Ogień i woda w Asseco Resovii

Fot. Paweł Dubiel

SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Bartman i Marechal chcą odbudować potęgę klubu z Rzeszowa.

– Jestem niezmiernie szczęśliwy i dumny, że znów będę mógł nosić koszulkę „pasiaka”. Odbudujemy markę Asseco Resovii i wróci ona tam, gdzie powinna, czyli na tron i piedestał – mówił Zbigniew Bartman na piątkowej konferencji prasowej, podczas której oficjalnie został też przedstawiony francuski przyjmujący Nicolas Marechal.

– Zbyszka nie trzeba nikomu przedstawiać, to osobowość, której potrzeba naszej drużynie. Niewątpliwie doda jej dużo kolorytu. Z kolei Nico sprawiał rzeszowianom wiele kłopotów, grając po drugiej stronie siatki w barwach Jastrzębskiego Węgla i PGE Skry Bełchatów. Potrzeba nam stabilizacji w przyjęciu zagrywki i w serwisie, a on nam to zapewni. Może nie ma bardzo silnego ataku, ale jest świetnie wyszkolony technicznie – mówił przedstawiając nowych zawodników prezes Krzysztof Ignaczak.

32-letni atakujący Zbigniew Bartman reprezentował już barwy Asseco Resovii w sezonie 2012/13 i był jednym z budowniczych mistrzostwa Polski zdobytego w tamtych rozgrywkach. Poprzednie dwa lata spędził w argentyńskim UPCN San Juan Vóley, z którym sięgnął po mistrzostwo i brązowy medal w mistrzostwach kraju.– Jestem szczęśliwy, że wracam do Rzeszowa, bo klub z Rzeszowa jest marką samą w sobie – mówi Zbigniew Bartman. – Flirt między mną a Asseco Resovią trwał już od dłuższego czasu, ale myślę, że osoba prezesa Ignaczaka miała bardzo duży wpływ na to, że w tym roku udało się szczęśliwie dopiąć to do końca. Mam umowę dwuletnią, ale jest możliwość jej rozwiązania po roku jeżeli moja gra nie byłaby wystarczająco dobra. Z Rzeszowa mam bardzo dużo miłych wspomnień, mimo to, że moja wcześniejsza przygoda z Resovią trwała tylko rok. Na tyle jednak był on pozytywny, że mógłbym obdarzyć nimi kilka sezonów. Zdaję sobie sprawę, że ostatnie trzy lata w Rzeszowie nie były najszczęśliwsze jeśli chodzi o wynik sportowy i wiem doskonale, że oczekiwania były tutaj największe, ale to nie może dziwić, bo klub zawsze dysponował bardzo mocnym budżetem i bardzo mocnym wsparciem genialnego sponsora i niestety te wyniki nie szły w parze z tym wszystkim. Poza tym Resovia zawsze biła się o mistrzostwo, a to nie wychodziło. Rozumiem, że będzie bardzo duża presja w tym roku i będą bardzo duże oczekiwania, ale jestem przekonany, że mamy bardzo dobry zespół i będziemy prezentować bardzo dobrą siatkówkę, a za tym będą szły wyniki – mówił Bartman, a zapytany o rywalizację z Damianem Schulzem na pozycji atakującego, odparł krótko. – Nigdy nie grałem z Damianem, ani przeciwko niemu. Unikałbym określenia, że będziemy ze sobą rywalizować, bo łączy nas wspólny cel, czyli walka o wynik. Takie połączenie ognia i wody wyjdzie nam na dobre.

Nicolas Marechal przez trzy sezony występował na parkietach PlusLigi w drużynach Jastrzębskiego Węgla i PGE Skry Bełchatów, z którymi sięgnął po brązowe medale mistrzostw Polski i Ligi Mistrzów. Ubiegły sezon Nicolas spędził w rosyjskim Jenisiej Krasnojarsk (trenerem był tam dobrze znany w Rzeszowie Ljubo Travica), z którym wygrał europejskie rozgrywki Pucharu Challange. – Cieszę się, że będę grał w Rzeszowie, gdzie są świetni kibice i bardzo dobry zespół. Rozmawiałem na temat klubu i miasta z Tibo Rossardem. Opowiedział mi same pozytywne rzeczy. Jestem przekonany, że przed nami dobry sezon. W Rosji nie żyło się najłatwiej. Dla mnie było to wielkie wyzwanie, żeby wrócić do Polski – mówił Nicolas Marechal.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o