Olbrzymi problem z parkowaniem w centrum miasta

Kolbuszowski Rynek w zimowej scenerii prezentuje się urokliwie. Co z tego, skoro zaparkowanie tam graniczy z cudem. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Nie ma jak tu zostawić auta, choćby na chwilę.

- Na kolbuszowskim Rynku nie ma jak zaparkować – żalą się kierowcy. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. Najbardziej irytują pojazdy, które w centrum miasta stoją po kilkadziesiąt dni. – Trzeba coś z tym zrobić, bo przez to my – skupieni wokół Rynku właściciele firm i sklepikarze – nie możemy zaparkować swoich samochodów choćby na chwilę – skarży się przedsiębiorca i radny powiatowy, Grzegorz Romaniuk (50 l.).

Propozycji na odblokowanie Rynku Grzegorz Romaniuk ma kilka. – Może należałoby pozwolić na godzinowe parkowanie, a potem zbierać opłaty – zastanawia się. – Mieszkańcy proponują także, aby od listopada do kwietnia zezwolić na parkowanie na ścieżce rowerowej – dodaje Romaniuk. Burmistrz Jan Zuba (56 l.) sceptycznie podchodzi do tych propozycji.

- Nie jest możliwe, żebyśmy ustanowili odpłatność od jednej godziny parkowania – tłumaczy Zuba. – Rewitalizacja Rynku była dofinansowywana przez środki unijne. Projekt zakładał parking ogólnodostępny i bezpłatny. Jeżeli chcielibyśmy dzisiaj zmienić reguły gry, będziemy mieli kłopoty. Do tego nie możemy dopuścić – podkreśla burmistrz, dodając, że nie ma jego zgody na wykorzystywanie ścieżki rowerowej pod parking od listopada do marca.

- Nie można stosować przepisów prawa w jednych miesiącach, a w innych nie – tłumaczy Jan Zuba. – Nie udało się utrzymać ścieżki dla rowerzystów bez śniegu. W efekcie dostaliśmy maile od oburzony rowerzystów, którzy pytali, jak teraz mają jeździć. A więc nie ma rozwiązania idealnego, zawsze któraś z grup będzie pokrzywdzona – przekonuje.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.