Okopywanie Trześniówki

Tak wyglądał wał przy Trześniówce podczas ostatniej powodzi. Niby mała rzeczułka, a potrafi wyrządzić sporo krzywd. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. Kapryśnej rzeczce coraz trudniej będzie uprzykrzać życie mieszkańcom.

Przy maleńkiej Trześniówce znów zacznie się ruch. Jeden z wałów przeciwpowodziowych wymaga poprawki. Zostanie podniesiony i wzmocniony. Chodzi o świętokrzyską stronę podkarpackiej rzeki.

Trześniówka wpada do Wisły w Sandomierzu, a przy falach powodziowych na królowej polskich rzek, przejmuje wodę i cofając się, zalewa przyległości. Tak przynajmniej było dotychczas. Po ostatniej powodzi, podczas której obwałowania rzeki zostały poważnie naruszone, budowle zabezpieczające zostały odbudowane, albo usypane od nowa. Tak przynajmniej było po podkarpackiej stronie. Po stronie leżącej w woj. świętokrzyskim, wał pozostał o 1 m niższy i teraz przyszedł czas, by go o ten brakujący metr podnieść.

Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zdobył pieniądze z rządowego programu zabezpieczenia przeciwpowodziowego rzek „Górna Wisła” i już jest po przetargu. Lada dzień budowlańcy pojawią się nad Trześniówką. Podniosą wał, wzmocnią go specjalnymi foliami i przed zimą zejdą z placu budowy. Kolegom z innej branży zostawią do ułożenia drogę wzdłuż remontowanego wału o długości ok. 3 km. Będzie to droga lokalna, ale o strategicznym znaczeniu dla służb ratowniczych w czasie powodzi.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.