Od piątku wracają kontrole graniczne w Barwinku

- Kontrola nie będzie się wiązała z ograniczeniami w podróżowaniu - tłumaczy mjr Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Fot. Wit Hadło
– Kontrola nie będzie się wiązała z ograniczeniami w podróżowaniu – tłumaczy mjr Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Fot. Wit Hadło

BARWINEK. Granicę polsko-słowacką będzie można przekraczać tylko w wyznaczonych miejscach.

Od piątku, 7 listopada, do soboty, 23 listopada br., na granicy ze Słowacją, Czechami, Niemcami i Litwą będą obowiązywać kontrole. Ma to zapewnić bezpieczeństwo Konferencji Klimatycznej w Warszawie. W tym okresie granicę polsko-słowacką będziemy mogli przekraczać samochodami tylko w Barwinku, Radoszycach i Ożennej, zaś pieszo i rowerami także w Balnicy, Czeremchej, Roztokach Górnych.

W tych miejscach należy spodziewać się także kontroli prowadzonej przez Straż Graniczną. Funkcjonariusze SG wykorzystają do niej tzw. schengenbusy, czyli specjalistyczne samochody wyposażone m.in. w przenośne urządzenia z dostępem do baz danych i urządzenia do weryfikacji autentyczności dokumentów.

– Kontrola ta nie będzie się wiązała z ograniczeniami w podróżowaniu – tłumaczy rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Elżbieta Pikor. – Działania kontrolne będą prowadzone w sposób wyrywkowy, gwarantujący niezakłócony i płynny ruch. W zasadzie kontrole dotyczyć będą osób wytypowanych na podstawie analizy ryzyka oraz informacji przekazywanych przez służby innych państw. Turyści w Bieszczadach też mogą natknąć się na kontrolę SG – dodaje.

Zgodnie z unijnym prawem, tymczasowe przywrócenie kontroli granicznych możliwe jest w szczególnych sytuacjach związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa publicznego. Tak było np. w czasie turnieju Euro 2012.

Arkadiusz Rogowski

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments