Okrągła kładka się „sypie”?

Winda od strony Urzędu Wojewódzkiego często się psuje, przez co piesi, zwłaszcza starsi, mają problem z przedostaniem się na drugą stronę al. Piłsudskiego. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Kosztowała ok. 12,5 mln zł, a pół roku po otwarciu się psuje.

Miały służyć przede wszystkim starszym i niepełnosprawnym, a sukcesywnie się psują. Mowa o windach przy okrągłej kładce dla pieszych, która wyrosła nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką. – Z tej przy Urzędzie Wojewódzkim korzystam prawie codziennie i codziennie coś się dzieje z drzwiami: albo się zamkną, albo nie, a jak się zamkną, to się nie otwierają. Awaria za awarią. Koszmar jakiś! – mówi Mariusz Borek (29 l.) z Rzeszowa. – Do d… z taką innowacją, skoro nie potrafią tego naprawić raz, a porządnie!

Problemy z windami przy okrągłej kładce zaczęły się już na samym początku, kiedy przy pierwszym mrozie odmówiły posłuszeństwa. Kładka, która otwarta została zaledwie kilka miesięcy temu (listopad 2012 r.), zdaniem mieszkańców Rzeszowa, nie dość, że nie spełnia swojej roli (miała usprawnić ruch na al. Piłsudskiego), to nie jest wolna od wad.

- Kilka dni temu w godzinach porannych winda znów nie działała. Aż żal było patrzeć, jak dwoje ludzi musiało wnosić człowieka na wózku po schodach – mówi nasz Czytelnik. Piesi swoje zastrzeżenia wyrażają także wobec egzotycznego, afrykańskiego drewna azobe, którym kładka jest wyłożona. – Zauważyłem, że zaczynają się wykręcać afrykańskie deski. Namoknięte zimą i nasolone, teraz się odkształcają. Niebawem będzie remont – pisze z obawą jeden z Internatów.

Gdzie te 12,5 mln zł?
Mieszkańcy nie są w stanie zrozumieć, dlaczego obiekt (a zwłaszcza windy), który został wybudowany za ok. 12,5 mln zł sprawia tyle kłopotu. – Winda to proste urządzenie, którego zadaniem jest jechać na górę i w dół otwierając drzwi – automatyka na poziomie średniej szkoły. Nawet tego nie potrafią porządnie zrobić, szczególnie że zepsuta winda uniemożliwia przejście przez naszą arterię ludziom z dysfunkcją poruszania się lub z jakimś większym bagażem – zauważa nasz Czytelnik.

Urzędnicy miejscy uważają, że kładka sprawdza się doskonale, ale jednocześnie zapewniają, że windy, jeśli nadal będą sprawiać tyle kłopotów, zostaną wymienione przez firmę, która je dostarczyła.

***
Kosztowny gadżet – to jedyne co mi się nasuwa patrząc na okrągłą kładkę dla pieszych. Miało być innowacyjne i wyjątkowo (to się udało, bo w Polsce próżno szukać drugiej takiej), ale zapomniano o funkcjonalności. Dwie psujące się windy i jedna pochylnia to za mało dla osób starszych, niepełnosprawnych, matek z dziećmi czy podróżnych, żeby przedostać się na druga stronę al. Piłsudskiego. Nie można też zapomnieć o skrzyżowaniu pod kładką, na którym metodą prób i błędów instalowano sygnalizację świetlną i malowano pasy ruchu.

Ewelina Nawrot

do “Okrągła kładka się „sypie”?”

  1. behemot

    Do Pana Mariusza B. wymienionego w artykule. Wstydziłby się Pan, 29 lat i prawie codziennie winda. A brzuszek to pewnie na kolanach. Gdyby tacy „starcy” nie korzystali z windy byłaby dłużej sprawna.

  2. rze

    jesli chodzi o kładkę o to na pewno nowosć ale czy nie oto chodzi a co do pana Ferenca to robi napewno wiele dla naszego miasta i długo takiego nie bedziemy mieć

  3. rot

    Czy ktoś w końcu pozbawi urzędu tego skretyniałego starca i postawi go przed sądem za marnotrawienie publicznych pieniędzy?

    • Wojciech Pik

      przejeżdżam od czasu do czasu przez Rzeszów i muszę powiedzieć, że to ładne i dynamicznie rozwijające się miasto, widać że coś się dzieje. Jednak kładka ni jak nie pasuje do otaczającej ją architektury, katastrofalnie brzydkie rury bez ładu i składu. Mam nadzieję, że oprócz brzydoty jest chociaż funkcjonalna, bezpieczna i wygodna.

  4. Tomasz

    Co gadasz głupio że miasto idzie do przodu Rzeszów się cofa do tył do lat 80 w inych miastach się smieją z Rzeszowa.

  5. Romek

    Nie podobają mi się niektóre pomysły Prezydenta Ferenca…Jednak… Ostatnio podróżując więcej po kraju zauważyłem że Rzeszów bardzo ładnie wygląda na tle innych miast -nie tylko w centrum..

    • derka

      to prawda czystość jest wynikiem nie tylko zakładów oczyszczających miasto ale i kultury Prezydenta, która przenosi sie na mieszkańców

  6. over9000

    ale to kłądka się sypie – czy winda się psuje?

