Ostatni dzwonek dla Golloba

Jeśli Tomasz Gollob nie znajdzie sposobu na dopasowanie motocykla do nawierzchni gorzowskiego toru, może zapomnieć o dobrym występie podczas sobotniej Grand Prix Polski. Fot. Marcin Jeżowski

GRAND PRIX POLSKI. Sobotni turniej bez kontuzjowanego Jarosława Hampela. Jason Crump zaatakuje pozycję lidera?

W sobotę (godz. 19) na torze w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się 6. tegoroczna odsłona walki o tytuł indywidualnego mistrza świata – Grand Prix Polski. Pozycji lidera bronił będzie Greg Hancock. Na rehabilitację po ostatnich słabych występach liczy Tomasz Gollob, który jednak w meczach ligowych na torze w Gorzowie spisuje się… fatalnie.

Tak słabego sezonu polskich zawodników w Grand Prix nie było już dawno. W ostatnich dwóch turniejach biało-czerwoni nie zdołali w ogóle awansować do fazy półfinałowej. Jakby tego było mało, w ostatnich zawodach Jarosław Hampel w efekcie upadku złamał kość strzałkową nogi i czeka go 2-miesięczna przerwa w startach. W Gorzowie zastąpi go Martin Vaculik.

Fatum własnego toru
Honoru biało-czerwonych będzie w sobotę bronił Tomasz Gollob oraz startujący z dziką kartą Bartosz Zmarlik. Dla mistrza świata z 2010 r. to ostatni dzwonek na zdobycie pokaźniej ilości punktów, która pozwoli mu zachować szanse na walkę o medale. Jeśli ta sztuka w sobotę nie uda się Gollobowi, może on zapomnieć o podium w klasyfikacji generalnej i będzie musiał się skupić na walce o utrzymanie się w cyklu GP. – Mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej. Nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć – zapewnia menedżer Golloba, Tomasz Gaszyński.

Szkopuł w tym, że Gollob od początku tego sezonu nie może dopasować sprzętu do… swojego domowego toru w Gorzowie. Przykładem mecz z PGE Marmą Rzeszów, gdzie zdobył zaledwie 3 punkty. To jednak nie był jedyny słaby występ “Chudego” na torze w Gorzowie, gdzie Gollob ma obecnie średnią biegową około półtora punktu na bieg. Gollob zajmuje obecnie 5. miejsce i do lidera, Grega Hancocka traci już 23 punkty.

Uwaga na Crumpa
W ubiegłym roku Grand Prix Polski po raz pierwszy odbyło się na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim. Wygrał Greg Hancock, Tomasz Gollob zajął 4. miejsce. Zawody z powodu opadów deszczu zostały zakończone po czterech seriach startów. W sobotę Hancock będzie musiał uważać na obcokrajowca PGE Marmy Rzeszów, Jasona Crumpa. Wprawdzie ostatnie występy “Kangura” w barwach rzeszowskiego klubu pozostawiają wiele do życzenia, to jednak można być pewnym, że w zawodach GP Australijczyk da z siebie wszystko. Zwłaszcza, że do Amerykanina traci zaledwie dwa “oczka”. Sporo do powiedzenia powinien mieć również w sobotnich zawodach Duńczyk Nicki Pedersen, który jeszcze w ubiegłym sezonie ścigał się w barwach Caelum Stali Gorzów i zna tamten tor znakomicie.

Klasyfikacja generalna po 5 z 12 turniejów: 1. Hancock 75, 2. Crump 73, 3. N. Pedersen 65, 4. Holder 61, 5. Gollob 52, 6. Lindgren 52, 7. Sajfutdinow 58, 8. Hampel 46, 9. Jonsson 38, 10. Lindbaeck 34, 11. Ljung 29, 12. B. Pedersen 29, 13. Harris 27, 14. Bjerre 25, 15. Andersen 24.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.