Okno Życia znowu spełniło swoją rolę

Dziewczynka będzie przebywać w szpitalu do czasu wyznaczenia przez sąd jej opiekuna prawnego. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zdrowa, ważąca ponad 3,5 kg dziewczynka przebywa teraz w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.

Ostatnio Komitet Praw Dziecka ONZ wypowiadał się za zakazem działania Okien Życia, tłumacząc to tym, że dzieci mają prawo znać swoich biologicznych rodziców. Sprawa od razu wywołała dyskusję. Obrońcy okienek mają kolejny argument, by wyperswadować takie myślenie. W środę w rzeszowskim Oknie Życia siostry znalazły dziewczynkę.

Komitet Praw Dziecka ONZ zapowiedział, że zwróci się on do Unii Europejskiej o ich delegalizację, tłumacząc, że każde dziecko ma prawo poznać swoich rodziców. Nie docierają do nich jednak takie argumenty, że lepiej, żeby dziecko żyło, znalazło miłość w rodzinie zastępczej, niż zostało porzucone czy zamordowane. Dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej, ks. Stanisław Słowik, już zapowiedział, że w Polsce „Okna Życia” nie zostaną zlikwidowane, nawet jeśli parlament wpadnie na pomysł uchwalenia zakazu ich prowadzenia.

To znak, że Okien Życia nie wolno likwidować
Joannę Marię, bo tak siostry sercanki nazwały kilkudniowego noworodka, zostawiono w Oknie Życia w środę, 2 stycznia 2013 r. – Dziewczynkę przyniesiono do okienka o godzinie 12.50 – mówi s. Dominika. – Była czysto ubrana, a matka nie zostawiła żadnego listu przy niej. Teraz dziecko przebywa w szpitalu.

To już trzecie dziecko, które zostało porzucone w Oknie Życia przy Domu Samotnej Matki (ul. Dojazd Staroniwa 7). Pierwsze pojawiło się trzy miesiące po otwarciu okienka, w maju 2009 roku. Mający trzy dni chłopczyk dostał imiona Stanisław Dominik. Drugi noworodek trafił tam rok później. Siostry sercanki twierdzą, że pojawienie się dziewczynki właśnie teraz, kiedy w ostatnich dniach głośno było o zdaniu ONZ w sprawie Okien Życia, nie było przypadkowe. – To jest znak, że potrzebne są Okna Życia, że nie wolno ich likwidować – mówi s. Dominika.

Jest zdrowa i czeka na nową rodzinę
Dziewczynka trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie do oddziału noworodków na OIOM-ie . Zadbana, czysto ubrana i nakarmiona. – Jest zdrowa – mówi dr n. med. Anna Hartman-Ksycińska. Urodziła się mniej niż tydzień temu. W szpitalu będzie musiała pozostać do czasu, aż sąd zdecyduje, kto zostanie prawnym opiekunem dziewczynki i przejmie nad nią opiekę. Nie wiadomo, ile czasu potrwają formalności prawne, ale na pewno Joanna Maria trafi do rodziny zastępczej. Do opieki nad nią jest chętnych około 300 rodzin na Podkarpaciu.

***
W Polsce w 49 Oknach Życia znaleziono do tej pory 45 noworodków. Na Podkarpaciu funkcjonują 3 takie miejsca: przy parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu, przy Domu Samotnej Matki w Rzeszowie i “Okno Nadziei” przy Domu Dziecka “Mieszko” na ul. Nizinnej. Ostatnio bardzo głośna sprawa zamordowanej Madzi z Sosnowca powinna uświadomić komitetowi, jak ważną role odgrywają Okna Życia, zwłaszcza że zdesperowana matka może wrócić po dzieciątko, kiedy szok związany z porodem minie.

Blanka Szlachcińska

do “Okno Życia znowu spełniło swoją rolę”

  1. gość

    Szkoda dzieciny i matki też. Przykre jest to, że obowiązek „nauki” o bezpiecznym seksie spadł całkiem na rodziców (nie każdy sobie z tym radzi )a w szkołach wychowanie seksualne kończy się na śmiechu młodzieży i „kazaniu” księdza na temat przestrzegania dekalogu i przepisów kościoła.
    Osobiście jestem za! wprowadzeniem „lekcji z noworodkiem” jakie mają miejsce w USA. Dostaje się taką lalkę która udaje maluszka i 2 tygodnie opieki nad lalą wybija z głowy „większości”! wczesne współżycie bez zabezpieczeń.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.