Od północy czekają i marzną przed przychodnią!

1. Nawet, gdy zziębnięci pacjenci wejdą do przychodni, muszą się tłoczyć w małej klitce. Fot. Wit Hadło

SĘDZISZÓW MŁP. Przy minus 10 stopniach można wytrzymać, ale co będzie przy minus 20?

- Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby chorować – tak pan Mateusz podsumowuje swoje ponaddwugodzinne czwartkowe stanie na mrozie przed przychodnią w Sędziszowie Młp. – Żeby się zarejestrować do neurologa, musiałem stać na zewnątrz budynku przy temperaturze minus dziewięć stopni. Wystarczyłoby otworzyć drzwi przychodni o świcie i pacjenci nie marzliby.

Nasz Czytelnik powiedział nam, że był trzeci w kolejce. Pierwsza już o północy przed Przychodnią Rejonową w Sędziszowie Młp. pojawiła się kobieta, która po zarejestrowaniu zapisała się do lekarza neurologa na godzinę 15.30. Pan Mateusz chciał jednak dostać się do lekarki też tej samej specjalności, ale na  poranną wizytę. Przyszedł o czwartej rano i stał na zewnątrz, bo drzwi do przychodni były zamknięte. O godzinie 6.25 zarejestrował się, a o godz. 7.30 przyjęła go lekarka. Oprócz niego w kolejce stało jeszcze 19 osób.

- Pani w recepcji informuje, że trzeba przyjść dużo wcześniej, zanim o godzinie 6.25 rozpocznie się rejestracja pacjentów – mówi pan Mateusz z okolic Sędziszowa Młp. – Nie było to uciążliwe w lecie, ale teraz, przy takim mrozie to naprawdę horror. Można się tylko rozchorować. Wystarczyłoby, gdyby portier już o północy otworzył drzwi i można byłoby się schronić przed zimnem.

Nasz Czytelnik dodał, że korytarz przed gabinetem lekarza to mała klitka, w której tłoczy się aż dziesięć osób. Dlatego nawet po otwarciu drzwi do przychodni kilka osób musi stać przed budynkiem. Jego zdaniem, powodem długiego oczekiwania w kolejce są krótkie dyżury lekarzy. Rano gabinet jest otwarty od godz. 7.30 do 10, a po południu od 15.30 do 18.

- To niedopuszczalne, że ludzie stoją na mrozie – powiedział Adam Bałut, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ropczycach, któremu sędziszowska przychodnia podlega. – Ubolewam, że pacjenci dotąd byli tak traktowani. Podejmę natychmiastową decyzję o otwieraniu przychodni przez portiera, gdy tylko przed budynkiem pojawią się ludzie.

Trzymamy pana dyrektora ZOZ-u za słowo.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.