Onkologia wstrzymała planowe przyjęcia

Lekarze onkolodzy codziennie będą stawać przed trudnymi decyzjami. Przyjąć czy odesłać pacjenta. Czy rak płuc u 56 letniego mężczyzny zagraża jego życiu czy nie?

BRZOZÓW. NFZ: – Choroby nowotworowe nie zaliczają się do świadczeń ratujących życie.

- Z bólem serca jestem zmuszony reglamentować leczenie, a lekarze codziennie będą stawać przed trudnym wyborem selekcjonowania pacjentów decydując kogo przyjąć, a kogo odesłać. Liczyłem, że uda mi się tego uniknąć, bo od maja sygnalizuję, że pieniędzy na leczenie onkologiczne jest zbyt mało – mówi Antoni Kolbuch, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Brzozowie.

Dyrektor jest rozżalony, bo udało mu się stworzyć komfortowe warunki do leczenia. Ma wspaniała kadrę lekarzy i spełniający wszelkie normy wysokiej klasy aparaturę. Nie ma tylko jednego. Pieniędzy na zakup leków i drobnego sprzętu.

- Nie wystarczy pacjenta zdiagnozować i położyć do łóżka. Trzeba mu zapewnić leki, które stanowią 51 proc. kontraktu. Fundusz jednak zalega nam z zapłatą za wykonane już procedury, a dostawcy medykamentów nie chcą nas już kredytować. Zmusza nas to do ścisłego trzymania się limitów i przyjmowania pacjentów tylko w zagrożeniu życia, a reszcie przekładać leczenie na przyszły rok. Tyle tylko, że w onkologii nie powinien istnieć termin “później”. Bo to może znaczyć “za późno” – mówi dyrektor.

Fundusz nierychliwy

Problemy finansów szpitala nie zaczęły się w tym roku. Za dwa ubiegłe lata fundusz nie zapłacił mu 10 mln zł z czego 7,5 mln zł to same procedury onkologiczne, które powinny być traktowane jako ratujące życie, a więc nie limitowane. Niestety nie są. Dlatego z chemio i radioterapii oraz leczenia operacyjnego na oddziale ortopedii onkologicznej (to jedyny taki oddział na Podkarpaciu) i chirurgii onkologicznej mogą korzystać teraz tylko chorzy będący już w trakcie leczenia i osoby z bezpośrednim zagrożeniem życia.

Jak wyjaśnia NFZ szanse na zwiększenie kontraktu zależą od dodatkowych pieniędzy z centrali funduszu. – W ciągu kilku tygodni nastąpi zmiana planu finansowego. To pozwoli nam wspomóc brzozowską placówkę – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik NFZ w Rzeszowie.

W sumie za nadwykonania (procedury wykonane poda narzucony limit) wszystkim szpitalom fundusz zalega ok. 200 mln zł. Kiedy brzozowska placówka doczeka się pieniędzy i czy w ogóle je dostanie? Może nigdy, bo NFZ uważa, że “choroby nowotworowe nie zaliczają się do świadczeń nielimitowanych ratujących życie”, a tylko za takie zamierza zapłacić. Ponadto NFZ twierdzi, że stale zwiększa nakłady na onkologię. Tylko w ciągu trzech lat wzrosły one dwukrotnie. Problem w tym, że gwałtownie rośnie też liczba chorych na raka. Rok temu w Brzozowie leczyło się ponad 18 tysięcy osób. Do czerwca tego roku było ich prawie 13 tysięcy. A onkolodzy prognozują, że za 15 lat aż o 40 proc. wzrośnie liczba chorych na raka.

Przekroczone limity
Oddział hematologii o 1 mln 300 tys. zł
Oddział radioterapii o 1 mln zł 112 tys. zł
Chirurgii onkolog. o 471 tys. zł
Ortopedii onkolog. o 1 mln 370 tys. zł
Niewykonane limity
Oddział onkologii klinicznej – 789 tys. zł.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.