Osłabiona Stal zatrzyma lublinian?

Piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów czeka w sobotę niełatwa przeprawa z Motorem Lublin.

II LIGA. “Stalówka” kontra klub Artura Boruca, resoviacy w stolicy Warmii i Mazur.

Niepokonana na własnym boisku Stal Rzeszów spróbuje zatrzymać Motor, który w trzech ostatnich meczach zdobył aż 7 punktów i nieoczekiwanie znalazł się w górze tabeli. Resovia powalczy w Olsztynie o drugie zwycięstwo, a piłkarze Stali Stalowa Wola w Siedlcach o…przyszłość swojego trenera.

“Stalówka” dobrze weszła w sezon, ale po laniu jakie ostatnio zgotował jej beniaminek z Krakowa, w klubie zrobiło się bardzo gorąco. Część kibiców zażądała głowy Sławomira Adamusa, działacze w rewolucjonistów się nie zabawili, ale dali do zrozumienia, że oczekują poprawy wyników.

Trener się nie skarży

- Jak poradziliśmy sobie z falą krytyki? Chyba nieźle. Po kilku dniach w szatni chłopaki znów włączyli muzykę, pojawiły się żarty, ale “jechano” nie z nimi, lecz ze mną. Nie skarżę się, taki los trenera. Po porażkach nie chowam głowy w piasek, po zwycięstwach nie chodzę z arbuzami pod pachami – tłumaczy w swoim stylu Sławomir Adamus. Jego drużynie w weekend nie będzie łatwo, bo Pogoń – kolejny beniaminek – groźny jest zwłaszcza na boisku w Siedlcach. – Rzucają się na rywala, strzelają gola, a potem grają z kontry. Taki styl na razie przynosi im korzyści – charakteryzuje ósmego w tabeli przeciwnika opiekun Stali. W Pogoni, macierzystym klubie Artura Boruca, ma kto straszyć. Adama Czerkasa, Jacka Kosmalskiego czy Grzegorza Wędzyńskiego kibicom przedstawiać nie trzeba.

Z kelnerami nie grają, ale…

- Jedziemy potwierdzić, że efektowna wygrana z Wigrami nie była dziełem przypadku – mówi przed wyprawą do Olsztyna Marcin Pietryka. Bramkarz Resovii podkreśla, jak bardzo zmieniła się atmosfera w szatni. – Morale wzrosło, już nie możemy się doczekać sobotniego meczu – uśmiecha się. – Oczywiście spodziewamy się ciężkiej przeprawy, nie gramy z kelnerami, ale wierzymy, że uda się pójść za ciosem.

W meczowej “18” resoviaków nie zaszły żadne zmiany, pod znakiem zapytania stoi jedynie występ lekko kontuzjowanego Dawida Kwieka. OKS Olsztyn jest jedną z ośmiu drużyn, które jesienią na własnym boisku jeszcze nie przegrały. Ich napastnik Krzysztof Filipek strzelił już 3 gole.

Kłopoty stalowców

Jeśli piłkarze Stali Sandeco Rzeszów faktycznie chcą w tym sezonie sforsować bramy I ligi, w sobotę muszą pokonać Motor. Łatwo o to nie będzie, bo lublinianie na wyjeździe w tym sezonie jeszcze nie przegrali, a ostatnio prezentują się bardzo dobrze. – Gdy graliśmy z nimi latem sparing, byli dużo słabsi. Od tego czasu pozyskali jednak kilku dobrych zawodników i punktują – tłumaczy Jacek Szczepaniak, prezes Stali Sandeco.

Biało-niebiescy bardziej niż siłą rywali, martwią się własnymi problemami kadrowymi. – Znów będziemy musieli sobie poradzić bez kilku podstawowych zawodników. Kontuzje leczą Tomasz Margol, Wojciech Krauze, Michał Czarny i jeszcze kilku zawodników, którzy aspirowaliby do gry, gdyby byli zdrowi. Cóż, musimy sobie poradzić bez nich. Już w Iławie ich zastępcy pokazali, że są w stanie to zrobić – zakończył Szczepaniak.

tsz, p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.