Ordynator posiedzi w areszcie do 3 lutego

Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie powiedziała, że Okręgowy Sąd w Rzeszowie podzielił argumenty Sądu Rejonowego przemawiające za aresztem. Fot . Wit Hadło

RZESZÓW. Sąd Okręgowy (w środę) utrzymał w mocy postanowienie sądu niższej instancji o tymczasowym aresztowaniu dr Piotra M.

Nie pomogły poręczenia i wnioski o zwolnienie z aresztu, które wpłynęły do sądu i prokuratury z Okręgowej Izby Lekarskiej, od prezydenta Tadeusza Ferenca oraz Janusza Solarza, dyrektora szpitala. – Okręgowy Sąd w Rzeszowie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie tymczasowym dla dr Piotra M. do 3 lutego, ponieważ podzielił argumenty Sądu Rejonowego przemawiające za takim środkiem zapobiegawczym – mówi Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Mecenas Aleksander Bentkowski, obrońca lekarza, uważa, że zastosowanie w tym przypadku najsurowszego środka jakim jest tymczasowe aresztowanie krzywdzi nie tylko wyśmienitego lekarza, ale i kilkudziesięciu jego pacjentów, którzy darzyli go zaufaniem. – Jestem zaskoczony i rozczarowany, stanowiskiem sądu. Nadal uważam, że nie można łączyć czynności wykonanych przez lekarza w gabinecie prywatnym z obowiązkami ordynatora pełnionymi w szpitalu. To wyjątkowo niebezpieczne, precedensowe działanie prokuratury, będące nadużyciem prawa – mówi mecenas.

Nie ważne gdzie wziął, tylko za co

- Nie jest istotne czy łapówka była przyjęta w szpitalu, czy w gabinecie prywatnym, natomiast istotne jest to, że miała ona związek z zabiegiem wykonanym w Szpitalu i tylko takie przypadki objęto zarzutami – mówi Damian Mirecki, Naczelnik Wydziału V Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, która nadzoruje śledztwo. – Sąd stosując areszt uznał, że istnieje uzasadniona obawa matactwa bo przebywając na wolności lekarz może on wpływać na zeznania świadków, a tym samym bezprawnie utrudniać prowadzone postępowanie. Ponadto stosując powyższy środek zapobiegawczy sąd uznał, że już w świetle przedstawionych podejrzanemu zarzutów, orzeczenie surowej kary jest wysoce prawdopodobne, biorąc zwłaszcza pod uwagę wysoki stopień społecznej szkodliwości zarzucanych przestępstw, jak też długi czas ich trwania.

Grozi mu 10 lat więzienia

Dr n. med. Piotr M. ordynator oddziału chirurgicznego w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, jest podejrzany o branie łapówek. Został zatrzymany 2 listopada przez agentów CBA, a dwa dni później sąd rejonowy na wniosek prokuratury aresztował go na trzy miesiące. W sumie Piotr M. ma postawionych siedem zarzutów korupcyjnych na łączną kwotę 5.6 tys. zł, jeden zaś dotyczy udziału w oszustwie oraz żądania korzyści majątkowych, co zagrożone jest karą od roku do 10-ciu lat pozbawienia wolności.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.