Optymizm Anastasiego

Fot. Wiesław Kozieł

REPREZENTACJA. Od 5 listopada w PlusLidze nastąpi ponad miesięczna przerwa w rozgrywkach. Zespoły do rywalizacji powrócą 10 grudnia. Przerwa spowodowana jest wyjazdem reprezentacji Polski na Puchar Świata do Japonii (20.11.-4.12.), pierwszą kwalifikacją do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

Od 6 listopada w Spale kadrowicze rozpoczną zgrupowanie. W kraju Kwitnącej Wiśni biało-czerwoni (znaleźli się tam po otrzymaniu “dzikiej karty”) w 14 dni zagrają 11 meczów. Awans do IO wywalczą trzy najlepsze zespoły. – Czuję, że będzie to dobry turniej w naszym wykonaniu. Mamy kilku graczy światowej klasy. Najważniejsze to wierzyć w awans i zachować równą formę przez cale zawody – stwierdza trener polskiej reprezentacji, Andrea Anastasi.

Włoski szkoleniowiec w porównaniu z mistrzostwami Europy dokonał w kadrze aż pięciu zmian i już podał czternastkę, która będzie walczyć w Japonii. – Chciałem wcześniej ogłosić listę, żeby wszystko było jasne, żeby zawodnicy mieli komfort pracy – mówi Anastasi w którego kadrze nie znalazł się kapitan zespołu i prawdziwa ikona reprezentacji przez ostatnie 15 lat, Piotr Gruszka. – Rozmawiałem z Piotrem przed ogłoszeniem listy – tłumaczy Anastasi. – Powiedziałem mu, że jeszcze nie jest w najwyższej formie, ale mam nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy do niej wróci. Na razie nie jest gotowy na sprostanie wymogom tak ciężkiego i długiego turnieju jak Puchar Świata – dodaje trener. Gruszka podczas listopadowej przerwy na PŚ przejdzie rehabilitację, która pozwoli mu odzyskać moc w ręce.

W kadrze nie ma też Daniela Plińskiego, który z meczu na mecz pokazuje w jak wysokiej jest formie. – Wiem, że gra dobrze, ale gdy robiłem listę 20 graczy, chciałem mieć przede wszystkim tych, którzy zdobyli medal ME – informuje szkoleniowiec. – Nie chciałem robić zamieszania. Wiem, ze ludzie czekają na powrót Plińskiego. Moje drzwi są w przyszłości dla niego otwarte.

Biało-czerwoni przed wylotem do Japonii zagrają tylko dwa towarzyskie mecze (11 i 12.11.) z Czechami w Legionowie. – Lecimy 14 listopada, a na miejscu przygotowywać będziemy się w Toyota Club blisko Nagoi, ale nie możliwości, by grać jeszcze z kimkolwiek. Ja natomiast do Polski przylatuję w najbliższy piątek, bo chcę obejrzeć mecz Politechniki z Resovią, a dwa dni później zaczynamy zgrupowanie w Spale – kończy Anastasi.

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.