Oskarżony o zabójstwo po 20 latach stanął przed sądem

42-letni Andriy D. z Ukrainy został oskarżony o zabójstwo Kazimierz R. (63 l.) w Leżajsku. Był poszukiwany przez 20 lat. Fot. Wit Hadło
42-letni Andriy D. z Ukrainy został oskarżony o zabójstwo Kazimierz R. (63 l.) w Leżajsku. Był poszukiwany przez 20 lat. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, LEŻAJSK. Prokuratura Rejonowa w Leżajsku nie ma wątpliwości, że to Andriy D. (42 l.) w 1993 roku zabił Kazimierza R. (+63 l.).

We wtorek, 26 listopada przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie stanął obywatel Ukrainy, Andriy D. 42-letni księgowy jest oskarżony o dokonanie makabrycznej zbrodni, do której doszło 23 grudnia 1993 roku w Leżajsku. Przez 20 lat był poszukiwany listami gończymi. W ręce policji wpadł w marcu 2013 r.

Ofiarą D. miał paść Kazimierz R. (63 l.), który zajmował się handlem walutą. 20 lat temu na dzień przed wigilią został napadnięty i okradziony w piwnicy jednego z bloków w Leżajsku. W wyniku licznych obrażeń i ran zadanych ostrym przedmiotem zmarł. Zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami.

20 lat szukania
Prokuratura Rejonowa w Leżajsku przez wiele lat poszukiwała Andriya D., którego wytypowała jako sprawcę. Oskarżyciel nie ma wątpliwości, że D. działał z zamiarem pozbawienia życia Kazimierza R. – W wyniku uderzeń ostrym przedmiotem doszło do uszkodzenia opłucnej, płuca, krwotoku, złamania żebra, łopatki, powstały rany kłute szyi, rąk – wylicza prokurator obecny na sali rozpraw. Udział D. w zdarzeniu mieli potwierdzić świadkowie oraz badania DNA.

Podczas napadu mężczyzna miał przywłaszczyć sobie dolary amerykańskie i franki szwajcarskie o łącznej kwocie 80 mln starych złotych (po denominacji 8 tys. zł – przyp. red.), które posiadał przy sobie R.

Andriy D. przez 20 lat miał ukrywać się pod różnymi nazwiskami. 19 marca br. został zatrzymany na przejściu granicznym w Medyce przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Jechał z Ukrainy busem do Polski.

– Jak wyjaśnił, w Polsce miał zamiar zakupić samochód i wrócić nim na Ukrainę. W trakcie kontroli jego bagażu funkcjonariusze straży granicznej ujawnili również papierosy i alkohol, które usiłował przemycić przez granicę – informowała wówczas Komenda Główna Policji w Rzeszowie. Podejrzany został przewieziony do Zakładu Karnego w Przemyślu. Później do ZK na Załężu.

Dlaczego zmienił nazwisko?
Obywatel Ukrainy, stojąc przed rzeszowskim sądem, nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że nie zna Kazimierza R. i że nie ma nic wspólnego z jego śmiercią. Do Leżajska przyjechał w marcu 1993 roku. Zajmował się handlem drobnymi przedmiotami: papierosami, szkatułkami, lornetkami. – Z Polski wyjechałem gdzieś dwudziestego któregoś grudnia 93 – mówi D. Powodem miała być kradzież, której padł ofiarą. Nie mając więcej towaru na sprzedaż, postanowił wrócić do rodzimego kraju.

Mężczyzna wyjaśnia, że chwile po powrocie na Ukrainę został wezwany przez tamtejszą prokuraturę na przesłuchanie w sprawie “jakiegoś zabójstwa”. Zeznania miał złożyć wielokrotnie i zaprzecza, jakoby były problemy z kontaktowaniem się z nim. Zmianę nazwiska, która nastąpiła w 2006 r., tłumaczy problemami finansowymi firmy, którą okupił od swojego brata.

– Nie wiedziałem, że ma długi i problemy. Ci ludzie chcieli, żebym je spłacił – wyjaśnia. Jak twierdzi, o zmianie miała wiedzieć także milicja, która wówczas dokumenty miała wydać. Nazwisko zmienił na panieńskie żony. – Listonosz mnie znał, zresztą jak wszyscy, i pocztę odbierałem, bo miejsca zamieszkania ani innych danych nie zmieniłem – mówi.

Po odczytaniu wyjaśnień Andriya D. z 1997 i 2013 r., w których konsekwentnie nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, sprawa została przerwana i wyznaczony został kolejny termin rozprawy – 9 grudnia.

Mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Ewelina Nawrot

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
emiran
emiran
7 lat temu

(po denominacji 8 tys. zł – przyp. red.) tylko, że wartość 80 000 000 zł w 1993r. odpowiada dzisiejszej wartości 70 000 PLN – Pozdrawiam