Odmulą tylko część zalewu na Wisłoku?

Jak twierdzi ratusz, przetarg na odmulenie zalewu na Wisłoku powinien zostać już rozpisany. Fot. Wit Hadło
Jak twierdzi ratusz, przetarg na odmulenie zalewu na Wisłoku powinien zostać już rozpisany. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zdaniem władz miasta, oczyszczona powinna zostać cała powierzchnia zbiornika na rzece.

Ratusz wyraził swój niepokój w sprawie planów odmulenia rzeszowskiego zalewu na Wisłoku. Jego zdaniem, „Wody Polskie” zajmujące się tym temat, chcą, aby zbiornik został oczyszczony tylko w jeden czwartej powierzchni (1100 m). W opinii miasta, dzięki wydanej już jakiś czas temu decyzji środowiskowej należy bezzwłocznie zająć się całą powierzchnią zalewu.

Tysiące mieszkańców Rzeszowa każdego tygodnia spędzają swój wolny czas na terenach zlokalizowanych wzdłuż Wisłoka. Wiele osób wciąż zadaje podstawowe pytanie: kiedy zalew zostanie wreszcie odmulony? W środę pojawiły się nowe informacje w tej sprawie. Jak wiadomo po likwidacji Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej pieczę nad odmulaniem Wisłoka trzyma rzeszowski oddział spółki „Wody Polskie”. Instytucja ma swój plan na oczyszczenie zbiornika wodnego, z którego nie do końca zadowolone są władze Rzeszowa.

– Wody Polskie wystąpiły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, aby odmulić tylko jedną czwartą naszego zalewu, mimo że jest wydana decyzja środowiskowa i podpisana umowa z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska na odmulenie całego zbiornika na odcinku ponad 4 km – mówi Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa. – Z dokumentów złożonych w RDOŚ-u wynika, że 1100 m będzie realizowane w przyszłości, natomiast w przyszłym roku zaledwie 275 m – dodaje. Miasto obawia się, że kwestia czystości zalewu wciąż nie zostanie należycie rozwiązana.

Nadal nie ma przetargu
Co ważne, przetarg na odmulenie zalewu wciąż nie został rozpisany, mimo że jak utrzymuje ratusz „nie ma ku temu żadnych przeszkód”. Ponadto zabezpieczona na ten cel jest kwota 49 mln zł. Jaki obszar miałby zostać oczyszczony? Od terenu zapory do Lisiej Góry.

Z dokumentacji wynika, że zakres prac na zalewie zostanie podzielony na cztery etapy. Usunięciu podlegać będą m.in. zakrzaczenia wiklinowe porastające prawy brzeg Wisłoka, a także muły. O komentarz do całej sprawy poprosiliśmy Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. – „Wody Polskie” zamierzają zrealizować całe przedsięwzięcie, czyli również pozostałe 3 km, z tym że z uwagi na trwające procedury zastosowaliśmy alternatywny tryb administracyjny – mówi Krzysztof Gwizdak, rzecznik „Wód Polskich” – RZGW w Rzeszowie. – Warto wspomnieć, że 1 km prac na zalewie równa się ponad 50 proc. wykonywanych prac – dodaje.

Miasto ma pomysły
Czy częściowe odmulenie zalewu może wpłynąć na potencjał samego zbiornika, jak i terenów zlokalizowanych przy nim? – Wyznaczony tak mały zakres prac, niestety, może uniemożliwić korzystanie z zalewu jeśli ten miałby spełniać funkcje rekreacyjno-sportowe – tłumaczy Gutkowski. – Gdyby zalew został odmulony cały, to mogłoby w okolicy powstać wiele inwestycji – dodaje.

Swoją wizję dotyczącą stworzenia przestrzeni wypoczynkowych oraz gastronomicznych przy zalewie zdradził również prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc. – Pomiędzy żwirownią a zalewem chcielibyśmy zbudować park i otworzyć restauracje na Lisiej Górze – mówi. – Już dziesięć lat temu kupiliśmy łódki, aby mieszkańcy mogli spędzać nad wodą swój wolny czas. Do tego wyobrażam sobie ludzi pływających w kajakach – dodaje. Zdaniem władz miasta, na tym etapie najważniejsze jest jednak, aby najpierw ruszyła jakakolwiek inwestycja przy odmulaniu zalewu.

Kamil Lech