  7. orest

    Powinna byczadaszona tzw bieżnia ruchoma zamiast schodów i nie trzeba by było windy

  8. pniok

    Jeżdżę ul. Piłsudskiego prawie codziennie i uważam, że likwidacja świateł bardzo usprawniła tam ruch. Są znacznie mniejsze korki. A i nie trzeba stać na czerwonym świetle aby przejść na drugą stronę. Jakby było przejście podziemne też byłyby schody i windy.

  9. olio

    zachowujecie sie wszyscy jak jakies dewoty, nic nie potraficie docenic, miasto idzie do przodu a wy caly czas sie czepiacie jak nie studzienki jakies przeszkadzaja to „deska dziadka ferenca’… porazka, ale taka jest mentalnosc ludzi, da sie palca to odrazu sie chce cala reke

  10. macientyy

    popatrzcie na drewniane balustrady które wyglądają tragicznie, drewno się zdeformowało, nie ma równego łączenia pomiędzy elementami

  11. pniok rzeszowski

    Mozna było przeznaczyc te 13,4 miliona na budowe drog odciazajacych ruch drogowy z centrum miasta.
    Jezeli ktos sie łudzi ze turysci beda przyjezdzac do Rzeszowa aby podziwiac kładke i fontanne medialna to powinien sie leczyc na głowe !! Fontanny to sie jedzie podziwiac do Rzymu, a kładki z widokiem na Alpy do Austrii. Co to z tej kładki za widok ? Na stare pozydowskie kamienice i stalinowski gmach WRN-u ? W Rzeszowie nawet wychodkow publicznych nie ma na ulicach i jak kogo na tej kładce złapie za odbytnice to se ulzy w doł na ulice. O taka perspektywa czeka tych turystow z Europy Zachodniej ktorzy przyjada podziwiac to koromysło !!
    Dla mieszkancow Rzeszowa to ta kładka potrzebna jak tarka w du.pie !
    Jak sie idzie z okolic 3-go Maja w kierunku stacji kolejowej to po jaka cholere mam miec urwanie głowy z kładka. Wystarczy ze w okolicach WRN-u skieruje sie do przejscia dla pieszych na Asnyka i po przejsciu kolejnych 100 metrow jestem w miejscu skad moge isc do kas biletowych na dworzec autobusowy lub kolejowy, na poczte lub na kładke nad torami do osiedla 1000-lecia i Staromiescie.
    Uzywajac “kładke dla wariatka” robie taka sama droge przechodzac przez koncowke ulicy Grunwaldzkiej i ulice Grottgera i znajduje sie dokładnie w tym samym miejscu o ktorym napisałem poprzednio. Po jaka cholere mam sie wiec ciagnac na kładke poprzez kładke i znowu w doł z kładki ? Po co mi to jest potrzebne ? W zimie moge sie poslignac na schodach bo do windy bedzie kolejka gdzie trzeba bedzie czekac z 5 minut na jazde i nie chcac czekac ludzie pojda na schody, a tu pułapka bo lod i slisko. Rampe dla inwalidow w okresie zimowym to chyba tylko samobojca jadac wozkiem bedzie uzywał. Taz to nieomal tor bobslejowy !! O wypadek wiec nietrudno a w razie opadow sniegu 24 godzin na dobe bedzie musiał ktos sprzatac i usuwac snieg i posypywac sola aby ludzie nog nie łamali. Podejrzewam ze w okresie zimowym Ambulans Pogotowia Ratunkowego bedzie musiał dyzurowac całodobowo obok kładki i odstawiac pacjentow do szpitala lub do prosektorium !!

  12. stefan podbijpiętą

    a na co wy liczyliscie ? Przeciez to metoda ratusza – zbudować gówno , odtrąbić sukces a od pracy odżegnać sie idiotycznymi tłumaczeniami ze wykonawca coś spsrał ale dziesiątki ludzi z bagazami nie mówiąc o starszych napie**ala po schodach na drugie pietro bo jakiś stary dziadek wpadł na pomysł innowacji …

  13. esque

    a supernowosci tylko zacieraja rece. mam wrazenie ze im tylko zalezy zeby cos sie psulo by tylko obsmarowac miasto

  14. blokers

    a na metalowych elementach okrąglej kładki widać już malownicze wykwity rdzy.Jezeli zostalo troche tapet w kwiatki po oklejaniu smietnikow mozna je wykorzystać na kładce

  15. mamnick

    Deska Dziadka Ferenca jest …CHORYM POMYSŁEM!

  16. RzeszowskiTroll

    „Awaria za awarią. Koszmar jakiś! – mówi Mariusz Borek (29 l.) z Rzeszowa. – Do d… z taką innowacją, skoro nie potrafią tego naprawić raz, a porządnie!” … Panie Borek, bo to jest naprawianie innowacyjne – kilka razy i byle jak ;)

    Mnie ciekawi winda na Moście Tarnobrzeskim koło Galerii Rzeszów (zlikwidowano prosty chodnik dla pieszych żeby zmotoryzowanym klientom ułatwić wyjazd/wjazd i piesi muszą teraz nieco nadkładać drogi schodami lub wspomnianą windą).

    Ktoś już testował tą windę?

  17. MArx

    Bo i kładka okrągła

  18. Łukasz

    Te windy psują się na okrągło.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.