Oglądajmy “Sprawę dla reportera” w czwartek wieczorem

Justyna Krajewska i jej babcia Maria mieszkają już w ludzkich warunkach. Obie są osierocone, jedna straciła ojca, druga syna. Ale mają siebie i wielu dobrych ludzi wokół. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Finał historii niepełnosprawnej przemyślanki.

Już po raz trzeci na antenie telewizyjnej “Jedynki” w autorskim programie Elżbiety Jaworowicz “Sprawa dla reportera” zobaczymy historię cierpiącej na porażenie mózgowe Justynki Krajewskiej (21 l.) z Przemyśla. Osierocona dziewczyna razem z babcią, Marią, już zamieszkała w wyremontowanym dla jej potrzeb lokum przy przemyskiej ulicy Moniuszki i z nowego okna wypatrywać będzie pierwszej gwiazdki. Mamy nadzieję, że pozytywny finał walki o mieszkanie dla niepełnosprawnej przemyślanki ogrzeje serca naszych Czytelników u progu świąt.

Elżbieta Jaworowicz to legenda polskiego dziennikarstwa. Od lat jeździ ze swą ekipą po całym kraju, dotykając najtrudniejszych ludzkich spraw. Ale nawet tak doświadczoną dziennikarką wstrząsnął tragizm historii Justynki Krajewskiej z Przemyśla, która cierpi na porażenie mózgowe i w ciągu ostatnich dwóch lat straciła matkę i ojca, i została całkowitą sierotą.

– Wprost niewiarygodne, że tyle nieszczęścia dotknęło jedną, słabą i chorą osobę – mówiła do naszego dziennikarza podczas swej wizyty w Przemyślu. W czwartek (20 bm.) w TVP1 do sprawy Justyny E. Jaworowicz powróci po raz trzeci. Tym razem będzie mogła swoim widzom zakomunikować dobrą wiadomość: – Justyna i opiekująca się nią babcia już mieszkają w wyremontowanym mieszkaniu przy ulicy Moniuszki w Przemyślu. Niepełnosprawna dziewczyna ma wreszcie WC i łazienkę oraz ogrzewanie i normalną kuchnię. Dla wielu z nas to nic nadzwyczajnego, ale dla 21-latki, która dotychczas mieszkała bez tych wygód, to szczyt luksusu.

Ludzie nie byli obojętni
Nie byłoby to możliwe bez ludzi dobrej woli. Po pierwszej emisji programu “Sprawa dla reportera” w sprawie Justyny zawiązał się w Przemyślu Komitet Społeczny “Godne życie dla Justyny Krajewskiej”. Jego przewodniczącą, Jolantę Rabkę, zobaczymy w czwartkowym wydaniu popularnego programu. – Jestem szczęśliwa, że święta Justynka i babcia spędzą już w nowym lokum, w ludzkich warunkach – powiedziała nam J. Rabka, która pomagała w przeprowadzce pań Krajewskich. Cieszy się też Stanisław Kozaczkiewicz, nowy sąsiad Justynki z Moniuszki, który także gościł w studiu przy Woronicza. – Wreszcie ma dziewczyna normalne warunki – mówił.

Brakuje tylko mebli do pokoju
Remont komunalnego mieszkania przydzielonego osieroconej po pożarze mieszkania przy Rejtana Justynie był możliwy dzięki pieniądzom przekazanym przez Caritas Polska i Caritas Archidiecezji Przemyskiej. W nowym lokum Justyna z babcią zamieszkała kilka dni temu. Byłoby idealnie, ale brakuje jeszcze mebli do pokoju. Stare, z mieszkania babci, nie nadawały się już do użytku. – Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy nam pomogli – gdy Maria Krajewska wypowiadała te słowa, głos jej się łamał. – Tylu jest dobrych ludzi, że aż w człowieka wstępuje nadzieja – dodała.

Gdyby tylko znalazł się ktoś, kto podarowałby Justynie pokojowe meble, mogłaby święta spędzić już w zupełnie normalnym domu. Może nie do końca, bo dla Justyny normalnie znaczy z tatą. A ten odszedł na zawsze ginąc podczas pożaru. – Ale wiem, że na mnie patrzy z nieba – zwierzyła nam się Justyna. – I wiem, że mnie kocha – dodała.

Justynce można pomóc, wpłacając pieniądze na specjalnie dla nie utworzone konto: 07 1600 1332 1847 4932 3000 0005 Bank BNP Paribas, ul. Suwak 3, 02-676 Warszawa, koniecznie z dopiskiem “Pomoc dla Justyny Krajewskiej”.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.