Odarci ze złudzeń

PGE MARMA RZESZÓW – STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA. Po wczorajszej porażce szanse na awans do strefy medalowej rzeszowskiego beniaminka zmalały niemal do zera.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Zielonogórscy żużlowcy skutecznie wybili z głów rzeszowskich zawodników marzenia o awansie do strefy medalowej. Biorąc pod uwagę wczorajszą wysoką porażkę i mając w perspektywie rewanż w Zielonej Górze, rzeszowianie prawdopodobnie w najbliższą niedzielę zakończą ligowe zmagania w sezonie 2011.
Podopieczni Dariusz Śledzia zanim przystąpili do wczorajszego meczu, objechali jeszcze w czwartek w Gorzowie zaległy pojedynek ostatniej rundy fazy zasadniczej. Goście przegrali to spotkanie 39-51, ale już wcześniej byli pewni przystąpienia do play-off z 5. miejsca.

Goście się ogarnęli
Gospodarze bardzo skrupulatnie przygotowywali się do starcia z Falubazem, trenując m.in. blisko 5 godzin w sobotę, a także w niedzielne przedpołudnie. Niestety, na niewiele to się zdało. – Jeśli chcemy mieć jakiekolwiek szanse na pokonanie Falubazu, wszyscy zawodnicy muszą wystrzelić z formą i pojechać równo – w tym szanse na wygraną upatrywała prezes Speedway Stali, Marta Półtorak. Niestety rzeszowscy żużlowcy, nie pierwszy raz w tym sezonie rozczarowali panią prezes, jak również kibiców. Wśród gospodarzy trudno było wczoraj szukać zawodników, którzy wzięliby ciężar walki na swoje barki, a kilku z nich kolejny raz w tym sezonie przekonało się, że Speedway Ekstraliga to dla nich za wysokie progi. Do poziomu kolegów dostosował się wczoraj także dotychczasowy lider PGE Marmy, Jason Crump, który również, jak na jego możliwości, pojechał słabo. – Kluczem do zwycięstwa w Rzeszowie będzie dobra postawa Grzegorza Zengoty i Jonasa Davidssona. Obaj ostatnio jeździli nienajlepiej, ale mam nadzieję, że do niedzieli się ogarnął – mówił przed wczorajszym meczem szkoleniowiec Falubazu, Marek Cieślak. Na nieszczęście rzeszowian, obaj zielonogórzanie się ogarnęli i dorzucili sporo “oczek” do ogólnego dorobku gości. Imponował zwłaszcza Davidsson, który zaliczył najlepszy mecz w tym sezonie. Klasą samą w sobie był wczoraj lider przyjezdnych, przewodzący w klasyfikacji generalnej Grand Prix, Greg Hancock, który oprócz solidnego dorobku punktowego, pomagał na torze swoim mniej doświadczonym kolegom.

Wyrównany tylko początek
Po serii dwóch remisów, w biegu trzecim rzeszowianie wyszli ze startu na podwójne prowadzenie. Jednak już na wyjściu z pierwszego łuku Okoniewskiego i Richardsona “połknął” obchodzący wczoraj 27 urodziny Jonas Davidsson, a na trzecim okrążeniu Jonsson uporał się z Anglikiem reprezentującym barwy PGE Marmy. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Spora w tym zasługa Piotra Protasiewicza, który… wywiózł pod bandę swojego młodszego kolegę, Kacpra Rogowskiego, na czym skorzystał Dawid Lampart, przeskakując na 3. miejsce. Po tym biegu nastąpiło piorunujące uderzenie rywala. W ciągu zaledwie trzech biegów, przyjezdni wypracowali sobie 10-punktową przewagę (16-26) i mogli spokojnie kontrolować wydarzenia na rzeszowskim owalu.

Pojedyncze przebłyski
W dalszej części zawodów gospodarze mieli tylko przebłyski dobrej jazdy, a także… pecha. Tak było m.in. w gonitwie 8., kiedy to przez dwa okrążenia Dawid Lampart wiózł za plecami Grega Hancocka (na starcie urwał się łańcuch w motocyklu Crumpa). Co nie udało się Lampartowi, powiodło się chwilę później Rafałowi Okoniewskiemu, który jako pierwszy znalazł sposób na pokonanie Amerykanina. To były jednak tylko momenty, których było zdecydowanie za mało, aby myśleć o odrobieniu choćby części strat.

PGE MARMA – FALUBAZ
31-59

PGE MARMA
9.    Ch. Harris    5+1    (1*,2,0,1,1)
10.    M. Kuciapa    2    (2,0,-,0)
11.    R. Okoniewski    7    (2,0,2,3,0,0)
12.    L. Richardson    1    (0,1,-,-,-)
13.    J. Crump    10    (3,1,d,1,3,2)
14.    Ł. Kret    0    (0,-,0)
15.    D. Lampart    6    (3,1,0,2,0,0)

FALUBAZ
1.    G. Hancock    13+1    (3,2*,3,2,3)
2.    G. Zengota    5+1    (0,3,1,1*)
3.    A. Jonsson    11+2    (1,2*,3,2,2*)
4.    J. Davidsson    11+2    (3,3,2*,2*,1)
5.    P. Protasiewicz    12    (2,1,3,3,3)
6.    P. Dudek    6+1    (2,3,1*)
7.    K. Rogowski    2+1    (1*,0,1)

BIEG PO BIEGU
1.    Lampart (67,41), Dudek, Rogowski, Kret        3-3
2.    Hancock (67,45), Kuciapa, Harris, Zengota    3-3    6-6
3.    Davidsson (66,94), Okoniewski, Jonsson, Richardson    2-4    8-10
4.    Crump (67,25), Protasiewicz, Lampart, Rogowski    4-2    12-12
5.    Zengota (68,47), Hancock, Richardson, Okoniewski    1-5    13-17
6.    Davidsson (67,35), Jonsson, Crump, Lampart    1-5    14-22
7.    Dudek (68,17), Harris, Protasiewicz, Kuciapa    2-4    16-26
8.    Hancock (68,06), Lampart, Zengota, Crump (d)    2-4    18-30
9.    Jonsson(67,45), Davidsson, Crump, Harris    1-5    19-35
10.    Protasiewicz (67,87), Okoniewski, Rogowski, Lampart    2-4    21-39
11.    Crump (68,05), Jonsson, Zengota, Kuciapa    3-3    24-42
12.    Okoniewski (67,13), Hancock, Dudek, Kret    3-3    27-45
13.    Protasiewicz (67,32), Davidsson, Harris, Okoniewski    1-5    28-50
14.    Protasiewicz (69,03), Jonsson, Harris, Lampart    1-5    29-55
15.    Hancock (68,28), Crump, Davidsson, Okoniewski    2-4    31-59

NC: 66,94 s – Jonas Davidsson (3. bieg). Sędziował Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów 6 tys.

Mecz Betard Sparta Wrocław – Unibax Toruń odwołany z powodu opadów deszczu. Mecz Unia Leszno – Caelum Stal Gorzów zakończył się po zamknięciu numeru. W najbliższej kolejce (14 sierpnia): Stelmet Falubaz Zielona Góra – PGE Marma Rzeszów (godz. 19), Caelum Stal Gorzów – Unia Leszno (godz. 17 – transmisja TVP Sport), Unibax Toruń – Betard Sparta Wrocław (godz. 19.30 – transmisja TVP Sport).

Marcin Jeżowski

do “Odarci ze złudzeń”

  1. RIZOTTO

    A KIBICOW ILU BYLO?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.