Opłaty za posiadanie psa w Rzeszowie?

Ustawowy podatek od posiadanie psa został zniesiony w 2008 roku, ale samorządy mogą według własnego uznania wprowadzić taką opłatę. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt chce obowiązkowego znakowania czworonogów.

Takie rozwiązanie zaproponowało ratuszowi Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt. Miałoby to zdyscyplinować właścicieli czworonogów oraz zapobiegać ich bezdomności. Dzięki oznakowaniu psa, właściciel mógłby liczyć na 50-procentową zniżkę przy opłacie za jego posiadanie, a jeśli zwierzę byłoby dodatkowo wykastrowane, nie płaciłby nic.

Ustawowy podatek od posiadania psa został zniesiony w 2008 roku, ale samorządy mogą według własnego uznania wprowadzić takie opłaty (maksymalnie 115 zł). Mogą też zwolnić z niej właścicieli, którzy zaczipują psa. – Na Podkarpaciu wiele gmin tak zrobiło – mówi Halina Derwisz, prezes Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt. – Od 1 stycznia 2013 roku będzie tak w Mielcu, a właściciele, którzy tego nie zrobią, zapłacą za czworonoga 108 zł – podaje przykład. W Rzeszowie kilka lat temu miasto zniosło opłatę.

Pies z mikroprocesorem
Na czym polega czipowanie psa? – Pod skórę psa wstrzykiwany jest malutki mikroprocesor z 15-cyfrowym kodem, który jest wpisywany do centralnej bazy danych. Poza nim, ma posiadać zawieszkę przy obroży z napisem „jestem zaczipowany”. Dzięki temu będzie go łatwiej odnaleźć, gdy się zgubi – tłumaczy Derwisz.

14 tys. psów    
Prezeska stowarzyszenia podkreśla, że nie wszystkie biegające po mieście psy są bezdomne i sami mieszkańcy domagają się rozwiązania tego problemu. W Rzeszowie jest 14 tys. psów, których właściciele to 7 proc. liczby mieszkańców. – Każdy właściciel prawnie odpowiada za swoje zwierzę – przypomina prezeska stowarzyszenia.

Arkadiusz Rogowski

do “Opłaty za posiadanie psa w Rzeszowie?”

  1. ROMAN

    wit- świetny przykład – czepili się psich „kup” a w Brukseli [ ponad 2,2 milionów mieszkańców w aglomeracji ] srają gdzie popadnie, nikt nie sprząta , nikt nie robi problemu – deszcz zmyje i po sprawie – u nas burki warczą jak zwykle bo we łbach troty mają.

  2. gość

    Absurdem będzie to, kto odprowadzi podatek od podatku za psa? Przecież kasa za podatek powinna być opodatkowana, czyż nie? :P

  3. Piotr

    W 2008 roku zniesiono opłatę,aby ulżyć właśnie ludziom starszym ,biednym i samotnym. Tylko debil może proponować opłatę i to tysiąc złotych.Od razu widać że to jakiś samolub.A może tysiąc za każdy kilogram?
    Mam nadzieje że na tym ujadaniu się skończy,bo mądrość Prezydenta wychodzi poza opłotki frustratów.

  4. mamnick

    Piszecie bzydury..Palę ale pety do kosza lub popielniczki.Jeśli właściciel jest kulturalny to nie chodzi do parku tylko w miesca na odludziu.A Wy…Dzieci Neo proponuję CTR+ALT+DEL .Zamiast mózgu to słoik z kiszonymi ogórkami!

  5. gość

    A co z psami przewodnikami? Z psami, które tak jak np. Yorki potrafią wyczuć atak epilepsji i są najczęściej przy dzieciach z padaczką? W końcu co z dziećmi? (zabierzecie im siłą psa bo rodziców nie będzie stać na płacenie podatku?)
    A weźcie się za tych pijusów grzechotników co szczą po klatkach, rzygają gdzie popadnie i publicznie olewając system piją gdzie tylko się da na osiedlach! To was w oczy nie razi? Nieee, bo oni wrośli już w obraz osiedla i musi! sie na każdym meliniarz szlajać bo to nie była by Polska wtedy! Chory kraj!!! Najbardziej żal będzie dzieci!!!!! :(

