Oskładkują umowy-zlecenia – wzrośnie bezrobocie

– Praca w Polsce jest opodatkowana jak wódka i to jest główną przyczyną bezrobocia – mówi Cezary Kaźmierczak. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Przedsiębiorcy obawiają się propozycji związków zawodowych dotyczących obłożenia składkami umów cywilnoprawnych.

Rząd przymierza się do obłożenia obowiązkową składką ZUS-owską wszystkich umów-zlecenia. To doprowadzi do wzrostu kosztów pracy, pracodawcy będą zatrudniać jeszcze mniej chętnie niż teraz.

O „ozusowanie” umów cywilnoprawnych związkowcy w Polsce walczą już od dawna. Przedstawiciele związków zawodowych ukuli nawet nazwę dla tej formy zatrudnienia i ochrzcili te umowy mianem “umów śmieciowych”.

Władysław Kosiniak-Kamysz (34 l.), minister pracy i polityki społecznej, udzielił oficjalnie poparcia pomysłowi. Minister twierdzi, że to zapewni osobom zatrudnionym na takie umowy w przyszłości wyższe emerytury.

Przedsiębiorcy mówią wprost. Te zmiany tylko podniosą koszty pracy i sprawią, że osoby, które dziś zatrudnione są na umowy-zlecenia albo stracą pracę, albo będą zarabiać mniej niż obecnie, albo trafią do szarej strefy.

- Wątpię czy dadzą radę ci najsłabsi na rynku pracy: młodzi bez doświadczenia, osoby o niskich kwalifikacjach, osoby z małych miejscowości etc. Dzięki umowom cywilnoprawnym wielu z nich ma bowiem jakąkolwiek pracę. Po realizacji tych postulatów nie będą mieli żadnej, a w najlepszym razie, zamiast umowy cywilnoprawnej dostaną “umowę na gębę” – tak propozycje związkowców skomentował Cezary Kaźmierczak (48 l.), prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Rząd jest zainteresowany pomysłem związkowców, bo składki od umów-zleceń podniosłyby dochody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W kasie zarządzanej przez ZUS, z której wypłacane są obecne emerytury, ziałaby mniejsza dziura. Tylko kto za to zapłaci?

Związkowcom wydaje się, że tylko pracodawcy. Jest to jednak nieprawda. Za oskładkowanie umów-zleceń zapłacą również, a może przede wszystkim, ludzie na nich zatrudnieni. Przy bezrobociu, które na Podkarpaciu sięgnęło 17 proc. każde podniesienie kosztów pracy to cios w plecy pracowników, bo pracodawcy będą musieli zatrudniać ich na gorszych warunkach lub zwolnić.

***
To, co proponują związkowcy nie poprawi sytuacji, a już na pewno nie w momencie, kiedy mamy do czynienia ze spowolnieniem w gospodarce, wzrostem bezrobocia i spadkiem zarobków. W takiej sytuacji powinno się przedsiębiorcom ulżyć, aby utrzymywali miejsca pracy, a nie podkładać im nogę. No chyba że ktoś myśli, że jak upadną kolejne firmy i więcej osób trafi na bruk, to coś zmieni się na lepsze.

Artur Getler

do “Oskładkują umowy-zlecenia – wzrośnie bezrobocie”

  1. Tomasz

    Panie Cezary Kaźmierczak! Życzę Panu, żeby w Pana firmie nikt nie chciał pracować!!!

  2. jk

    To czego obawiają się przedsiębiorcy ,to chyba to,że będą miec mniej niewolników.dzisiaj zatrudnia się osoby na śmieciówkach podpisywanych co miesiąc,zamiast na umowe o prace.W ten sposób pseudo pracodawcy oszukują pracowników,nie płacąc im nawet najniższej krajowej. Ponadto pozbawione te osoby są urlopu,i innych praw.Pracodawcy mają gdzieś pracownika.Ważne aby na wojaże i nowe samochody wystarczyło. Taka jest prawda.

  3. P.K

    każdy pracodawca chce zarobić , często tylko kosztem innych. Róznice społeczne widać szybko. Ktoś zaczyna w branży budowlanej kilka łapówek, wygra przetargi = zlecenia. Pracownik zapie***la na czarno od wiosny do jesieni. Zap***dol ma taki że nie ma czasu myśleć o przyszłości. Szef zmienia auta, zalicza najdroższe ku**y w burdelach, a niewolnik martwi sie czy szef będzie uczciwy i zapłaci za wykonaną prace
    gminny dostają kasę na budowy dróg, chodniki itp. budują ich osoby zatrudnione na czarno. Wszystko dlatego , że jakaś ruda prostytutka rządzi krajem, a nie ma pojecia o zarządzaniu. Wystarczy wzmocnić PIP, lub aby konsekwentnie karali nieuczciwych pracodawców.

    To że Tusk jest idiotą to widać teraz , gdy spadło mnustwo sniegu. Chodniki zasypane , w miastach nie ma gdzie parkować , ale po zasiłki kolejki nadal długie. Są rodzinny które żyją tylko z zasiłków, są zdrowi i mogli by pracować. Dorabiają sobie na Policji , jako OZI. Mają licencje na popełnianie przestępstw, mogą jezdzić pod wpływem, sprzedawać alkohol i papierosy z zagranicy.

    Polsrka kure………..

  4. pracownik na śmieciówce

    To spoko, już możemy się pakować i zapierniczać do UP :(

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.