Odmalowują buspasy. Sikorskiego zakorkowana

Tak wczoraj po południu wyglądała al. Sikorskiego (w kierunku Rzeszów – Tyczyn na odcinku od obwodnicy do skrzyżowania z ul Strażacką i Robotniczą) .

RZESZÓW. Malowanek prezydenta Ferenca ciąg dalszy.

- Na Sikorskiego znowu malują buspasy, jeden pas ruchu jest całkowicie zamknięty, autobusy przeciskają się pasem, gdzie powinny jeździć zwykłe samochody. To skandal przecież dopiero na wiosnę malowali a już muszą poprawiać – denerwował się Czytelnik, który zadzwonił do naszej redakcji wczoraj po południu.

Pojechaliśmy na miejsce i sprawdziliśmy co się dzieje. Faktycznie na całej długości ul Sikorskiego w kierunku z Rzeszowa do Tyczyna (od skrzyżowania z obwodnicą do skrzyżowania z ul Strażacką i Robotniczą) cały buspas został zagrodzony pachołkami.

Robotnicy poprawiali poziome oznakowanie jezdni, a dokładniej powtórnie malowali na jezdni żółte oznaczenia, bo te wymalowane na wiosnę nieco zblakły.

Sytuację na al. Sikorskiego sprawdziliśmy o godzinie 13.45. Wtedy jeszcze nie była ona dramatyczna. Autobusy miały problemy z włączeniem się do ruchu na pas, po którym jeździły zwykłe samochody, ale nie tworzyły się jeszcze korki. Robotnicy skończyli jednak malować oznaczenie dopiero około godziny 14, dlatego pachołki z pewnością pozostały na jezdni w godzinach szczytu bo nikt nie zaczął ich zbierać, a farba na jezdni zresztą jeszcze nie wyschła. Po godzinie 15, od czasu wymalowania buspasów, na al. Sikorskiego tworzą się potężne korki. Wczoraj samochody i autobusy wyjeżdżające z Rzeszowa miały tam do dyspozycji tylko jeden pas ruchu. Skutek był łatwy do przewidzenia. Cała aleja Sikorskiego stała.

Druga nitka ulicy (kierunek z Tyczyna do Rzeszowa) nie  była wczoraj zastawiona pachołkami. Jednak buspas po tamtej stronie nie był jeszcze odmalowany. Najprawdopodobniej więc dzisiaj robotnicy wyjdą na Sikorskiego i wyłączą z ruchu buspas po drugiej stronie aby odświeżyć oznaczenia właśnie tam.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.