Ojciec z dwójką dzieci nie ma domu

ROKIETNICA. KOSIENICE. TAPIN. Sytuacja mieszkaniowa ojca i dwójki nastolatków jest coraz bardziej dramatyczna

- Już nie wiem, co mam zrobić – żali się Dariusz Koniuszy. – Na wniosek byłej żony gmina Rokietnica wymeldowała mnie z domu w Tapinie – opowiada. – Dzieci są tam co prawda zameldowane, ale za nic tam nie chcą wrócić – dodaje. – W tej chwili praktycznie jesteśmy bezdomni. Nie możemy mieszkać już długo kątem w Kosienicach, nie mamy dokąd pójść!

Przypomnijmy: pan Darek razem z synem Krystianem (17 l.) i córką Eweliną (15 l.) opuścili w maju ubiegłego roku dom w Tapinie (gm. Rokietnica). – Wyszliśmy stamtąd prawie bez niczego, bo nie dało się żyć – twierdzą zgodnie. Matka dzieci ma na ten temat inne zdanie, ale ostatecznie, zgodnie z wolą Eweliny i Krystiana sąd powierzył opiekę nad nimi ojcu. Pół roku mieszkają u znajomych, kątem. – Dalej nie możemy tam mieszkać – mówi pan Darek. Tymczasem mężczyzna stracił stały meldunek. Na wniosek byłej już żony gmina Rokietnica wymeldowała go z domu w Tapinie, zgodnie z obowiązującym prawem.- GOPS z Żurawicy bardzo mi pomaga – mówi pan Dariusz. – Ale na mieszkanie z gminy nie mam co liczyć, bo gmina nie ma mieszkań – dodaje. Słowa pana Darka potwierdza wójt gminy Żurawica, Janusz Szabaga. – Rozumiemy sytuację tej rodziny, ale nie mamy lokali – stwierdza wójt. – Wykazaliśmy dobrą wolę, pan Dariusz zameldował się w naszej gminie czasowo – podkreśla. – Jeśli znajdzie jakieś mieszkanie na przykład do wynajęcia, może starać się o dodatek mieszkaniowy – zauważa włodarz gminy Żurawica.

Wynająć? Kupić? Za co?

Dariusz Koniuszy z prośbą o przydzielenie lokum zwracał się także do gminy, w której mieszkał ponad 20 lat, czyli Rokietnicy. – Dostałem odpowiedź, że w gminie nie ma wolnych mieszkań i radę, że mogę sobie kupić jakieś lokum – opowiada rozżalony. – Za co? Za 500 złotych renty i rodzinne? – pyta. Maria Łaba, kierowniczka GOPS w Żurawicy wybrała się do swej „odpowiedniczki” z Rokietnicy, Heleny Strzelec. Rozmawiały o możliwościach znalezienia lokum dla pana Darka i jego dzieci, ale tych jest niewiele. – W sytuacji, gdy nie ma lokali gminnych, pozostaje kupno, albo wynajem – stwierdziły. Tymczasem o panu Darku i jego dzieciach myślą dawni i obecni sąsiedzi. – Jest tu drewniany domek do sprzedania, w Kosienicach -podpowiada jeden z nich. – Z tego co mi wiadomo, właścicielka sprzedałaby go za 40 tys. złotych – zdradza. Pan Dariusz tylko wzdycha. – Taki domek to marzenie – mówi mężczyzna.

Marzenie pana Darka i jego dzieci może się spełnić, ale tylko jeśli ktoś mu pomoże. Nieraz już zdarzało się, że bliżsi i dalsi ludzie, znajomi i całkiem obcy spełniali marzenia innych. Może znajdzie się sponsor, który pomoże tej rodzinie wyjść z bezdomności?

Wszystkich, którzy chcieliby wspomóc pana Darka, Krystiana i Ewelinę prosimy o kontakt telefoniczny pod nr 16 678 40 14 lub mailowy na adres mkaminska@pressmedia.com.plRodzinę można wspomóc też wpłacając pieniądze na konto CARITAS Archidiecezji Przemyskiej. 37-700 Przemyśl ul Kapitulna 1 na nr konta: 27 1240 2568 1111 0010 2677 7442 z dopiskiem „Dla Eweliny i Krystiana Koniuszy”

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.