Oddała nerkę mężowi

- Gwiazdą niedzielnego spotkania jest pani Kasia, która bez wahania oddała swoją nerkę mężowi – mówi dr Wacław Bentkowski, ordynator oddziału nefrologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. 3 lata temu na Podkarpaciu były 4 pobrania nerek, w tym roku jest już 11. Żeby było ich więcej, szczególnie pobrań od żywych dawców, potrzebne są rozmowy na ten temat.

- Kiedy po ośmiu latach leczenia okazało się, że mąż musi być dializowany, a uratować go może przeszczep nerki, nie zastanawiałam się. Minęło dwa i pół roku i oboje czujemy się doskonale, ja z jedną, a on z moją nerką – mówiła Katarzyna Sadowska z Rzeszowa na spotkaniu informacyjno-edukacyjnym dotyczącym problemowi przeszczepiania nerki od dawców rodzinnych, na który przyjechało prawie 100 dializowanych pacjentów z członkami rodzin.

Najlepsi specjaliści z Polski w dziedzinie nefrologii i transplantologii mówili w niedzielę, jak przebiegają kwalifikacje potencjalnego dawcy, jak wygląda pobranie nerki i opieka nad pacjentem po przeszczepieniu.

Przeszczep od dawcy żywego jest lepszy
- Narząd pobrany od dawcy żywego dłużej funkcjonuje niż ten pobrany od zmarłego dawcy. Jest lepszy, bo wnikliwie zbadany (żywy dawca przechodzi bardzo szczegółowe badania, bo lekarze muszą mieć pewność, że jest zdrowy i pobranie nerki mu nie zaszkodzi). W dodatku biorca lepiej dba o narząd oddany mu przez kogoś bliskiego – mowi dr Dorota Lewandowska z Kliniki Nefrologii I Medycyny Transplantacyjnej WUM.

- Zaletą takiego przeszczepu jest także maksymalne skrócenie czasu oczekiwania na transplantację, często jeszcze przed rozpoczęciem dializ. Pozwala też na wybranie optymalnego czasu na zabieg (nie w nocy, w piątek czy świątek, wtedy gdy trafi się zmarły dawca) – mówi dr hab. Tomasz Jakimowicz z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej WUM.

Gościem spotkania był także prof. Wojciech Rowiński, konsultant krajowy ds. transplantologii.

Anna Moraniec

do “Oddała nerkę mężowi”

  1. wakacjowicz

    Na wymiane nerki jedzie sie do Indii. Najtaniej wykonuja to tam prywatne kliniki.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.