„Ogrody z klasą” nie dla Rzeszowa?

W Rzeszowie znajduje się ok. 99 placówek oświatowo-wychowawczych i w żadnej z nich nie działa tego typu rozwiązanie.

RZESZÓW. Uczniowie w Krakowie o ekologii będą się uczyć w sposób praktyczny, a nie tylko z książek. Stolica Podkarpacia do takiego pomysłu nie jest przekonana.

Stolica Małopolski stawia na ekologiczną edukację poprzez praktykę, rozpoczynając pilotażowy program „Ogród z klasą”, polegający na tworzeniu ogrodów przy terenach szkolnych. Na dobry początek Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie (pomysłodawca projektu) zapewnia merytoryczną pomoc przy rozpoczęciu oraz nasiona, sadzonki i narzędzia.

Jeżeli wybrana szkoła była zainteresowana przystąpieniem do projektu, wystarczyło opisać przyszły ogród, przez podział wnętrza na strefy, w którym znajdowałby się m.in. ogród warzywny, ozdobny itd. W konkursie liczyła się pomysłowość oraz – co chyba oczywiste –lokalizacja. „Ogród z klasą” ma powstać w każdej z 18 dzielnic Krakowa. Korzyści z tego typu działań wydają się oczywiste. W pierwszej kolejności chodzi o to, by uczniowie wiedzieli, jak powstają produkty, które koniec końców lądują w ich szkolnych kanapkach. Sam projekt posiada jednak drugie dno, zapewniając możliwość nauki na świeżym powietrzu oraz integracje szkolnej społeczności.

Sam projekt, jego edukacyjny charakter i przyszłe efekty zapowiadają się naprawdę imponująco, nic więc dziwnego, że od razu nasuwa się myśl: „a dlaczego by takiego projektu nie wprowadzić w Rzeszowie?”. Okazuje się, że kilka lat temu jeden z rzeszowskich radnych miał jeszcze oryginalniejszy pomysł. – Taki pomysł już był, pisała o nim pracę magisterską jedna ze studentek. Chodziło o to, by umieścić np. przedszkole na terenie dużych ogrodów działkowych i żeby na ich terenie hodować małe zwierzątka, np. kozy, owce i kury, żeby dzieci po prostu mogły na co dzień obcować ze zwierzętami – tłumaczy Mirosław Kwaśniak, przewodniczący komisji edukacji Rady Miasta Rzeszowa.

Proponowany przez studentkę pomysł nie znalazł niestety poparcia wśród urzędników miejskich. – Rozmawiałem wtedy z jednym z przedstawicieli wydziału edukacji. Po usłyszeniu propozycji uśmiechnął się i na tym temat się zakończył. Pomysł, realizowany w Krakowie, uważam za bardzo dobry – dodaje radny.

Aktualnie w Rzeszowie znajduje się ok. 99 placówek oświatowo-wychowawczych i w żadnej z nich nie działa tego typu rozwiązanie. Odejście w tym przypadku od stereotypowego sposobu edukacji, polegającej jedynie na przesiadywaniu w klasach i nauce w domu przy książkach, może jedynie z korzyścią wpłynąć na rozwój dzieci, a w szczególności zwiększy ich świadomość w zakresie ekologii, poprzez innowacyjne podejście do nauki, a przypomnijmy, że Rzeszów mieni się od wielu lat stolicą innowacji.

Kraków daje nam wyśmienity przykład, pytanie tylko czy z niego skorzystamy. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że władze miasta nie planują wprowadzenia tego typu inicjatywy. – Na tą chwilę nie mamy takich planów – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

ra

13
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
hijenatomistudentzenonwitoldo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zenon
Gość
zenon

Dzieci będą kozy pasać i kury macać, oto innowacja w nauczaniu, proponowana przez przewodniczącego komisji edukacji Rady Miasta Rzeszowa, Pana Kwaśniaka.

hijena
Gość
hijena

taki numer w Rzeszowie Mieście Imitacji nie przejdzie,chyba ,że zwiekszenie godzin lekcji religii

mieszkaniec Rzeszowa
Gość
mieszkaniec Rzeszowa

Nie sraj do własnego gniazda…

Ale patrząc po kilkunastu ostatnich wpisach z Rzeszowem masz pewnie tyle wspólnego że rodzice pracują tu pracują a syn gimnazjalista pewnie z pod Łukawca albo innej Gnojnicy?

