Odcięli mi bezprawnie gaz

- Od czterech miesięcy nie mam gazu. Bezprawnie mi go odłączono - mówi Wiesława Dzięga. - Dlatego nie miałam innego wyjścia i złożyłam doniesienie do prokuratury. Fot. Wit Hadło
– Od czterech miesięcy nie mam gazu. Bezprawnie mi go odłączono – mówi Wiesława Dzięga. – Dlatego nie miałam innego wyjścia i złożyłam doniesienie do prokuratury. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wiesława Dzięga od czterech miesięcy nie jadła gorącego posiłku.

– Od czterech miesięcy nie mam gazu – mówi Wiesława Dzięga z ul. Broniewskiego. – O odłączeniu gazu zdecydował przedstawiciel administracji budynku. Powiedziano mi, że zrobiono to dla bezpieczeństwa mieszkańców.

28 maja br. przyszli pracownicy MZBM i odcięli gaz Wiesławie Dziędze. Nasza Czytelniczka 1 października złożyła w tej sprawie doniesienie do Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszowa.

– Nie pozwoliłam podłączyć w moim mieszkaniu instalacji do cieplej wody – wyjaśnia Wiesława Dzięga. – MZBM powołał się na uchwałę, której nie widziałam, a jeżeli była ona podjęta, to jest bezprawna. Na taką uchwalę muszą zgodzić się wszyscy. Nie może być tak, że skoro nie zgodziłam się na dostarczenie ciepłej wody, to odłączają mi gaz. Poprosiłam prokuraturę o wszczęcie postępowania w związku z nielegalnym pozbawieniem mnie gazu.

Co na to Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych? – Pani Dzięga jako jedyna ze wspólnoty mieszkaniowej nie zgodziła się na wymontowanie piecyka gazowego – poinformował nas Janusz Szydło, kierownik ds. technicznych w Rejonie Obsługi Mieszkańców II w MZBM. – Nie zgodziła się na podłączenie centralnej instalacji ciepła. Żeby była ona zamontowana, koniecznie trzeba usunąć piecyki gazowe. Gdyby nadal zostały, to byłoby to zagrożenie nie tylko dla tej pani, ale i dla innych lokatorów. Spaliny gazowe dostawałaby się przez kominy i byłoby to niebezpieczne dla mieszkańców bloku.

Nasza Czytelniczka regularnie płaci za dostawę gazu, dlatego nie rozumie, dlaczego ten środek ogrzewania jej zabrano. Kierownik Szydło zaleca pani Wiesławie, żeby zgodziła się na demontaż piecyka gazowego. Wtedy znów przyłączony miałaby gaz i mogłaby gotować jedzenie na kuchence.

Mariusz Andres

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Głownia
Głownia
7 lat temu

Wspólnota, to ciało demokratyczne. Demokracja, to większość, dla której mniejszość musi się podporządkować.
Dla utwierdzenia wiedzy: Demokracja to nie liberum veto!

galicjok
galicjok
7 lat temu
Reply to  Głownia

Absolutnie poprawna odpowiedz.
W koncu Polacy MUSZA zrozumiec ze w kraju demokratycznym nie moze byc ANARCHI.

smalltownboy
smalltownboy
7 lat temu
Reply to  Głownia

Demokracja to nie zmuszanie mniejszości do określonych, niekorzystnych dla nich, zachowań. To o czym piszesz to demokracja ludowa, taka była za PRL.

Krzysztof
Krzysztof
7 lat temu

W porę się kobita przebudziła. Ściemnia, że nie znała treści uchwały. Nawet jeżeli na zebrania wspólnoty nie chodzi, to na pewno dostała kartę do głosowania. Jako jedyna osoba nie zgodziła się na podłączenie ccw. Wynik głosowania musiała poznać, ponieważ każdy członek wspólnoty otrzymuje wynik głosowania i zestawienie podjętych uchwał. Kobitka kłamie w żywe oczy.

Anna
Anna
6 lat temu
Reply to  Krzysztof

Nieprawdą jest, że każdy członek wspólnoty otrzymuje wynik głosowania i zestawienie podjętych uchwał. Jest to kłamstwo

Anna
Anna
6 lat temu
Reply to  Anna

Nieprawdą jest również to, że jako jedyna ze wspólnoty mieszkaniowej nie zgodziła się na wymontowanie piecyka gazowego

wiesiek
wiesiek
7 lat temu

W ubiegłym tygodniu spotkałem zajomą mi Panią wdowę. Kobieta żyje samotnie wnuczki ją odwiedzają mało gotuje samotna Pani powiedziała mi że wyminiali jej licznik od gazu chyba ze starości. Kilka dni po wymianie jakiś urzędnik gazowni zlecił monterom sprawdzenie licznika z powodu małego zużycia gazu podejrzenie kradzież gazu.Wydaje mi się Wiesiu że bez gazu można żyć MZBM Gazownia Cię do tego przekonają.Małe zużycie gazu też może być przyczyną nieprzyjemności.

blokers
blokers
7 lat temu

panie kierowniku techniczny ,trochę się te pana fachmany ,albo pan zagalopowali.Nie odlaczenie piecyka nie koliduje z dzialaniem pozostalej częsci instalacji zbiorczej.Sprawa jest śmierdząca,bo ograniczył pan prawa i swobodę egzystencji uniemożliwiając tej panigotowanie posiłków itp.,,naraził na rozstroj nerwowy i moze ona z tego powodu wyegzekwować duże odszkodowanie.Jedynie, teraz może pan obciązyć tą panią kosztami corocznych przeglądow kominów

Soha
Soha
7 lat temu

Przede wszystkim instalacja gazowa na zewnątrz mieszkania należy do zakładu gazownictwa. MZBM przekroczyła tu swoje uprawnienia. dodatkowo wysłali pracowników, którzy na pewno nie mają uprawnień do „bawienia” się gazem! Co będzie jak niewłaściwie uszczelnili zawory czy rury? Będą nie tylko niegroźne spaliny, ale wielkie bum!

smalltownboy
smalltownboy
7 lat temu

Brawo Pani Wiesławo. Z komuną tak trzeba. A ta coraz śmielej poczyna sobie w Rzeszowie. Nie ma żadnych podstaw prawnych do zmuszenia zainstalowania CCW. Nie poddawać się i walczyć do końca. Później o odszkodowanie od MZBMu. Jak ludzie sobie pozwolą to urzędasy wejdą im na głowę.

n
n
7 lat temu

Tysiące ludzi ma piecyki w domu, wiec w czym problem? Z tym, że tej pani wychodzi taniej jak ogrzewa wodę piecem gazowym? Jak jest problemem, niech kupi nowy junkers lub tym podobnie i po sprawie. A spaliny? Odwieczny problem. Jakby iść tokiem myślenia współdzielni, to dziś 3 czy 4 mln gospodarstw domowych powinni odciąć gaz za ogrzewanie wody gazem i zagrożeniem spalinami oraz efektem cieplarnianym.