnie skrojonych garniturach wolałbym widzieć ich w sportowym luźnym dresie razem z kadrą biało-czerwonych we francuskim Nantes. O tym, niestety, można jednak tylko pomarzyć – sport, szczególnie ten zawodowy, nie ma bowiem szans w starciu z czasem i problemami zdrowotnymi.

„Kola” z występów z orzełkiem na piersi zrezygnował po Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, „Dzidziusia” z mundialu wykluczyła kontuzja dłoni. Trenera Tałanta Dujszebajewa głowa musiała rozboleć jeszcze mocniej w niedzielę, kiedy w pechowych okolicznościach ze składu wypadł też mózg drużyny – Mariusz Jurkiewicz. Nie sądzę, żeby w tej sytuacji Kirgiz przesypiał ostatnie noce jak dziecko, tym bardziej że problemy nawarstwiają się nie od wczoraj.

Analizując nazwiska reprezentantów naszego kraju, którzy już w czwartek spotkaniem z Norwegią zainaugurują mistrzostwa świata, wiem jedno – nawet długo parzona melisa czy złocisty trunek w kuflu nam, kibicom wpatrzonym w czarny ekran telewizora, mogą nie wystarczyć. Odnoszę wrażenie, że chyba za bardzo przyzwyczailiśmy się już do sukcesów naszych szczypiornistów. Do tych emocji, porywających końcówek i sytuacji zmieniającej się jak w kalejdoskopie. Chciałbym się mylić, chciałbym, żeby tych 17 facetów rozbiło Brazylię, Rosję czy „Trójkolorowych”, ale rozum podpowiada, że wymagać od nich nie możemy niczego. Literalnie. Rewelacją będzie wygrana na dzień dobry z „Wikingami”. Wyjście z grupy, moim zdaniem, będzie można określić mianem sukcesu ponad stan.

Redaktor Tomasz Czarnota

do “Oczekując nieoczekiwanego”

  1. ROMAN

    Panie Redaktorze – tak to jest jak mamy tych 17 Asów + jeszcze na podmianę 4-6 a potem jest dziura / pustka / otchłań
    Jak ta śmietanka wypada – kontuzje/ wiek itp. a nowego narybku brak no to mamy marazm i pozostają nam wspomnienia : jak to było – co to było itd
    Tak jest w każdej dziedzinie sportu a że dzisiaj wszystko kosztuje no to mamy takie falowanie : góra – dół / dół- dół / dół- góra/ góra- góra / góra- dół. Cykl się powtarza widzimy to na codzień np. W skokach narciarskich czy w piłce nożnej

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.