hijena
Gość
hijena

ty zapewne już zapomniałeś,jak pierwszy raz przywieżli ciebie w półkoszkach i miałeś zawiązane oczy ,bo bałeś się auut

Jasio_kefirek
Gość
Jasio_kefirek

U nas będzie „Asfalt i bruk z klasą”. Niech się smarkacze przyzwyczajają!

ojciec trójki
Gość
ojciec trójki

Moje dzieci mieszkając w Krakowie miały problemy z górnymi drogami oddechowymi przez smog. Musiałem się przeprowadzić z całą rodziną. A w Rzeszowie zdrowe, rumiane. Pierwsze płakały nie chciały bo miały znajomych w szkole a dziś już nawet na wakacje nie chcą nigdzie się stąd ruszać.

Jasiu nie wiesz co masz póki tego nie stracisz. Rzeszów jest pięknym miejscem do życia.

Jasio_kefirek
Gość
Jasio_kefirek

Urbanistyka (a raczej jej brak) w Rzeszowie prostą drogą prowadzi do sytuacji jak w Krakowie. Zaklajstrowanie jedynego korytarza przewietrzania miasta jaką były Olszynki i pas wzdłuż Wisłoka i zalewu, planowane bloki na wzgórzach Matysówki, nadmierne zagęszczenie zabudowy w centrum i dziesiątki tysięcy samochodów stojących w korkach z pracującymi silnikami szybciutko zmienia przyjazny klimat Rzeszowa. Łagodna zima i mniejsza produkcja z kominów kopciuchów daje złudne wrażenie, że nie ma problemu. Jest i będzie narastał. Ja już mam wnuczęta i w zimie codzienne sprawdzam stan powietrza w Rzeszowie. W ubiegłym roku był katastrofalny. Obecna zima jest znacznie bardziej wietrzna i cieplejsza stąd… Czytaj więcej »

rowerzysta
Gość
rowerzysta

W Rz jak wieje to głowe chce wyrwać z kręgosłupem. To jest żywioł.

Nawet 20 budynków nic tu nie zmieni a co dopiero jeden Jaśko.

hohoł
Gość
hohoł

Jasio kocha Grete Jasio kocha Grete. Będą z tego dzieci będą z tego dzieci.

witoldo
Gość
witoldo

Nie wiem co w nim takiego pięknego ( w Rzeszowie). Fakt że czyste, ale małe miasto. Trudno porównywać do Krakowa. Zresztą nie znam nikogo kto przeprowadziłby się z Krakowa do Rzeszowa. Z Rzeszowa do Krakowa przeprowadza się wiele osób. Wielkie miasto-wielkie możliwości. A w Rzeszowie najniższa krajowa.

student
Gość
student

Rzeszów jest miastem wojewódzkim gdzie najdłużej statystycznie żyjesz. Kraków, kobiety 3 lata mniej a mężczyźni aż 5 lat mniej jak w Rzeszowie.

A to tylko 3 kwadransy autostradą! Nawet zakaz palenia węglem nic w Krakowie nie dał bo pozostałe miejscowości graniczące też w „obwarzanku” i dalej u siebie kopcą a co spalą znajdzie sie po chwili w dolinie gdzie Kraków.

W Rzeszowie nawet biegać nie musisz czy jakieś forsowne diety stosować i tak pożyjesz 5 lat dłużej :)

Jasio_kefirek
Gość
Jasio_kefirek

student! Siadaj! Pała! Powołujesz się na statystyki które, co zrozumiałe, „siedzą” w przeszłości. Zakaz palenia węglem działa od roku i (tu zgoda) powinien objąć całe sąsiedztwo. Nomen omen koncept został całkowicie „olany” przez Ferenca. To co prezentujesz to elementarny brak logiki i myślenia „do przodu”. Mądre planowanie rozwoju miasta to fundament przyszłego komfortu i zdrowia mieszkańców. Jego brak powoduje NIEODWRACALNE szkody. Nie da się w przewidywalnej przyszłości odwrócić rażących błędów popełnionych przez ratuszowych. Dopuszczenie do ciasnej zabudowy węzła pod „pipą”, Rejtana czy rabunkowa i barbarzyńska „urbanistyka” w korytarzu Wisłoka już sprowadziły katorgę komunikacyjną a problem dynamicznie rośnie. Dopuszczenie do wprowadzenia… Czytaj więcej »

tomi
Gość
tomi

Małe? Z Budziwoja na ul Warszawska pond 4h się na piechotę idzie. Może kiedyś ale nie dziś jak poprzyłączano kolejne tereny.