Odeszła Amy Winehouse

Amy z Winehouse rodzicami: Janice i Mitchem.

Mało który artysta potrafi streścić swoje życie w jednej piosence. Amy Winehouse udało się w jednej linijce. Napisała: “Chcą, żebym poszła na odwyk. Nie, nie, nie”. Uzależniona od narkotyków i alkoholu wybitna brytyjska wokalistka zmarła w sobotę w wieku 27 lat.

Gdy Polacy usłyszeli, że Amy Winehouse przyjedzie 30 lipca zagrać koncert w Bydgoszczy, wielu nie mogło w to uwierzyć. Ten pierwszy i długo wyczekiwany koncert brytyjskiej artystki wzbudzał wielkie zainteresowanie. Niestety. W tym samym czasie zaczęły przychodzić także złe informacje na temat europejskiej trasy Winehouse. W Belgradzie rozczarowani fani wygwizdali brytyjską gwiazdę, która na scenie pojawiła się zbyt pijana, by trafić w tonację piosenek i dwukrotnie z niej zeszła. Nic dziwnego, że cała trasa po Europie została odwołana.

I choć prześcigano się w doniesieniach o autodestrukcyjnych zachowaniach wokalistki, fani spodziewali się, że podobnie jak inne piosenkarki, trafi na kolejny odwyk, wydobrzeje, nagra świetną płytę, powróci… Jednak w przypadku Winehouse tak się nie stało. W sobotę znaleziono ją martwą w jej londyńskim mieszkaniu. Mało kto pytał o przyczynę zgonu. Narkotyki i alkohol same przychodziły na myśl.

- Amy przywraca muzyce pop jej buntowniczego ducha – tak o artystce mówił Mark Ronson, producent “Back To Black” – multiplatynowej płyty, która przyniosła jej aż 5 nagród Grammy, w tym za najlepszy album popowy. Jednocześnie ten sam album został uznany przez krytyków za najlepszą płytę soulową ostatnich lat.

Wyglądem przypominała mroczną, rockową wersję Brigitte Bardot. Jej znakiem rozpoznawczym był mocny makijaż z charakterystycznymi, czarnymi kreskami, natapirowane koki-ule i zdobiące wychudzone ciało tatuaże. Ubierała się w stylu vintage, śpiewała niczym dziewczyna z lat 60. i żyła życiem gwiazdy rocka czasów

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.