Organizatorzy nie wykluczają policyjnej prowokacji

W Marszu Niepodległości „Odzyskajmy Polskę” wzięło udział dużo młodzieży. Na zdjęciu: Marsz dociera w okolice pomnika Dmowskiego na placu Na Rozdrożu. Fot. PAP

WARSZAWA. Policja i politycy podsumowują prawicowy Marsz Niepodległości.

176 osób zostało doprowadzonych na komisariaty po burdach, do jakich doszło w Warszawie w Święto Niepodległości – poinformował wczoraj rzecznik KGP, insp. Mariusz Sokołowski. Rany odniosło 22 funkcjonariuszy, trzech z nich trafiło do szpitala.

- Do jednostek policji w związku z niedzielnymi marszami doprowadziliśmy do tej chwili 176 osób – powiedział Sokołowski. Jak dodał, są to osoby podejrzewane m.in. o przestępstwa takie, jak niszczenie: mienia czy atak na funkcjonariuszy lub wykroczenia polegające np. na odpalaniu lub posiadaniu rac.

Wyłącznie Polacy
Według dotychczasowych danych policyjnych osoby zatrzymane w tym roku po zajściach 11 listopada to wyłącznie Polacy.
Zatrzymani to najczęściej osoby z bojówek pseudokibicowskich. – Jeżeli my widzimy, że są to osoby, które są ubrane w barwy klubów piłkarskich, noszą kominiarki, mają tatuaże, które świadczą o przynależności do grupy pseudokibicowskiej, to ten przekaz jest dla nas jasny – dodał Sokołowski.

Artur Zawisza nie wyklucza prowokacji
Artur Zawisza, wiceprezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych powiedział w Polskim Radio, że zamieszki mogły być sprowokowane przez policję.
- Niedługo po rozpoczęciu marszu czołówka została odcięta od kilkudziesięciu tysięcy uczestników przez kordon policyjny, który zablokował możliwość wyjścia z ronda Dmowskiego. W Internecie widać coś bardzo dziwnego, a mianowicie zamaskowanych ludzi ochranianych przez funkcjonariuszy policji. To podsuwa tezę o możliwości policyjnej prowokacji. Są relacje, w których zamaskowani osobnicy wybiegali zza kordonu policji, a następnie się za nim chowali – zauważył.

Artur Zawisza powiedział, że w Marszu Niepodległości uczestniczyło około kilkadziesiąt tysięcy osób.

Nowa partia?
Według Zawiszy, Marsz Niepodległości w niedzielę się nie zakończył, a dopiero się zaczął – Elementem krystalizacji społecznej będzie ruch narodowy. Zapraszani są do niego patrioci poszczególnych pokoleń od kibiców po kombatantów, aby tworzyć nowy kształt polskiej niepodległości. Takiej, w której flaga biało-czerwona będzie jako jedyna powiewająca na urzędach publicznych, a nie ta nielegalna, bezprawnie zawieszona flaga unijna – powiedział.

PiS żąda wyjaśnień
Mariusz Błaszczak z PiS stwierdził, że burdy trzeba wyjaśnić. – To, jak doszło do tych aktów agresji, które oczywiście trzeba potępić, ale też jaka była rola policji – powiedział. PiS złoży wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji spraw wewnętrznych w tej sprawie.

SLD żąda delegalizacji
Sojusz Lewicy Demokratycznej złoży natomiast wniosek o delegalizację ONR i Młodzieży Wszechpolskiej, organizatorów Marszu. – ONR i Młodzież Wszechpolska doprowadziły do sytuacji, w której zamiast cieszyć się Świętem Niepodległości, kolorowej, ciepłej, niepodległej Polski, zastanawialiśmy się, czy żyjemy w kraju, który za wszelką cenę próbuje bronić swojej niepodległości – powiedział sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski.

TVN 24/ps

do “Organizatorzy nie wykluczają policyjnej prowokacji”

  1. gracjan

    Popieram pana Artura Zawisze, bo jak inaczej można skomentować wyjazd uczestników ze Stalowej Woli do Warszawy. Tak się działo za komuny jak ludzie chcieli jechać na spotkanie z Ojcem św. a dzisiaj robi to nas rząd.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.