Oliwka z zaświatów ratuje innych

STALOWA WOLA. Piękny gest rodziców zmarłej czterolatki może uratować życie innym dzieciom.

Rodzice zmarłej niedawno Oliwii Lamch, przeznaczyli 100 tys. zł na ratowanie bardzo chorych dzieci. Pieniądze te uzbierali od ludzi, którzy wspierali ich w ratowaniu życia 4-letniej córki. Oliwka przegrała walkę ze śmiercią, ale dzięki niej, teraz inne dzieci mają szansę na wygraną.

Lamchowie przez kilka miesięcy toczyli bój o życie swojej córeczki, chorej na raka mózgu. Porzucili zagraniczną pracę, wrócili do kraju, bo tutaj rysowała się szansa na uratowanie pociechy. Nasi lekarze nie dali jednak rady i polecili kliniki w Niemczech i Kanadzie. Młodych rodziców nie było stać na zagraniczne leki i zwrócili się o pomoc do ludzi dobrej woli. Odpowiedź była bardzo szeroka. W Stalowej Woli zorganizowano kilka koncertów dla Oliwki, grali dla niej piłkarze, aktorzy i piosenkarze organizowali kwesty i aukcje. Swoich diet zrzekli się stalowowolscy radni miejscy, a kilka tys. zł z pensji oddał prezydent. Pieniądze płynęły też z Wysp Brytyjskich, gdzie pracowali rodzice dziewczynki. Niestety, tuż po świętach Oliwka zmarła.

Po śmierci córeczki, państwo Lamchowie skontaktowali się z Fundacją Dieciom „Zdążyć z Pomocą”. To znana fudacja, która opiekuje się dziećmi ciężko chorymi i niepełnosprawnymi z całej Polski. Przekazali jej 100 tys. zł, które zostały po leczeniu Oliwki. Pieniądze te mają pomóc trójce dzieci, m.in. 5-letniemu Jakubowi, który urodził się z wadą serca.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.