Osobliwy prezent dla włodarza Przemyśla

Marcin Radochoński (29 l.) wręczył Robertowi Chomie (49 l.) samochód – zabawkę. – To symbol przemyskich inwestycji – powiedział w nawiązaniu do zakupu przez urząd nowego luksusowego volvo. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Prezydent jeszcze nie ma nowego volvo, a dostał już audi.

Dość oryginalny jak na prezydenta miasta prezent otrzymał podczas spotkania z mieszkańcami Przemyśla Robert Choma (49 l.). Marcin Radochoński (29 l.) wręczył mu „resoraka” marki Audi. – To symbol przemyskich inwestycji – stwierdził członek PiS, nawiązując do zakupu przez urząd luksusowego volvo, które ma zastąpić „wysłużone”, bo kilkuletnie auto tej samej marki.

Miało być tak pięknie: na kolejnych wizualizacjach przemyślanie mogli oglądać kolejną część obwodnicy miasta, ścieżki rowerowe i kładkę. Spotkanie zaaranżowane przez prezydenta Roberta Chomę (49 l.) miało na celu zapoznanie mieszkańców miasta z planowanymi inwestycjami. Szło głównie o kolejny odcinek obwodnicy miasta, ścieżki dla rowerzystów i kładkę pieszo-rowerową na Sanie. Zdecydowanie miłą, żeby nie rzec entuzjastyczną atmosferę spotkania zepsuły jednak uwagi Daniela Stołowskiego (37 l.).

- Mówimy o nowych ścieżkach, a te które zostały niedawno oddane są z kostki, która utrudnia jazdę – zauważył Stołowski. Prezydent Choma najwyraźniej o tym co mieszkaniec miasta ochoty rozmawiać nie miał. – O co panu chodzi? Co to ma wspólnego z nowymi inwestycjami? – pytał. Do Stołowskiego dołączył sędziwy przemyślanin, Edmund Kajdas. – Niech pan nie ucieka od tematu i da się ludziom wypowiedzieć – zaapelował do włodarza Przemyśla. – Dlaczego nie można krytykować pańskich pomysłów? – pytał. – Mówimy teraz o nowych inwestycjach – przypomniał Choma.

I w nawiązaniu do tychże inwestycji właśnie, jak podkreślił, Marcin Radochoński z PiS wręczył prezydentowi Przemyśla sporego „resoraka” marki Audi. – To symbol inwestycji w naszym mieście – stwierdził nawiązując do tego, że miasto zakupuje na potrzeby urzędu luksusowe volvo, które ma zastąpić „stare” już, bo kilkuletnie auto tej samej marki, z którego dotychczas służbowo korzystała władza w mieście. R. Choma zabawkę przyjął, nawet wyjął z pudełka i obejrzał. – Nie wiem czy mogę ją zatrzymać, w końcu to korzyść majątkowa – śmiał się. Darczyńca jednak uspokoił go, że zawsze może dar ten ofiarować któremuś z miejskich przedszkoli.

Słusznie, wszak niedługo prezydent będzie dysponował nowym, luksusowym i prawdziwym samochodem.

Monika Kamińska

do “Osobliwy prezent dla włodarza Przemyśla”

  1. lukasz

    Myślę,że Pan Choma na pewno przeją się tym, jestem człowiekiem na pozycji który całe życie była na wysokich stołkach ma znajomości i nie ma się kim przejmować tylko jakimś osiedlowym gamoniem który jest nikim

    • Krzysiek

      - Myślę, że „osiedlowego gamonia” ludzie bardziej szanują niż jego ekscelencja Chomę, który podciera się publicznymi pieniędzmi fundując sobie super autka. W jakich czasach my żyjemy? – w takich, że stać nas na luksusy? – Przecież ludzie tu pracy nie mają i gniją, a w jaki niby sposób ta nowa inwestycja ma pomóc mieszkańcom. Miasto układów Chomy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.