Odszedł arystokrata satyry

– Zawód należy wykonywać z wielką pokorą, z wielką służebnością, bo przecież my służymy naszej ukochanej publiczności. Gwiazdorstwo to jest bez sensu sprawa. Dzisiaj się jest gwiazdą, a jutro już się nią nie jest –mówił Jan Kobuszewski w 2007 roku w wywiadzie dla RMF Classic. – Trzeba pracować, trzeba mieć szczęście i trochę talentu. Wtedy wszystko jest w porządku. Najgorsza jest woda sodowa – podsumował. Fot. Archiwum PAP

Nie żyje Jan Kobuszewski. Aktor miał 85 lat. Żegnaj, Piękny Człowieku.

W sobotę rano zmarł wybitny aktor teatralny i filmowy oraz artysta kabaretowy Jan Kobuszewski. Miał 85 lat. Rodzina, aktorzy i osoby publiczne wspominają zmarłego w mediach społecznościowych. „Wybitny, genialny”, „jeden z najwspanialszych polskich aktorów w historii” – czytamy.

Jan Kobuszewski ur. 19 kwietnia w 1934 r. w domu przy ul. Nadwiślańskiej 3 na warszawskim Nowym Bródnie. Jego ojcem był Edward Kobuszewski, a matką – Alina z Kowalskich. Jan miał dwie starsze siostry – urodzoną w 1920 r. Marię i półtora roku młodszą od niej Hannę. W 1952 r., „świetnie przygotowany ponownie stawił się na egzamin” w warszawskiej PWST i dostał się bez problemu. Studia aktorskie ukończył w 1956 r. W tym samym roku – 21 stycznia – zadebiutował rolą dyplomową Cara Dormindonta w „Żołnierzu i biedzie” Samuela Marszaka na scenie Teatru Młodej Warszawy, w którym występował przez dwa sezony, by następnie na rok przenieść się do Teatru Klasycznego. Również w 1956 r. ożenił się z Hanną Zembrzuską, z którą ma córkę Marynę. 

Kobuszewski zadebiutował w filmie rolą Francuza w „Godzinie nadziei” w reż. Jana Rybkowskiego. Telewizja i kamery go wprost pokochały. Zagrał w przeszło 30 filmach i ponad 2000 razy wystąpił w telewizyjnych programach rozrywkowych. M.in. w programach cyklicznych, jak „Wielokropek” (od 1963 r.), w którym z Janem Kociniakiem stworzyli duet wg schematu duży i chudy z małym i korpulentnym, czy „Muzyka lekka, łatwa i przyjemna”. W latach 70. XX w. był pamiętnym narratorem „Bajek dla dorosłych”.

Wielokrotnie odznaczany

W 1976 r. – jak się okazało do końca kariery scenicznej w 2013 r. – związał się z Teatrem Kwadrat w Warszawie. Do dokonań Kobuszewskiego na tej scenie należą, m.in.: Rotmistrz w „Damach i huzarach” Aleksandra Fredry (1977), tytułowy „Wstrętny egoista” Francoise Dorin (1977) w jego reżyserii, Człowiek ze sztuki „Czy zna pan Mleczną Drogę” Karola Wittlingera (1979) czy tytułowy „Czarujący łajdak” Pierre’a Chesnota (1985) we własnej reżyserii. W ostatnich dekadach w Teatrze Kwadrat współpracował m.in. z Marcinem Sławińskim, u którego zagrał Elwooda Dowda w spektaklu „Mój przyjaciel Harvey” (1995, 2006) i Anioła Stróża w „Przyjaznych duszach” Pam Valentine (2008). Wcielił się w postać Spriggsa w „Złodzieju” Erica Chappella w reż. Janusza Majewskiego (2001). W 2003 r. powrócił do repertuaru klasycznego i wystąpił w roli Pantalona w „Słudze dwóch panów” Carla Goldoniego w insc. Waldemara Matuszewskiego.

Jan Kobuszewski: arystokrata satyry

– Mało jest takich ludzi, którzy z taką klasą i z takim wysokim poziomem kultury potrafił nas rozśmieszać. Często dzisiaj – w satyrze czy w kabarecie – mamy taki prymitywny rechot z niezbyt wybrednych żartów, natomiast Jan Kobuszewski był arystokratą satyry i kabaretu polskiego. Takich ludzi jest niewielu i myślę, że to jest bardzo duża strata dla polskiej kultury – podkreślił Sellin.

„Zawsze mogłam do niego zadzwonić”

Aktorka i reżyserka Olga Lipińska, która z Janem Kobuszewskim pracowała od młodości, wspomina go jako bardzo dobrego człowieka, który nikogo nie zostawiał w potrzebie. 

– Pomagał kolegom w czasach, kiedy nie można było dostać podstawowych rzeczy, chodził z nimi, przed nim były otwarte wszystkie drzwi. Był kochany przez całą Polskę przecież. Zawsze mogłam do niego zadzwonić, pożalić się, czy powiedzieć o jakiś sprawach ważnych dla mnie – opisywała.

Uważam, że nie napisano dla niego wielkiej roli filmowej, tak jak dla Louisa de Funesa czy Fernandela. To był wielki aktor. Takiego drugiego chyba już nieprędko Polska będzie miała. Nasza praca jest trudna, czasami okropnie nerwowa i bywają konflikty, Janek był zawsze takim człowiekiem, który uspokajał wszystkich, łagodził – podkreśliła Olga Lipińska.

Kobuszewski współpracował z Lipińską m.in. przy telewizyjnym show „Właśnie leci kabarecik” oraz w kabarecie Dudek.

Oprac. włam

1
Dodaj komentarz

avatar
0 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o