  6. gość

    1000 zł/rok za psa i odbierzcie już biednym dzieciom czasem jedynego przyjaciela!!! Puknijcie się w te puste łby!!! To skoro chcecie wojny to proszę, raz kozie śmierć:
    Moja propozycja:
    1. Opodatkować posiadanie kota (właściciele czworonogów bezkarnie wypuszczają sierściuchy na podwórka gdzie często gęsto koty również załatwiają się i to do piaskownicy, w której potem bawią się dzieci)
    2. Wprowadzić każde ! zwierzę do ewidencji spółdzielni niech zostanie wliczone jako członek rodziny i również niech właściciele płacą za wywóz śmieci, za ścieki (przecież miski się myje) i wliczcie dodatkowo zwierzaka do czynszu
    3. Wprowadzić dodatkowe ubezpieczenie dla właścicieli zwierząt zaliczanych do niebezpiecznych takich jak: pająki, wszelki węże, szczury, myszy
    4. A teraz perełka! wprowadźcie kary za nie zaczipowanie lub nie wytatuowanie wszelkiej zwierzyny oraz nałóżcie na weterynarzy nakaz kontroli mieszkań (dajcie im takie uprawnienia) w celu ujawnienia nielegalnego posiadania zwierza; 5000zł kary za brak czipa lub tatuażu i eksmisja jeśli właściciel nie będzie chciał oddać zwierzyny
    - w przypadku dzieci i biednych rodzin zwierzę wyrwać siłą z rąk pod obstawą policji!

  7. cff

    Dosyc juz gówien przynoszonych na butach do domu . Psy jak inne zwierzeta są wolne, ludzie … ręce precz od psów ich miejsce jest w lesie ! 1000 zl/rok za trzymanie psa to b.dobry pomysł !

  8. borjan

    a czy wy myślicie ,że po wprowadzeniu podatku od psa bedzie mniej kup na chodnikach ??? Napewno NIE …Podatek od psa to kolejny haracz ,których w róznej formie w naszym kraju jest ostatnio coraz wiecej .Niedługo bedziecie płacic podatek od wód opadowych (przelicza wasza powierzchnie dachu ) a gdy to bedzie mało to zaplacicie nawet od powierzchni dachu karmników stojących koło waszych domów .Polska to chory kraj ,a rządzący nim nie ugna się przed niczym by wyciągnąc kasę z waszych porfeli …

  9. Piotr

    Sztuczny problem. Nie wart większej uwagi…Wesołych jeszcze Świąt. Jutro od nowa zawiść ,nienawiść i zazdrość, ot taki naród.

  10. wojteksa

    Paleniu mówię nie ale podatek za psa to minimum 1000zł/rok i chip obowiązkowy, za brak chipa 2000zł kary.

  11. wit

    Psia kupa rozkłada się (ulega biodegradacji) 2-4 tygodnie. Oczywiście, że to niemiły zapach i widok.
    W każdym roku tak około pierwszego śniegu pojawiają się w różnych mediach informacje o psich kupach.
    Nośny temat no i zawsze można zapełnić łamy.
    To ja z innej beczki.  5 600 000 000 000 (pięć bilionów sześćset miliardów) rocznie.
    Ponoć tyle niedopałków co roku ląduje na ziemi. Wszystko, co w nich zostaje, a co nie ulegnie biodegradacji, wsiąka w grunt. Tak się składa, że to same toksyny. I co ? I nic ! Biodegradacja tzw. peta trwa 3.5 – 5 lat. Ile z tej liczby „petów” ląduje na ziemi w Polsce !? Może na taki temat „wypracowanie”.
    Dodatkowa informacja – nie ma psa ani kota ale „niestety” jestem przeciwnikiem palenia.

  12. mamnick

    Romuś….Kup sobie Superglue i wsadz do ust;)

  13. bolo

    Bolo jesteś stuknięty w mózg!

  14. bolo

    strażnicy miejscy powinni patrolować okolice swojej siedziby i ul mikołajczyka bo coraz więcej psów chodzi bez kagańców i są to psy duże i groźne
    zawsze to kasa do budżetu prawie jak mandat dla kierowcy
    panowie do roboty kasa sama chodzi po okolicy, a wy jej zebrać nie chcecie
    to po co jesteście nam potrzebni

  15. Wlascicielka psa

    Uwazam, ze Straz Miejska powinna bardziej pilnowac wlascicieli co nie sprzataja po swoich pupilach i karac te osoby co nie trzymaja psa na smyczy. Policja tez powinna sie tym zajac.Jezeli ktos dzwoni do straczy czy na policje powinni zaraz interweniowac i karac wlascicieli zwierzat. Podatek niech bedzie, a czipowanie jest wskazane.

  16. Romuś

    Podatek od psa w mieście powinien wynosić min. 1000 zł rocznie – podwójny pożytek: więcej pieniędzy w budżecie miasta + mniej gówien na ulicach

    • Ewelina

      Może pierwsze przygotować miasto dla czworonogów a później brać za to pieniądze a nie odwrotnie. Bo jak na razie, to mój pies nie ma kawałka trawy na załatwienie swojej potrzeby. Nie wspomnę o braku wyznaczonego ternu dla psów, koszy na odchody i tp.. Za co przepraszam brać podatek ??? Bo taki przykładowy Pan Roman jest anty i łatał by budżet pobieranymi podatkami nie dając nic w zamian. Bravo gratuluję idei. Dla mnie jak ktoś bierze pieniądze za nic to inaczej „kradnie” albo „grabi”.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.