Opozycja, jak ryby i dzieci – głosu nie ma

Fot. Łukasz Solski

PRZEMYŚL.  Radni PiS przekonani, że blokowanie ich propozycji uchwał ma charakter polityczny.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni nie przyjęli propozycji opozycyjnych klubów PiS i SLD dotyczącej miejskich przedszkoli. „Przeszły” jedynie prezydenckie poprawki do podjętej wcześniej uchwały. Projekt PiS, by przywrócić darmowe przejazdy dla honorowych krwiodawców i seniorów od 70 roku życia nawet „nie wszedł” pod obrady, bo przepadł „na komisji budżetowej.

- To kwestia politycznego podejścia do spraw społecznych koalicji rządzącej i procedowania przewodniczącego Jana Bartmińskiego – twierdzili zgodnie na zeszłotygodniowej konferencji prasowej przewodniczący klubu PiS, Władysław Bukowski i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Przemyśla, Adam Łoziński.

- Jakiekolwiek inicjatywy opozycji są z góry skazane na głosowanie na „nie” – zauważył Bukowski. – I tak jest od początku tej kadencji rady, choćby nie wiadomo jak ważna społecznie była sprawa – podkreślił. Przewodniczący klubu PiS nie krył rozgoryczenia. – W sprawach społecznych nie powinno być podziałów partyjnych, ani „licytacji”, kto pierwszy na coś wpadł, napisał projekt. Powinna być rzetelna dyskusja, poważne podejście do tematów, a nie tylko głosowanie z założenia na „nie”, bo to pomysł opozycji – dodał. – „Arytmetyka” jest w radzie, jaka jest, ale nasze projekty uchwal skutecznie też blokuje sposób procedowania ich przez przewodniczącego Bartmińskiego. – powiedział wprost szef klubu PiS. Adam Łoziński, który jest wiceprzewodniczącym rady z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zauważył, że porozumienie z przewodniczącym Janem Bartmińskim (PO) jest możliwe. Jednocześnie dodał, że wykorzystywanie „arytmetyki” w radzie przez koalicję jest szkodliwe dla miasta i jego mieszkańców. – Co my możemy zrobić jako opozycja? Apelować do radnych koalicji, by nie kierowali się tylko ambicjami i politycznymi podziałami – stwierdził Łoziński. „Arytmetyka” w przemyskiej  Radzie Miejskiej wygląda tak, że koalicja PO- Regia Civitas ma razem 14 radnych, PiS- 5, SLD -3. Jest jeszcze radny niezrzeszony z „Doliny Sanu” W tej sytuacji bez „łaskawego spojrzenia” koalicji, opozycji trudno cokolwiek przeforsować.

Monika Kamińska

do “Opozycja, jak ryby i dzieci – głosu nie ma”

  1. piotr

    Przecież zawsze radni PiS mogą swoje diety przeznaczć na bilety dla seniorów, a dla honorowych dawców krwi płacić z własnych zasobów materialnych. Żadna ustawa im tego nie zabrania. Wara natomiast od moich pieniedzy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.